Reklama

Żyję i żyję. Widocznie tak miało być

Opublikowano:
Autor:

Żyję i żyję. Widocznie tak miało być - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI W święta, 26 grudnia, pani Maria Lipa z Dzikowca obchodziła swoje setne urodziny. O tym jak wyglądało jej życie, opowiedziała zarówno sama jubilatka, jak i jej bliscy.

Maria Lipa urodziła się i wychowała w Dzikowcu. – Moje życie nie było łatwe - przyznała kobieta. - Już od młodego wieku dużo pracowałam. Cztery lata spędziłam na Pomorzu, gdzie pracowałam na służbie we dworach. Wiosną i latem wyjeżdżałam, a zimą wracałam do Dzikowca. I tak zeszło do około dwudziestego roku życia. Po ślubie byłam już na stałe w domu. Pojawiły się dzieci, zajmowałam się rodziną i tak mijały lata – powiedziała pani Maria. Mąż naszej rozmówczyni – Andrzej Lipa zmarł już kilka lat temu, w wieku 98 lat. Małżeństwo przeżyło razem ponad 70 lat. Tak niezwykły jubileusz zdarza się naprawdę rzadko.

Więcej w 2 numerze Tygodnika Korso Kolbuszowskie
 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE