Reklama

W pożarze w Nowej Wsi stracili cały dobytek życia. Teraz potrzebują pomocy. Zorganizowano zbiórkę [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Do tragicznego pożaru doszło w nocy z czwartku na piątek (3 - 4 listopada) w Nowej Wsi, koło Kolbuszowej. Mieszkańcy stracili cały dorobek swojego życia. Teraz potrzebują pomocy.

Kolbuszowscy policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności pożaru, do którego doszło dziś w nocy w Nowej Wsi. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że całkowitemu spaleniu uległy budynki gospodarcze, w tym stodoła i stajnia. Niestety w wyniku pożaru śmierć poniosły znajdujące się wewnątrz zwierzęta - cztery krowy i kilkadziesiąt kur. O tym zdarzeniu przeczytasz także w artykule: Ogromny pożar w Nowej Wsi koło Kolbuszowej. Spłonęły zwierzęta i sprzęt

Pożar zauważyła mieszkająca niedaleko kobieta, która zaalarmowała służby. Na miejscu znajdowali się również właściciele gospodarstwa, których obudziło światło płomieni. Na szczęście żadna z mieszkających obok osób nie odniosła obrażeń.

Wybraliśmy się na miejsce pożaru, aby porozmawiać z właścicielami gospodarstwa. Jak mówi właściciel gospodarstwa, jego wnuczek, tuż przed północą był w budynku gospodarczym i nic nie wskazywało na to, że za kilkadziesiąt minut może wybuchnąć pożar. 

Ogień zabił zwierzęta 

Tuż po północy ogień zaczął trawić cały dobytek życia mieszkańców Nowej Wsi. 

- Spalił nam się traktor, skuter i inne sprzęty. Żywcem spaliły się też cztery krowy, w tym jedno czteromiesięczne ciele 

- opisuje tragiczne zdarzenia właściciel poszkodowanego gospodarstwa. 

Ogień, który trawił stajnię i stodołę, był już bardzo blisko domu. Zapalił się płot, znajdujący się około 2 metry od budynku mieszkalnego. 

- Szczęście, że strażacy zdążyli ugasić palący się płot, bo mogłoby to skończyć się jeszcze gorzej 

- mówią właściciele, dodając, że do już ósmy pożar w okolicy, w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. 

Potrzebna pomoc 

Po stodole i stajni zostały jedynie dogorywające zgliszcza i osmolone mury. Teraz mieszkańcom Nowej Wsi, którzy stracili cały dorobek swojego życia potrzebna jest pomoc. Utrzymywali się oni z gospodarstwa, które w ciągu kilku godzin zamieniło się w zgliszcza.

- Potrzebujemy ludzi chętnych, aby pomóc uprzątnąć teren, żeby posprzątać to wszystko

- mówią w rozmowie z nami poszkodowani gospodarze. 

Wszyscy chętni do pomocy mogą zgłaszać się do naszej redakcji, dzwoniąc pod nr tel. 17 744 45 96. Telefon czynny jest od poniedziałku do piątku w godz. od 8 do 16. 

Dziś (piątek, 4 listopada) mieszkańców odwiedzili także pracownicy Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kolbuszowej, którzy także włączyli się w pomoc dla pogorzelców. 

- Pożar wyrządził nam wiele strat materialnych i zniszczył wszystko w co wkładaliśmy wiele ciężkiej pracy i energii. Los postawił nas w trudnej sytuacji, dlatego będziemy ogromnie wdzięczni za każdą okazaną nam pomoc. I już teraz z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy zechcą podać nam pomocną dłoń

- piszą Zofia i Józef Bryk z Nowej Wsi. 

Kliknij zdjęcie poniżej 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE