Reklama

Dyrektorzy placówek nie chcą połącznia trzech przedszkoli w jednym miejscu

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Radni uważają, że najwyższy czas podjąć decyzję o budowie nowego przedszkola w Kolbuszowej. Część samorządowców jest zdania, że ten pomysł nie jest trafiony. Co o tym wszystkim sądzą dyrektorzy placówek dla najmłodszych mieszkańców gminy Kolbuszowa?

Część samorządowców chce budowy nowego przedszkola na osiedlu Błonie. Inni są temu przeciwni. 

- Czy naprawdę koledzy radni uważają, że przy tych kosztach i nakładach, jakie ponosimy na oświatę, największym priorytetem jest budowanie nowego przedszkola? Nie uważam - mówił podczas jednej z sesji radny Krzysztof Wójcicki. - Uważam, że należy dbać i doposażać te placówki, które mamy. Natomiast budowa przedszkola na nowym osiedlu Błonie to perspektywa może kilku, a nawet kilkunastu lat, jak będzie to miejsce zasiedlone. Przy tych wydatkach na oświatę na tę chwilę wydaje mi się, że to nie jest za bardzo rozsądne i priorytetowe

- stwierdził Krzysztof Wójcicki.

Dyrektorzy przedszkoli, niebędący na spotkaniu i niebiorący udziału w dyskusji samorządowców, napisali pismo skierowane do radnego Pawła Michno, przewodniczącego komisji oświaty. 

- W związku z wypowiedziami radnych, Józefa Fryca i Michała Karkuta na łamach Korso Kolbuszowskie oraz na portalach społecznościowych, jako kadra zarządzająca przedszkolami publicznymi nr 1, 2 i 3 czujemy się zobligowani do wyrażenia swojego stanowiska w sprawie pomysłu na wybudowanie nowego przedszkola i przeniesienie naszych placówek w to miejsce - zaczęli szefowie przedszkoli. 

To się nie uda

- Faktem jest, iż marzeniem każdego dyrektora jest zapewnienie swoim wychowankom i pracownikom jak najlepszych warunków materialnych - piszą dyrektorzy przedszkoli. - Przeniesienie nas do jednej lokalizacji nie wydaje nam się jednak dobrym rozwiązaniem. Zastrzeżenie budzi sama lokalizacja oraz pomysł scalenia naszych placówek - dodają. Podkreślają oni, że kategorycznie nie zgadzają się z wyrażonymi przez radnych opiniami, iż ich przedszkola - tu cytat: "odstają od współczesnych standardów". 

 

- Przyznajemy, że lokalizacja jest idealna, ale wyłącznie dla rodziców dzieci mieszkających w pobliżu ul. św. Brata Alberta - zaznaczają szefowe placówek. Nadmieniają, że skierowanie ruchu w jedno miejsce jest złym rozwiązaniem. Rodzice muszą przejechać całe miasto praktycznie w jednym czasie, gdyż zdecydowana większość dzieci przychodzi/przyjeżdża do przedszkola między godzinami 7:15 a 8. Rodzice odprowadzają dzieci przed pracą. Miejsca pracy w zdecydowanej większości nie znajdują się po stronie miasta, a jeśli dojeżdżają, to zazwyczaj jest to Rzeszów, a więc znów miejsce "nie na trasie". Dyrektorki zaznaczają, że często mają oni dzieci w wieku szkolnym, a one przed godz. 8 zaczynają naukę i również trzeba je odprowadzić. - Łatwo więc sobie wyobrazić, co będzie się działo w Kolbuszowej w godzinach porannych - zaznaczają autorki pisma do przewodniczącego komisji oświaty.

 

 Po co wydawać pieniądze?

Rodzice, wybierając przedszkole, często kierują się zasadą bliskości szkoły, do której zamierzają zapisać dziecko. Daje to szansę spotkania się w klasie rówieśników z przedszkola, co ułatwia szkolną adaptację. Nie zapomnijmy przy tym o rodzicach, którzy nie posiadają środków transportu lub po prostu przychodzą do przedszkola pieszo, ze względu na bliskość przedszkola. Jest tak wygodniej, szybciej i bardziej ekonomicznie. 

 

- Wybudowanie nowego przedszkola dla mieszkańców osiedla przy Błoniach i jego okolic jest oczywiście zasadne, ale jak słusznie zauważył burmistrz Kolbuszowej, jest to perspektywa wieloletnia - podkreślają szefowe przedszkoli. - Plany budowy właścicielki Słonecznego Zakątka pani Eweliny Mokrzyckiej mogą zaspokoić potrzeby rodziców wspomnianego osiedla, więc tym bardziej wydawanie pieniędzy na budowę nowego przedszkola nie będzie zasadne - dodają. 

 

Autorki pisma wyjaśniają, że nie prawdziwa jest informacja podana do Korso przez radnego Michała Karkuta, że tworzą się listy rezerwowe do przedszkoli. 

 

Rekrutacja dla placówek w gminie Kolbuszowa nie przewiduje takiej procedury i rodzice zostali wprowadzeni w błąd. 

 

- Co do listy dzieci, które nie dostały się do przedszkola nr 1, 2 i 3 na rok szkolny 2022/2023 informujemy, iż ostatecznie poznamy ich liczbę w sierpniu. Uzyskujemy wtedy informacje o ewentualnych rezygnacjach wynikających zazwyczaj z przyczyn losowych, pozostawieniu dziecka w przedszkolu prywatnym, do którego aktualnie uczęszcza przy przedłużeniu przez rodzica urlopu wychowawczego - dodają. W swoim piśmie do rady miejskiej nadmieniają, że powstaje nowe przedszkole przy ul. Bora Komorowskiego, które zapewni nowe miejsca dla dzieci. 

