Reklama

Szósta fala koronawirusa ustępuje. Jak tej jesieni będzie wyglądać sytuacja covidowa w Polsce?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: pixabay

Szósta fala koronawirusa ustępuje. Jak tej jesieni będzie wyglądać sytuacja covidowa w Polsce? - Zdjęcie główne

Ministerstwo Zdrowia przewiduje, że siódma fala pandemii nadejdzie dopiero na przełomie roku. | foto pixabay

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Z KRAJU Ministerstwo Zdrowia w odnotowanych ostatnio spadkach zakażeń upatruje końca szóstej fali pandemii. Przed nami jednak, jak pokazywały poprzednie lata, najtrudniejszy okres: październik i listopad. Jakie są dalsze jesienne prognozy epidemiczne ministra zdrowia?

Po niemal trzech latach pandemii jesień w wielu Polakach wciąż budzi obawy związane z gwałtownym wzrostem zakażeń i całkowitym paraliżem codzienności. Strach ten potęguje fakt, że nawet koniec lata nie dał wytchnienia od kolejnej, choć cichej, fali, która w sierpniu sięgnęła ponad 7 tys. zachorowań dziennie. Rządzący w ostatnich danych o zachorowaniach po raz kolejny widzą jednak szansę na koniec szóstej fali koronawirusa i zapowiadają spokojną jesień.

Zachorowań na COVID-19 mniej, ale obłożenie łóżek nadal wysokie

W środę, 5 października, Ministerstwo Zdrowia opublikowało najnowszy raport. Za okres od 29 września do 05 października mamy 20 072 (w tym 3 981 ponownych) potwierdzonych przypadków zakażenia. Najwięcej zakażeń pochodzi z województw:

  • mazowieckiego (2878),
  • śląskiego (2464),
  • wielkopolskiego (1743),
  • lubelskiego (1559),
  • małopolskiego (1556),
  • dolnośląskiego (1293).
 

Tydzień wcześniej, 28 września, ministerstwo opublikowało tygodniowy raport zakażeń i zgonów za poprzedni okres. Według niego ostatnie dwa tygodnie września pokazały wyraźny, bo niemal 15-procentowy, spadek zachorowań – z 31 tys. 425 w trzecim tygodniu na 26 tys. 752 w czwartym. Z 96 na 118 wzrosła jednak wówczas liczba zgonów. To, w myśl wcześniejszych wyjaśnień ekspertów, opóźniona w czasie konsekwencja minionych wzrostów zachorowań.

Spadek zakażeń SARS-CoV-2 nie przełożył się jednak we wrześniu na sytuację w polskich szpitalach, gdzie obserwowano wzrost liczby zajętych z powodu COVID-19 łóżek. Jak mówił Adam Niedzielski, do tej pory, przy wzrostach infekcji, obserwowano z raportu na raport 200-300 hospitalizacji więcej. W ostatnim okresie września odnotowano ich niemal o 500 więcej. Skąd tak gwałtowny skok?

Taka pierwsza analiza wskazuje, że bardzo duża część tego przyrostu to są pacjenci, którzy byli hospitalizowani z innego powodu, ale są przekwalifikowani w kierunku COVID-u, co tak naprawdę oznacza, że powstają ogniska szpitalne, w ramach których dochodzi do zakażeń

– tłumaczy minister zdrowia.

W których rejonach Polski sytuacja najbardziej niepokoi?

Mazowsze, Śląsk, Wielkopolska i województwo lubelskie to czołówka województw, wśród których obserwuje się najwięcej przypadków zakażeń wirusem Sars-CoV-2. Jak sytuacja wygląda lokalnie?

Barbara Wieteska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Zgierzu, w rozmowie na przełomie września i października poinformowała nas, że inspekcja sanitarna na poziomie powiatowym nie prowadzi już statystyk w zakresie informacji o okresowych różnicach w zachorowalności, a wszelkie dane odnośnie zakażeń są upubliczniane każdemu obywatelowi na stronie rządowej.

Uzupełniana na bieżąco danymi mapa pokazuje, że w Wielkopolsce sytuacja niepokojąco wygląda na południu – w powiatach: śremskim, krotoszyńskim, gostyńskim i rawickim. Ponad dwa zakażenia na 10 tys mieszkańców notuje się także w powiecie lubelskim. Sytuacja ma się natomiast stabilnie w województwach łódzkim i podkarpackim. Powiat łódzki wschodni czy kolbuszowski (woj. podkarpackie) oznaczono na mapie najjaśniejszym kolorem, a to oznacza, że w ostatnich dniach września dochodziło tam do najmniejszej liczby zachorowań z powodu COVID-19.

Minister: Nic nie wskazuje na dynamiczny rozwój pandemii

Choć pójście uczniów do szkoły nie zaostrzyło szczególnie trwającej epidemii, to pandemiczne doświadczenia ubiegłych lat pokazują, że w październiku ważnym czynnikiem wpływającym na sytuację covidową w Polsce może być początek roku akademickiego. Wskazał na to w swojej wypowiedzi także minister zdrowia.

To oznacza, że możemy mieć pewien nowy impuls, jeżeli chodzi o zwiększenie liczby zakażeń, ale my tutaj absolutnie nie spodziewamy się, że to spowoduje odwrócenie tendencji

– mówił podczas konferencji prasowej Adam Niedzielski. Jak dodał, być może będziemy mieli do czynienia z lokalnym przyrostem liczby zakażeń, ale nic nie wskazuje na to, żeby epidemia w najbliższych tygodniach czy miesiącach rozwijała się dynamicznie. Minister zapewnił także, że obserwowane wcześniej niż zwykle apogeum szóstej fali oznacza, że kolejna będzie odsunięta w czasie i nie należy się spodziewać, by nadeszła wcześniej niż na przełomie roku. 

Jak przekonywał Niedzielski, to idealny czas, by się zaszczepić. Przypomnijmy, że od 15 września osoby, które ukończyły 12. rok życia, mogą przyjąć 4. dawkę szczepionki przeciwko COVID-19.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy