Reklama

Reklama

Wypadek w Komorowie. Są wyniki sekcji zwłok pieszego [ZDJĘCIA]

Opublikowano: 18 marca 2021 20:19
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI 51-letni mieszkaniec gminy Majdan Królewski nie żyje, po tym jak został potrącony na drodze krajowej nr 9 w Komorowie w niedzielę (14 marca). Trwa wyjaśnianie okoliczności tego wypadku. Sekcja zwłok mężczyzna odbyła się we wtorek.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że około godz. 19.30, kierujący fiatem punto, jadąc w kierunku Kolbuszowej, potrącił idącego jezdnią pieszego. Samochód obrócił się i zderzył się z jadącym z przeciwka peugeotem. Na miejscu zginął 51-letni mieszkaniec gminy Majdan Królewski


ZOBACZ TAKŻE: Duża obwodnica Kolbuszowej. Jest już wykonawca projektu


Kierowca fiata, 57-letni mieszkaniec gminy Majdan Królewski oraz mieszkańcy powiatu sandomierskiego, podróżujący peugeotem nie odnieśli obrażeń. Badanie wykazało, że obydwaj kierowcy byli trzeźwi. Decyzją prokuratora ciało mężczyzny zostało zabezpieczone do dalszych badań. Fiat został zabezpieczony na policyjnym parkingu.

Sekcja zwłok

Joanna Kwiatkowska-Brandys, szefowa kolbuszowskiej prokuratury, która nadzorowała wykonanie oględzin przy wypadku, wyjaśnia, że sekcja zwłok zmarłego odbyła się we wtorek (16 marca).

Od zmarłego mężczyzny została pobrana m.in. krew do badań. Za kilka lub kilkanaście dni będzie wiadomo, czy był on trzeźwy. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że mieszkaniec gminy Majdan Królewski zmarł w wyniku uszkodzeń wielonarządowych, w tym pęknięcia kręgosłupa w trzech miejscach i uszkodzenia rdzenia kręgowego.

W odblaskowej kamizelce

Prokurator tłumaczy, że na tę chwilę nie wiadomo, czy mężczyzna przechodził przez jezdnię, czy też szedł nią. Po uszkodzeniach samochodu (m.in. pęknięta przednia szyba od strony kierowcy) wynika, że śmiertelnie potrącony 51-latek znajdował się bliżej środka krajowej drogi nr 9.


ZOBACZ TAKŻE: Wyciągnęli ciało z grobu. Sprawą zajęła się kolbuszowska prokuratura [ZDJĘCIA]

Mężczyzna, w chwili wypadku, miał na sobie pomarańczową kamizelkę odblaskową, a przy nim znaleziono kawałki roztrzaskanej małej latarki. Nasza rozmówczyni dodaje, że na tym odcinku DK9 obowiązuje prędkość do 90 km na godzinę. Dodatkowo po obu stronach krajowej "dziewiątki" nie ma chodnika.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Dawid

    Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt, przekażę istotne informacje w sprawie. Dawid Petrus 579925890

  • 5 miesięcy temu | ocena +1 / -2

    Jarek

    Tu odpowiedzialność karną powinien ponieść ten co wydał decyzje o zakończeniu ścieżki przed lasem. Oczywiście tak nie będzie bo w takim kraju żyjemy. To samo było w wypadku piłkarzy w Weryni. Nikt z zarządu dróg się nie interesował stanem drogi ale kilka miesięcy po wypadku droga została wyremontowana ale siedzieć poszedł Bogu ducha, winny chłopak co kierował busem bo jechał 60 a nie 50/h a powinien ten co odpowiada za drogi w powiecie.Potrzeba było śmierci 5 młodych ludzi aby ktoś zrobił to co jest jego obowiązkiem. Ale oczywiście nie poniósł za to żadnej odpowiedzialności.

  • 5 miesięcy temu | ocena +6 / -2

    Mieszkaniec komorowa

    Do ilu jeszcze tragedii musi dojść, żeby ktoś zauważył w jakim miejscu zakończono ścieżkę pieszo- rowerowa. W środku lasu, na zakręcie, gdzie widoczność jest ograniczona, kończy się ścieżka i co dalej ma zrobić pieczy lub rowerzysta- wjechać/wejść do rowu? musi przejechac na drugą stronę drogi, żeby poprawna strona dalej moc jechac poboczem drogi w stronę stacji BP. Takie rzeczy tylko w Polsce- niech ktoś się tym zainteresuje w końcu! W jaki bezpieczny sposób można dostać się do tej sciezki, zaczynając swoją podróż na stacji BP. Jak można zbudować droge, która ma koniec, czy też początek w środku lasu, przy ruchliwej drodze? Jak do tej ścieżki bezpiecznie dołączyć, czy też zakończyć nią podróż? Korso, może wy się ta sprawa zainteresujcie? Przecież to jakiś Absurd!

    • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

      IP 875342987

      Wszyscy o tym wiedzieli i to widzieli. Były sygnały od mieszkańców, żeby podjąć zakończenie ścieżki. Osoby, które są odpowiedzialne za drogownictwo w gminie i powiecie powinny się wytłumaczyć. Czy wójt, sołtys, radny napisali jakieś pismo w sprawie zakończenia ścieżki. Czy gdziekolwiek interweniowali. Cicho sza w temacie. Liczy się tylko kumoter i jego rodzina a reszta niech spada na drzewo. Na sesji nikt nie otworzy dziuba bo się boją o etaty i synekury pociotków. 9 radnych jest bez głosowania. A co niedziela pod krawacikiem po wiatyk i tak w koło Macieju. Potrzeba głębokich reform.

    • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -0

      T.G.

      Święta prawda...👍👍w sedno..tyle,że czlowiek..nie żyje..