Trener Kolbuszowianki, Grzegorz Wróblewski zastosował dużą rotację w składzie. Odpoczywali Maksymilian Nowicki, Szymon Szczupak, Brian Dziedzic, Hubert Jamróz, Adam Stec, Dawid Jamróz, David Gajda i Jakub Kuna. Spotkanie było wyrównane. Kolbuszowianka objęła prowadzenie w 14. minucie po golu Bartłomieja Szalonego, który wykorzystał dobre dośrodkowanie Ksawiera Kozińskiego. Dwanaście minut później Czarni doprowadzili do remisu. Ładną, zespołową akcję gospodarzy wykończył Kacper Gąsior.
Druga połowa była wyrównana. Swoje akcje mieli jedni i drudzy, ale klarownych okazji było jak na lekarstwo. Zespół z Trześni zaskoczył przyjezdnych w jednej z ostatniej akcji meczu. Po zagraniu za linie obrony w sytuacji sam na sam z Kamilem Czachorem znalazł się były napastnik Sokoła Kolbuszowa Dolna, Karol Rogóż. Zawodnik gospodarzy nie zmarnował tej okazji i zapewnił swojemu zespołowi awans.
- Mecz ten nie był najlepszy w naszym wykonaniu. Chcieliśmy przejść dalej i nie odpuszczaliśmy pucharu. Kilku zawodników miało okazję odpocząć, bo mieliśmy ostatnio napięty terminarz. Szacunek dla drużyny Czarnych Trześń, bo dobrze się przeciwstawiła, zagrała dobre spotkanie i w tym wyrównanym meczu była skuteczniejsza – podsumował Grzegorz Wróblewski, trener Kolbuszowianki.
Jak po grudzie idzie w tym sezonie Florianowi Ostrowy Tuszowskie. Tym razem ekipa z Gminy Cmolas odpadła po rzutach karnych z występującym na co dzień w klasie B Dębica, Sokołem Krzywa. Marmury Przyłęk wycofały się z rozgrywek pucharowych. Z racji tego LKS Babicha przeszedł do trzeciej rundy bez konieczności rozgrywania meczu.
Wyniki:
- Marmury Przyłęk 0-3 (wo) LKS Babicha
- Czarni Trześń 2-1 Kolbuszowianka Kolbuszowa
- Sokół Krzywa 2-2 k. 2-0 Florian Ostrowy Tuszowskie
Komentarze (0)