Gospodarze już w piątej minucie wyszli na prowadzenie. Swoją szybkość na skrzydle wykorzystał Szymon Zieliński. Zawodnik Aserto dośrodkował w pole karne, a tam niefortunnie skierował ją do swojej bramki jeden z defensorów przyjezdnych. Kilka minut później miejscowi mogli podwyższyć prowadzenie. Bramkarz Startu instynktownie obronił strzał nogą Jakuba Nowaka. W kolejnej akcji ponownie popisał się golkiper przyjezdnych. Tym razem w ładnym stylu zatrzymał uderzenie Szymona Zielińskiego.
W drugiej połowie dalej przewagę mieli piłkarze z Trześni. Kilka minut po przerwie wychowanek Orła Kosowy ponownie przegrał rywalizację z bramkarzem Startu Wola Mielecka. Swoje okazje miał też Kamil Jezuwid. Bardzo aktywny po wejściu na boisko był też doświadczony Dariusz Michałek. Dwukrotnie strzały skrzydłowego minęły bramkę gości, a w jednej z sytuacji jego strzał zatrzymał bramkarz gości. W tej samej sytuacji tylko z sobie znanych przyczyn sędzia spotkania nie przyznał rzutu karnego dla Aserto. Ostatecznie gospodarze dowieźli skromną wygraną i zaksięgowali kolejne trzy punkty w tabeli.
Aserto Trześń – Start Wola Mielecka 1:0 (1:0)
Bramka: samobójcza
Aserto Trześń: Lewandowski – Musiał (Michałek), Mytych, Krasoń, Broniecki, Ofiara (Grabiec), Hrycyszyn, Bajor, Jezuwid (Tylutki), Zieliński (Wilk), Nowak (Cudo). Trener Eugeniusz Sito.
Komentarze (0)