Reklama

Wilga odpaliła, Ostrovia czeka

Opublikowano: pt, 1 wrz 2017 05:00
Autor:

Wilga odpaliła, Ostrovia czeka - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Pierwszych punktów w tym sezonie doczekali się kibice Wilgi Widełka. Tempa nie zwalnia Sokół Kolbuszowa Dolna, a tylko dwa oczka mniej od naszego lidera ma Raniżovia.

Po dwóch przegranych z mocnymi rywalami wygrać musiała Widełka. Drużyna Pawła Skupińskiego skromnie pokonała słabszy niż w poprzednich sezonach KS Bielowy/Strzegocice i w zdecydowanie lepszych humorach będzie przystępować do meczów z Przecławiem i Czerminem. W Wildze zadebiutował pozyskany kilka dni przed tym spotkaniem obrońca Fabian Zalewski z Sokoła Kolbuszowa Dolna. Popularny "Jabol" zagrał na środku obrony z... "Jabłkiem", czyli Dawidem Bartkiewiczem. Obaj znają się z czasów wspólnych występów w Sokole Kolbuszowa Dolna. W pierwszej połowie gra była szarpana. – Pomogły zmiany w składzie – przyznawał Paweł Skupiński, trener Wilgi. W drugiej połowie rolę play-makera przejął ustawiony na początku na skrzydle Dawid Płoch. – Fajnie dzielił piłki – dodawał Skupiński. Wilga zdobyła gola po celnym uderzeniu głową Dariusza Pastuły. Asystę miał młodzieżowiec Mateusz Gaweł. – W drugiej połowie graliśmy zdecydowanie lepiej niż przed przerwą. Zdobyliśmy ważne punkty, idziemy do przodu – podkreśla trener Widełki. Dobre wrażenie zostawiła po sobie Ostrovia, której niewiele brakowało, by poskromić rezerwy Stali Mielec. Przy stanie 1:0 w poprzeczkę trafił Damian Smoła. Stal zaskoczyła naszych po stałych fragmentach gry. W końcówce Ostrovia rzuciła się do odrabiana strat. Ostatnie 10 minut Ostrowy grały w przewadze dwóch zawodników, bo stalowcy złapali drugą czerwoną kartkę. Pierwszy zawodnik z Mielca z "czerwienią" opuścił boisko już przed przerwą. – Obawiałem się tego spotkania. Różnica między nami, a mocnymi rezerwami pierwszoligowca nie była tak duża. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy zdobyć remis – zaznacza Szalony. – Dobrze nie jest, bo punkt w trzech meczach to mało. Jedyne co mogę obiecać, to walkę – podsumowuje "Robin".

Więcej w 35 numerze Tygodnika Korso Kolbuszowskie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    haha

    a redaktor kiedy wkońcu odpali ?