Reklama

Wójt gminy ma do prośby komorowian poważne wątpliwości

Opublikowano: wt, 3 gru 2019 14:03
Autor:

Wójt gminy ma do prośby komorowian poważne wątpliwości - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Grupa mieszkańców Komorowa zwróciła się do szefa rady gminy z prośbą o ujęcie w przyszłorocznym budżecie budowy drogi, która prowadzi do ich działek. Wójt gminy ma do prośby komorowian jednak poważne wątpliwości. Dlaczego?

Pismo od sześcioosobowej grupy mieszkańców Komorowa zostało zaadresowane do Waldemara Kamińskiego, przewodniczącego Rady Gminy Majdan Królewski. Szef rady odczytał je podczas sesji 22 października. - Zwracamy się z uprzejmą prośbą o ujęcie w budżecie gminy budowy drogi gminnej zapewniającej dostęp do naszych działek budowlanych położonych przy drodze wewnętrznej gruntowej, biegnącej w graniach działek nr ewidencyjny: 142/2, 142/6, 141/5, 140/2 w Komorowie - wyjaśnili na wstępie autorzy pisma.

Same plusy

- Przez wyżej wymienione działki biegnie droga gruntowa nieutwardzona o długości około 550 metrów. Przy drodze tej znajdują się działki o numerach ewidencyjnych 142/8 i 142/9, dla których wójt gminy Majdan Królewski wydał w ostatnim czasie decyzję o warunkach zabudowy, a na których obecnie właściciele zamierzają przystąpić do budowy budynków mieszkalnych celem zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych - wyjaśnili wnioskodawcy.

Jak dodali mieszkańcy, teren jest uzbrojony. - Przebiegają tu sieci: wysokiego napięcia, wodociągowa, gazowa średnioprężna i kanalizacji sanitarnej. Tym samym jest to obszar rozwojowy dla zabudowy. Jednocześnie traci wiele ze swojego charakteru rolniczego - zaznaczyli. - Obecnie pas terenu używany jako droga nie zapewnia właściwych warunków komunikacji. Gruntowa nawierzchnia sprawia, że w czasie opadów zarówno śniegu jak i deszczu komunikacja w jej granicach staje się karkołomna - stwierdzili.

Zdaniem autorów pisma budowa drogi stworzyłaby potencjalne warunki normalnego dostępu do istniejącej na działce nr ewid. 251 drogi gminnej dla ich nieruchomości. - Równocześnie zapewniałaby bezpieczeństwo w komunikacji, dostęp dla służb ochrony zdrowia, jak również zarządców istniejących sieci - wyjaśnili i poprosili o pozytywne rozpatrzenie ich prośby.

"Nie kazaliśmy wójtowi"

Głos w sprawie wniosku komorowian zabrał Waldemar Kamiński. Szef majdańskiej rady gminy oznajmił, że wniosek kieruje do prac komisji. Zapytał również, czy ktoś z obecnych na sali samorządowców chciałby zabrać w sprawie tego pisma głos.

Do odpowiedzi zgłosił się Jerzy Wilk, wójt gminy Majdan Królewski. Jak powiedział, dzień wcześniej gościł w swoim gabinecie delegację z tego rejonu Komorowa. - Rozmowa trwała około pół godziny i usłyszałem, że: "Po co nam te drogi, jak autobus tamtędy nie będzie jeździł. W dodatku, my wójtowi nie kazaliśmy", to jak nie kazali, to po co robić za trzy miliony złotych drogi? - zapytał włodarz gminy. - Więc, żeby nie okazało się tutaj podobnie jak we wcześniejszym przypadku, że "Po co to robić, myśmy przecież nie kazali" - stwierdził wójt Wilk.

Nie jest tyle warte

Wójt odniósł się również do kwestii uzbrojenia terenów, o których wspomnieli wnioskodawcy. - Tereny są uzbrojone, ale one same się nie uzbroiły, bo ktoś wydał na to  pieniądze i w 90 procentach zostało to uzbrojone przez gminę, przy pozyskaniu może jakichś  środków - zaznaczył Jerzy Wilk.

