Reklama

Trener Wilgi: Nigdzie nie ma takiej frekwencji jak na Widełce

Opublikowano: 30 stycznia 2021 07:30
Autor: Marcin Jastrzębski | Zdjęcie: Piłkarze Wilgi Widełka (na zielono) jesienią wygrali trzy z ośmiu rozegranych meczów. Fot.. M.Jastrzębski

foto Piłkarze Wilgi Widełka (na zielono) jesienią wygrali trzy z ośmiu rozegranych meczów. Fot.. M.Jastrzębski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

sport - Jesienna zdobycz punktowa nie jest zadowalająca, ale zdążyliśmy się przyzwyczaić do piątego miejsca – mówi Łukasz Gniewek, grający prezes i trener Wilgi Widełka. W składzie widelskiej ekipy nie zanosi się na zmiany.

Widełka zdobyła jesienią tylko 10 punktów, z czego 9 kosztem ostatnich trzech zespołów ligi. Była blisko urwania punktów liderowi z Dzikowca, ale nie ma już szans na włączenie się do wyścigu o awans. Prezesa i zarazem trenera, cieszy jednak sam fakt, że zespół istnieje, ma grupę oddanych zawodników i kibiców. 

 

ZOBACZ TAKŻE: WOŚP 2021. Weź udział w biegu na Białkówce koło Kolbuszowej

 

- Najbardziej zadowalające jest to, że gramy dla siebie, nikomu nie musimy płacić za przyjście na mecz, mamy świetną drużynę, wspaniałą atmosferę i wsparcie kibiców z całej wsi, bo jeżdżą nawet na wyjazdy.

. Mam nadzieję, że kadra na nową rundę zostanie taka sama i nadal będziemy cieszyć się z gry w piłkę

- tłumaczy Łukasz Gniewek.

Wilga, podobnie jak inne zespoły z niższych lig z kolbuszowskiej gminy, nie może liczyć na solidną dotację, bo proponowane, również na 2021 rok, 5 tysięcy nie pozwala myśleć o rozwoju.

- Mamy wsparcie kilku byłych działaczach – przyznaje Gniewek. Klub od lat wspierają, nie tylko finansowo, Witold Węgrzyn, jego brat Krzysztof oraz Zenon Samojedny. – Chcemy, żeby piękna piłkarska tradycja trwała – tłumaczy prezes Wilgi.

Zawodnicy Widełki trenować mogą, na razie, tylko indywidualnie. Jesienią w trenerskich obowiązkach Łukasza Gniewka wspierał Miłosz Kowalski. Zawodnik Sawy Sonina na wiosnę będzie miał jednak inne zajęcia i nie pomoże Wildzie.

- Mam nadzieję, że będzie jakiś "przełom" w możliwości trenowania, bo zawodnicy wypisują do mnie, kiedy zaczynamy

– mówi Łukasz Gniewek.

Pilniejszym wyzwaniem przed klubem jest przygotowanie boiska do gry.

- Zadanie na "już" to doprowadzenie stadionu do użytku, bo mamy duży problem z kretami i stadion wygląda fatalnie. Liczę na jakąś pomóc z gminy, mam nadzieję, że ktoś zechce nam pomóc 

- mówi Gniewek.

Celem Wilgi na koniec sezonu jest wywalczenie miejsca w pierwszej trójce rozgrywek. Do trzeciego Przedborza ekipa Gniewka traci 4 punkty.

– Chcielibyśmy skończyć na podium, a jak będzie, to zobaczymy. Mam nadzieję, że nikt nie odejdzie i dalej będziemy tak zgraną ekipą, jak na jesień

– zaznacza 31-letni uniwersalny zawodnik. 

Wilga przed sezonem straciła dwóch młodzieżowców: Dariusza Gila i Tomasza Ozimka. Obaj występują w Jedności Hucisko (rzeszowska B klasa). Doszli zaś uniwersalny Piotr Tomczyk i obrońca Miłosz Bochnak.

- Mam informację, że Miłosz zostaje, co bardzo cieszy całą drużynę. Na transfery raczej nie liczymy, ale też nie można ich wykluczyć. Wilga jest drużyną przez duże "D" i to mnie najmocniej cieszy, napawa optymizmem. Wiele osób interesują losy naszej drużyny, są oddani, zaangażowani ludzie, więc nie może być źle

– podsumowuje prezes klubu z Widełki. 

Rozgrywki kolbuszowskiej B klasy mają zostać wznowione 18 kwietnia. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.