O nietypowym zjawisku informowali nas mieszkańcy z różnych części powiatu. Na nocnym niebie dało się dostrzec charakterystyczne zielonkawe i czerwone poświaty, które – choć zwykle kojarzone z daleką północą – tym razem były widoczne także nad Podkarpaciem.
Zorza polarna w Polsce pojawia się stosunkowo rzadko, dlatego każda taka noc budzi duże zainteresowanie i poruszenie wśród obserwatorów nieba. Tym razem sprzyjały zarówno warunki kosmiczne, jak i pogoda.
Tutaj możesz się podzielić swoimi zdjęciami:
„Wczoraj wieczorem, 18 stycznia, na Słońcu doszło do silnego rozbłysku klasy X (X1.9–X1.95) (…) towarzyszył mu rozległy koronalny wyrzut masy (CME), (…) skierowany w stronę Ziemi. Modele pogody kosmicznej sugerują, że front CME powinien dotrzeć do Ziemi w nocy z 19 na 20 stycznia” – wyjaśniał Wójcicki.
Jak dodał, prędkość wyrzutu oszacowano na około 1300–1500 km/s, co oznaczało silne oddziaływanie na ziemską magnetosferę. Amerykańska agencja NOAA prognozowała burzę geomagnetyczną co najmniej klasy G3, a w bardziej sprzyjającym wariancie nawet G4. To właśnie takie warunki pozwalają na obserwację zorzy polarnej znacznie dalej na południe niż zwykle.
Dodatkowym atutem był niemal całkowity brak światła Księżyca oraz przejrzyste niebo nad regionem, co umożliwiło mieszkańcom powiatu kolbuszowskiego podziwianie zjawiska gołym okiem lub przez obiektywy aparatów.
Zdjęcia przesłane przez naszych czytelników pokazują, że natura potrafi zaskakiwać także w tej części Polski. Poniedziałkowa noc była dowodem na to, że niezwykłe kosmiczne spektakle nie są zarezerwowane wyłącznie dla dalekiej Skandynawii.
Komentarze (0)