Włodarz wyjaśnił również, że jest jeszcze jeden ważny powód, dla którego należałoby się zastanowić nad sensem realizacji tej inwestycji. Jak powiedział, aby inwestycja proponowana przez grupę mieszkańców Komorowa mogła zostać zrealizowana, konieczne jest wykupienie gruntów przez gminę. Procedurę tę gmina już rozpoczęła. Z jej efektów wójt nie jest jednak zadowolony.

- Skierowaliśmy do wojewody kilka odwołań odnośnie wycen za grunty - przyznał Jerzy Wilk. - Nie zaprzeczam, bo jeśli były przestawiane ogrodzenia, bramy z podwórka, ktoś miał drzewka, ktoś tam miał zagospodarowane, to rozumiem. Ale tam, gdzie był to praktycznie nieużytek i było to potem przyjęte pod drogę, to jeżeli ktoś kalkuluje, powiedzmy 700-800 zł za ar, to jest to uważam nie w porządku - zaznaczył.  

- Wcześniej też sygnalizowałem i ponawiam ten sygnał, że na komisji trzeba będzie się też może dookreślić, czy jeżeli gmina przejmie te grunty w sposób adekwatny do wartości tych gruntów, to tak. A jeśli mamy takie pieniądze płacić, to może zweryfikować budowę dróg i zrobić tylko tyle, na ile nas faktycznie stać? - zwrócił się do radnych.

Włodarz dodał, że przy jednej z dróg, które realizuje gmina, ogrodzenia na długości około 500 metrów zostały wycenione na około 80 tys. zł. - Czyli metr ogrodzenia wychodzi około 1500 zł - stwierdził wójt i dodał: - Pytanie, czy płacić i cokolwiek robić, czy nie płacić?-

Tak naprawdę ślepa

W dyskusję włączył się  przewodniczący Waldemar Kamiński. - Nie wiem, czy o tej samej drodze mówimy, ale to jest jeszcze tak, że to nie jest droga jakaś przelotowa, że korzystałoby z niej pół sołectwa, tylko po prostu można powiedzieć droga ślepa, typowo dla tych mieszkańców, którym ten płot się przestawi, zapłaci i zrobi drogę, tak?- zapytał wójta.

Włodarz Jerzy Wilk potwierdził, że szef rady ma rację i dodał: - W zasadzie w tej chwili nie robimy już jakiś dróg, które łączą jedną miejscowość z drugą, tylko robimy drogi dojazdowe, czyli do posesji praktycznie. I te drogi prowadzą do kilku gospodarstw, ewentualnie do kilkunastu - wyjaśnił. 

Wójt doprecyzował, że wszystkie dłuższe odcinki takich dróg gminnych zostały już praktycznie wykonane. - Więc jeżeli dzisiaj mamy przestawiać tylko ogrodzenia albo wypłacić ekwiwalent za istniejące ogrodzenia  w kwocie 80 tys. zł, uważam to za pewne nieporozumienie - stwierdził. - Nie chodzi o to, żeby zbierać podatki w całym sołectwie po to, żeby potem dla kilku właścicieli wypłacić odszkodowanie czy ekwiwalent za ogrodzenie i jeszcze zrobić drogę, podnieść standard i wartość tych nieruchomości - powiedział włodarz.

 Waldemar Kamiński przyznał rację wójtowi. -  Dokładnie, ta kalkulacja jest już po wykonaniu naszej inwestycji. To oczywiste, że wartość rośnie w górę - powiedział i dodał: - Panie wójcie, myślę tak samo, ale nie wiem, jak cała rada. Także wrócimy do tego tematu na komisji.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    Gminy

    Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o czyjeś wyimaginowane interesy jednostki.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    Glebogryzarka

    O co tu chodzi ? Całkowity brak sensu i logiki w tym tekście. A może artykuł ma jednego wywyższyć a drugich poniżyć?