 

Przedszkola są kontrolowane

Dyrektorki przedszkoli wyjaśniają, że budynki przedszkoli są remontowane i spełniają wymogi bezpieczeństwa przeciwpożarowego i sanitarnego, co potwierdzają regularne kontrole.

 

- Codzienne użytkowanie przez małe dzieci, pracowników i rodziców niesie za sobą konieczność praktycznie ciągłych remontów i nie jest to nic odkrywczego. Zgłaszamy potrzeby w tym zakresie i będziemy je zgłaszać, bo eksploatujemy budynek - dodają.

 

Jak dyrektorzy widzą konieczność dofinansowania. - Gdybyśmy miały podać całościowo remonty nie tylko konieczne, ale związane na przykład ze zwiększeniem estetyki, zapewnieniem większej liczby pomocy dydaktycznych czy sprzętów, nie będzie to kwota dwóch milionów, która według radych wystarczy na budowę nowego przedszkola. Dodajmy, że przy aktualnych cenach kwota jest mocno niedoszacowana - zaznaczają autorki.  

 

Podkreślają, że jako dyrektorzy przedszkoli dokładają wszelkich starań, aby budynki były z roku na rok jeszcze bardziej funkcjonalne. - Dostosowanie budynków np. do wymogów przeciwpożarowych pochłonęły nie tylko duże koszty, ale i godziny naszej pracy w wypracowaniu rozwiązań uwzględniających potrzeby małych dzieci - nadmieniają. 

 

Jedno miejsce się nie sprawdzi

Autorki pisma do przewodniczącego komisji oświaty podkreśliły, że radni nie wspomnieli o kosztach, które wiązałyby się z przeniesieniem ich do jednej lokalizacji. Wtedy to budynki przedszkoli będą wymagały adaptacji do nowego przeznaczenia. 

 

- Wracając do rzekomego "odstawania od współczesnych standardów", akcentujemy, że standardy określają przepisy prawa oświatowego - nadmieniają szefowe placówek. Dodają, że przedszkole to nie tylko nowoczesny, nowy budynek, ale praca z dziećmi i realizacja zapisów podstawy programowej wychowania przedszkolnego, realizacja wymogów określonych w rozporządzeniu ministra edukacji narodowej w sprawie wymagań wobec szkół, placówek i wielu innych. 

 

- Spełniamy współczesne standardy wychowania przedszkolnego. Zdecydowanie sprzyja temu praca w odrębnych lokalizacjach, z własnymi koncepcjami pracy, przyjętymi do realizacji metodami, doskonaleniu nauczycieli zgodnie z potrzebami przedszkola, wypracowanym formom współpracy z rodzicami - argumentują dyrektorzy przedszkoli. 

 

Zaznaczają, że każde z przedszkoli ma wypracowaną przez wiele lat wizję i misję, swoisty klimat. Pandemia pokazała zdecydowanie zaletę odrębnych przedszkoli. - Przed naszymi placówkami nie tworzyły się długie kolejki związane z wprowadzeniem obostrzeń, co było typowym obrazkiem w dużych miastach, gdzie to właśnie w nich budowanie kilkunastooddziałowych przedszkoli jest koniecznością - mówią. 

 

Idealna lokalizacja

Szefowe przedszkoli zaznaczają, że dzięki lokalizacji w centrum Kolbuszowej mogą realizować, bez dodatkowych nakładów, wymagane przepisami prawa doradztwo zawodowe, organizując wycieczki do obiektów użyteczności publicznej. Biorą udział w wydarzeniach lokalnych, uczestnicząc w wystawach czy zapraszając przedstawicieli różnych zawodów do przedszkola. - Naszym obowiązkiem jest współpraca ze szkołami, mamy je w pobliżu i wspólnie organizujemy wizyty przedszkolaków - podkreślają. 

 

Zaznaczają także, że mimo chęci wywołania dyskusji na łamach portali społecznościowych posty nie cieszą się popularnością. - Jest to według nas dowód na brak zainteresowania przez rodziców przedszkolaków. Nasze rozmowy z rodzicami to potwierdzają - nadmieniają pedagodzy. 

- Podsumowując - "tak" dla nowego, czwartego przedszkola, jeśli w perspektywie lat będą takie potrzeby podparte danymi demograficznymi i nie zostaną zrealizowane przez przedszkola prywatne. "Nie" dla scalenia trzech przedszkoli, bo to odrębne placówki odpowiadają na realne potrzeby dzieci i ich rodziców - dodają Aneta Konefał, dyrektor Publicznego Przedszkola nr 1 w Kolbuszowej, Beata Stefanek, dyrektor Publicznego Przedszkola nr 2 w Kolbuszowej i Renata Draus, dyrektor Przedszkola Publicznego nr 3 w Kolbuszowej. 

 

 

Fot.  Aneta Konefał, dyrektor Publicznego Przedszkola nr 1 w Kolbuszowej, Beata Stefanek, dyrektor Publicznego Przedszkola nr 2 w Kolbuszowej i Renata Draus, dyrektor Przedszkola Publicznego nr 3 w Kolbuszowej napisały pismo do Pawła Michno, przewodniczącego komisji oświaty, informując o swoich odczuciach co do połączenia trzech placówek w jedno. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy