reklama

Agresywne zwierzęta w naszym powiecie. Na liście pogryzień psy, koty i... ten jeden nietypowy sprawca

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Agresywne zwierzęta w naszym powiecie. Na liście pogryzień psy, koty i... ten jeden nietypowy sprawca - Zdjęcie główne
Autor: Canva.com | Opis: Agresywne zwierzęta w naszym powiecie. Na liście pogryzień psy, koty i... ten jeden nietypowy sprawca

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIChoć statystyki szczepień po pokąsaniach spadły, liczba incydentów z udziałem zwierząt w powiecie kolbuszowskim wciąż budzi niepokój. Sanepid, lekarze weterynarii oraz policja łączą siły, by przypomnieć właścicielom czworonogów o jednej, kluczowej zasadzie: odpowiedzialność za psa nie kończy się na progu własnego podwórka.
reklama

Rok 2025 na terenie powiatu kolbuszowskiego przyniósł 108 oficjalnie zarejestrowanych przypadków pokąsań. Scenariusz najczęściej był podobny: chwila nieuwagi, obcy pies na drodze lub rozdrażniony domowy pupil. W statystykach dominowały psy i koty, choć odnotowano również nietypowy przypadek pogryzienia przez szczura.

Procedura, która ratuje życie

Każde takie zdarzenie uruchamia skomplikowaną machinę nadzoru epidemiologicznego. Kluczowym pytaniem, które zadają sobie służby, jest: czy zwierzę było wściekłe? Dzięki ścisłej współpracy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej z Powiatowym Lekarzem Weterynarii w Kolbuszowej, większość zwierząt udaje się poddać obserwacji.

Niestety, nie zawsze jest to możliwe. Gdy sprawca pokąsania ucieknie lub badanie weterynaryjne jest niewykonalne, lekarze muszą podjąć najbezpieczniejszą dla człowieka decyzję – rozpoczęcie cyklu szczepień przeciwko wściekliźnie.

reklama

W 2025 roku zaszczepiono 22 osoby.

To wyraźny spadek w porównaniu z rokiem 2024, kiedy taką procedurę musiało przejść aż 36 mieszkańców.

Mniejsza liczba szczepień to dobra wiadomość – oznacza, że więcej zwierząt udało się skutecznie objąć nadzorem weterynaryjnym i wykluczyć u nich groźny wirus.

Problem "wałęsających się" psów wciąż żywy

Mimo optymistycznych danych dotyczących szczepień, mieszkańcy powiatu nie czują się w pełni bezpieczni. Do służb regularnie wpływają skargi na psy biegające bez nadzoru. Problem dotyczy zarówno terenów wiejskich, jak i samego miasta. Często są to zwierzęta, które mają właścicieli, ale przez niedopilnowanie – np. dziurę w płocie czy niezamkniętą bramę – stwarzają realne zagrożenie dla przechodniów, rowerzystów czy bawiących się dzieci.

reklama

Policja przypomina: Mandat to najmniejszy problem

Kolbuszowscy policjanci stawiają sprawę jasno: za zachowanie psa zawsze odpowiada człowiek. Przepisy są w tej kwestii surowe i nie biorą pod uwagę tłumaczeń typu „on nigdy wcześniej nie ugryzł”.

Zgodnie z Kodeksem Wykroczeń (art. 77), właściciel, który nie zachowuje środków ostrożności, naraża się na:

  • grzywnę do 1000 złotych,
  • karę ograniczenia wolności,
  • naganę.

Sytuacja zaostrza się, gdy pies swoim zachowaniem stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka. Wówczas kary są jeszcze dotkliwsze. Warto jednak pamiętać, że konsekwencje prawne to tylko jedna strona medalu – drugą jest trauma osoby pogryzionej i ryzyko ciężkich chorób.

Jak reagować?

reklama

Sanepid i policja apelują: jeśli zostaniesz pokąsany, postaraj się ustalić właściciela zwierzęcia. To kluczowe, by uniknąć bolesnej serii zastrzyków. Jeśli widzisz agresywne, wałęsające się zwierzę – nie czekaj na wypadek, zgłoś to odpowiednim służbom. Bezpieczeństwo w naszej przestrzeni publicznej zaczyna się od odpowiedzialności każdego właściciela czworonoga.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo