Organizatorem tego wyjątkowo skomplikowanego logistycznie przedsięwzięcia był starosta kolbuszowski, Józef Kardyś, który osobiście nadzorował przebieg poszczególnych akcji.
Wszystko zaczęło się od odprawy i spotkania organizacyjnego w murach Starostwa Powiatowego w Kolbuszowej. Tam dokładnie omówiono założenia taktyczne, mapy oraz precyzyjny harmonogram działań. Chwilę później teoretyczne plany zamieniły się w dynamiczną, pełną emocji praktykę.
Epizod I: Powiat pod wpływem symulowanego ataku z powietrza
Punktualnie o godzinie 9:15 w całym powiecie kolbuszowskim rozległ się ryk syren. Przez 3 minuty emitowany był sygnał modulowany, który w warunkach realnego zagrożenia oznacza ogłoszenie alarmu powietrznego. Służby sprawdzały w ten sposób nie tylko sprawność techniczną samych urządzeń, ale przede wszystkim systemy zdalnego, radiowego włączania syren. O godzinie 9:30 ciągły, trzyminutowy sygnał obwieścił odwołanie alarmu i pomyślne zakończenie pierwszego etapu testu.
Epizod II: Dramatyczne poszukiwania w Lipnicy. Harcerze w niebezpieczeństwie
Prawdziwe emocje i sprawdzian dla ratowników rozpoczęły się jednak o godzinie 10:00 w miejscowości Lipnica (gmina Dzikowiec). Scenariusz drugiego epizodu brzmiał niezwykle groźnie: na tamtejszych terenach leśnych doszło do zaginięcia grupy młodzieży z obozu harcerskiego. Część z nich pilnie potrzebowała pomocy medycznej.
Do akcji natychmiast ruszyły potężne siły. Trzeba było błyskawicznie powołać sztab akcji, skoordynować działania w trudnym, leśnym terenie i dotrzeć do poszkodowanych. W rolę pozorantów wcielili się uczniowie klas mundurowych i policyjnych z Liceum Ogólnokształcącego im. Janka Bytnara w Kolbuszowej oraz oddziału przygotowania wojskowego z Zespołu Szkół Technicznych w Kolbuszowej. Młodzi ludzie wraz z opiekunami stworzyli niezwykle realistyczne tło dla działań ratowniczych.
Do rannych docierali ratownicy medyczni z policji i straży pożarnej, udzielając im profesjonalnej pierwszej pomocy na miejscu i przygotowując do ewakuacji.
Kto stanął na wysokości zadania?
W manewrach „KOLBUSZOWA 2026” wzięła udział imponująca armia profesjonalistów i ochotników. Na miejscu ramię w ramię pracowali:
- Grupa operacyjna oraz zastępy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kolbuszowej,
- Strażacy ochotnicy z jednostek OSP Wilcza Wola, OSP Lipnica i OSP Dzikowiec,
- Komendant Powiatowy Policji w Kolbuszowej wraz ze swoją grupą operacyjną,
- Leśnicy z Nadleśnictwa Kolbuszowa, którzy służyli bezcenną wiedzą o topografii lokalnych lasów,
- Wspomniana młodzież z kolbuszowskiego LO oraz ZST,
- Policyjni i strażaccy ratownicy medyczni.
Dlaczego te ćwiczenia są tak ważne?
W dzisiejszych, niespokojnych czasach, gotowość struktur obrony cywilnej to fundament bezpieczeństwa nas wszystkich. Jak podkreślają organizatorzy, głównym celem ćwiczeń było utrwalenie procedur współdziałania pomiędzy gminnymi centrami zarządzania kryzysowego a powiatem, policją i strażą pożarną.
„KOLBUSZOWA 2026” pokazała, że w obliczu kryzysu przepływ informacji, dowodzenie i realna akcja poszukiwawczo-ratownicza w naszym powiecie stoją na bardzo wysokim poziomie. Służby udowodniły, że mieszkańcy regionu mogą czuć się bezpiecznie.
Komentarze (0)