Spotkanie od początku było bardzo zacięte. Czarni Połaniec mimo, że nie muszą się martwić o utrzymanie nie zamierzali ułatwiać sprawy gospodarzom i od początku spotkania narzucili twarde warunki gry.
Sokół odpowiedział w najlepszy sposób. Jakub Zych zagrał do Michała Musika, który powalczył z obrońcą przyjezdnych i zagrał do Michała Kitlińskiego, który mierzonym, plasowanym strzałem umieścił futbolówkę w bramce Piotra Chrapusty. Czarni mieli okazję do wyrównania, ale ostatecznie na przerwę obie drużyny zeszły przy skromnym prowadzeniu Sokoła.
Na początku drugiej połowy zespół z Połańca po jednym ze stałych fragmentów doprowadził do remisu. Na listę strzelców wpisał się kapitan przyjezdnych, Damian Bawor. Dziesięć minut później podopieczni Sławomira Szeligi byli na prowadzeniu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzał z głowy w poprzeczkę oddał Volodymyr Khorolskyi, a piłkę do siatki dobił Filip Mikrut.
W kolejnych minutach obie drużyny zaciekle atakowały. Gra się zaostrzyła, a sędzia co chwilę sięgał po kartki. Ostatecznie Kolbuszowianie dowieźli zwycięstwo i wydostali się nad strefę spadkową.
Sokół Kolbuszowa Dolna – Czarni Połaniec 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Kitliński 14, 1:1 Bawor 51, 2:1 Mikrut 61.
Sokół Kolbuszowa Dolna: Gliwa– Khorolskyi, Kapuściński, Wołowiec, Zych – Mikrut (74.Mikrut), Serwiński, Kitliński, Kołacz (55. Mokrzycki), Posłuszny – Musik. Trener Sławomir Szeliga.
Czarni Połaniec: Chrapusta – Karaev, Skrzyniak, Bawor, Chmielowiec (87. Szlęk), Kramarz, Smoleń, Kierys, Płatek, Dzikowski (82. Szady), Paszczela (60. Gaj). Trener Sebastian Ryguła.
Sędziował: Wadas (Tychy).
Żółte kartki: Gliwa, Zych, Musik, Szeliga (trener) – Skrzyniak, Bawor, Ryguła (trener).
Czerwone kartki: Ryguła (trener).
Widzów: 350.
Komentarze (0)