Z danych urzędu wynika, że w latach 2023–2025 na funkcjonowanie Straży Miejskiej wydano łącznie ponad 1,74 mln zł. Rocznie było to ponad pół miliona złotych:
- 2023 – ponad 603 tys. zł
- 2024 – ok. 537 tys. zł
- 2025 – ponad 602 tys. zł
Największą część tych wydatków stanowią wynagrodzenia. W samym 2025 roku pensje trzech strażników oraz dwóch pracowników cywilnych pochłonęły ponad 345 tys. zł, czyli więcej niż połowę całego budżetu jednostki.
Tymczasem wpływy z mandatów są symboliczne. W ciągu trzech lat wystawiono zaledwie 9 mandatów na łączną kwotę 1900 zł. Oznacza to, że na każdą złotówkę uzyskaną z kar przypadało aż 917 zł wydatków.
Pouczenia zamiast kar
Analiza pokazuje, że strażnicy najczęściej sięgali po najłagodniejsze środki. W latach 2023–2025 dominowały pouczenia:
- 2023 – 407 pouczeń
- 2024 – aż 862
- 2025 – 246
Dla porównania, w tym samym okresie skierowano do sądu tylko 3 wnioski o ukaranie – wszystkie w 2023 roku. W kolejnych latach takich przypadków już nie było.
To właśnie ta „miękka” forma działania jest jednym z głównych argumentów w dyskusji o sensie dalszego funkcjonowania straży.
Bez realnego wpływu na bezpieczeństwo?
Jak wynika ze sprawozdań, stan bezpieczeństwa i porządku publicznego w gminie pozostaje stabilny i nie uległ istotnym zmianom – mimo funkcjonowania straży i ponoszonych kosztów.
Co więcej, Komendant Wojewódzki Policji w Rzeszowie wyraził pozytywną opinię w sprawie likwidacji jednostki. Wskazano, że jej działalność nie miała znaczącego wpływu na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców, a ewentualne obowiązki mogą zostać przejęte przez Policję.
Zwierzęta i interwencje
Straż Miejska realizowała także zadania związane z opieką nad bezdomnymi zwierzętami. W 2025 roku przyjęto 79 zgłoszeń, z czego 54 interwencje dotyczyły odławiania zwierząt i przekazywania ich do weterynarzy lub schronisk.
To jednak tylko część działalności, która – jak wskazuje urząd – mogłaby zostać przejęta przez inne jednostki.
Decyzja już w środę
Radni w Kolbuszowej staną przed decyzją, która może zakończyć działalność Straży Miejskiej w obecnym kształcie. Argumenty przedstawione w analizie są jednoznaczne: wysokie koszty, niewielka skuteczność i brak wyraźnego wpływu na poziom bezpieczeństwa.
Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy mieszkańcy nie odczują braku tej formacji – nawet jeśli jej działania były bardziej „prewencyjne” niż represyjne.
Jedno jest pewne: środowa sesja może przynieść jedną z ważniejszych decyzji dotyczących lokalnego systemu bezpieczeństwa w ostatnich latach.
Komentarze (0)