Koncertowa gra Aserto w pierwszej połowie
Na prowadzenie Aserto wyprowadził Dariusz Mytych. Środkowy obrońca gospodarzy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wyskoczył najwyżej w polu karnym i pięknym strzałem głową trafił do siatki.
Podopieczni Eugeniusza Sito grali swoje. Po strzelonym golu nie cofnęli się, tylko szukali okazji do podwyższenia prowadzenia. Strzałów z dystansu próbowali Tomasz Bajor i Kamil Jezuwid. Swoją okazję miał także Dariusz Michałek, który minął już bramkarza Atutu, ale wyjechał z linią poza plac gry. Doświadczony skrzydłowy zrehabilitował się chwilę później, kiedy posłał sprytne podanie w pole karne, które na gola zamienił Tomasz Chmielowiec.
Obrońcy z Podborza nie wyciągali wniosków. Kilka minut później przy rzucie rożnym po raz kolejny zostawili niepilnowanego Dariusza Mytycha. Tym razem jego strzał z głowy wybronił golkiper przyjezdnych. Aserto mogło podwyższyć wynik jeszcze przed przerwą. Swoje okazje mieli Dariusz Michałek i Kamil Jezuwid, a w poprzeczkę trafił Lucjan Ofiara.
Gospodarze kontrolowali wynik po przerwie
Druga połowa była bardziej wyrównana. Miejscowi mając wyniki czekali na to co zrobi zespół z Podborza. Tuż po przerwie Atut trafił nawet do siatki, ale sędzia liniowy dopatrzył się spalonego. W odpowiedzi z dystansu huknął Michał Hrycyszyn. Na posterunku był jednak Kacper Szczur.
W kolejnych minutach spotkania działo się niewiele i drużyna z Gminy Niwiska pewnie dowiozła wygraną. Podopieczni Eugeniusza Sito zajmują piąte miejsce w tabeli.
Aserto Trześń – Atut Podborze 2:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Mytych, 2:0 Chmielowiec.
Aserto Trześń: Mazurek – Bielan (Wilk), Mytych, Krasoń, Cudo (Gruszka), Michałek, Bajor, Hrycyszyn, Ofiara, Jezuwid, Chmielowiec (Tylutki). Trener Eugeniusz Sito.
Atut Podborze: Szczur – Dubiel, P. Kilian, Wych, Bartłomiej Lonczak, Bartosz Locznak, Midura, Skaza, J. Kilian, Lubera, Żelasko. Trener Piotr Gilar.
Sędziował: Jacek Taran (Mielec).
Komentarze (0)