reklama

Marzec to ostatni moment. Ten oprysk zrobi różnicę w twoim ogrodzie

Opublikowano:
Autor:

Marzec to ostatni moment. Ten oprysk zrobi różnicę w twoim ogrodzie - Zdjęcie główne
Autor: Canva (poglądowe) | Opis: Marzec to ostatni moment. Ten oprysk zrobi różnicę w twoim ogrodzie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
LIFESTYLEChcesz mieć dorodne winogrona i zdrowe jabłonie bez parcha? Kluczowy zabieg trzeba wykonać właśnie teraz – marzec to ostatni moment.
reklama

Marzec decyduje o plonach

Wraz z nadejściem wiosny budzą się nie tylko rośliny, ale też szkodniki i choroby grzybowe, które mogą zniszczyć przyszłe zbiory. Jak podaje serwis Deccoria.pl, pierwszy wiosenny oprysk wykonany w marcu to jeden z najważniejszych zabiegów w sadzie.

To właśnie teraz można zatrzymać rozwój chorób, takich jak parch jabłoni czy mączniak winorośli – zanim na dobre się rozwiną.

reklama

Co ważne, wykonanie oprysku na tym etapie pozwala uniknąć stosowania silnej chemii latem, co jest korzystne zarówno dla środowiska, jak i jakości owoców.

Kiedy najlepiej opryskiwać?

Termin ma kluczowe znaczenie. Oprysk powinien być wykonany:

  • po ustąpieniu przymrozków,
  • w bezwietrzny dzień,
  • najlepiej w słoneczne popołudnie,
  • z dala od opadów deszczu.
reklama

 

Dzięki temu preparat dobrze wniknie w korę i stworzy skuteczną barierę ochronną.

Naturalny oprysk na winogrona i drzewa owocowe

Jednym z najskuteczniejszych rozwiązań jest prosty preparat, który można przygotować samodzielnie. Sprawdza się nie tylko w przypadku winorośli, ale także jabłoni, śliw czy grusz.

Potrzebne składniki:

  • 10 litrów wody,
  • ok. 100 g siarczanu miedzi (1%),
  • ok. 500 g mocznika (5%).
reklama

 

Roztwór należy dokładnie wymieszać i spryskać nim pnie oraz grubsze gałęzie.

Efekt?

  • ograniczenie chorób grzybowych,
  • ochrona przed szkodnikami (np. mszycami),
  • zdrowsze i większe owoce bez plam i deformacji.

 

Alternatywa bez chemii

Dla osób preferujących ekologiczne rozwiązania również są dobre wiadomości. Można zastosować naturalne opryski, np. na bazie:

reklama
  • oleju rzepakowego,
  • czosnku lub cebuli,
  • wrotyczu lub piołunu.

 

Takie preparaty działają bakteriobójczo i odstraszająco, a przy tym są bezpieczne dla środowiska.

Dodatkowo warto rozwiesić pułapki lepowe z feromonami, które pomogą wyłapać owady bez użycia chemii.

Dlaczego nie warto zwlekać?

Eksperci podkreślają jedno – marzec to ostatni dzwonek.

Jeśli przegapisz ten moment, późniejsza walka ze szkodnikami i chorobami będzie znacznie trudniejsza, a często także bardziej kosztowna.

A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem? Winogrona naprawdę mogą być „jak śliwki”, a jabłonie odwdzięczą się zdrowymi, dorodnymi owocami.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo