Mieszkańcy Kolbuszowej wielokrotnie poruszali temat połączenia ul. Ruczki z ul. Kolejową. Zdania były mocno podzielone. W sprawę zaangażowani byli także radni miejscy. W lipcu ubiegłego roku burmistrz Jan Zuba informował, że dokumentacja była w trakcie opracowywana i opiniowania. Teraz już pewne jest to, że łącznik powstanie.
Łącznik, przejścia, chodniki i miejsca parkingowe
Magistrat poinformował w czwartek, 1 lutego, że aktualnie trwa postępowanie przetargowe na wyłonienie wykonawcy robót związanych z przebudową fragmentu ul. Kolejowej. - Inwestycja ma na celu skomunikowanie ul. Kolejowej z ul. ks. Ruczki celem odciążenia skrzyżowania z drogą krajową nr 9 (ul. Rzeszowską) - czytamy.
Projekt obejmie stworzenie fragmentu drogi łączącej wyznaczone ulice oraz budowę skrzyżowania. W ramach tej inwestycji powstaną również nowe przejścia dla pieszych, chodniki, a także siedem miejsc parkingowych wzdłuż ulicy Ruczki. Przestrzeń między ulicą Ruczki a istniejącymi garażami zostanie wyposażona w system odwodnienia i utwardzona kostką betonową.
Dodatkowo prace będą obejmować zabezpieczenie sieci instalacyjnych, które mogą kolidować z planowaną infrastrukturą. Projekt przewiduje również instalację oświetlenia w obszarze inwestycji. Zgodnie z umową wykonawca będzie miał 152 dni na ukończenie zadania, licząc od dnia jej podpisania.
Michał Karkut: To kosztowny błąd
Z inwestycji nie kryje swojego niezadowolenia Michał Karkut, radny z Kolbuszowej Górnej. Ten podkreśla, że urząd zmarnował pieniądze, ponieważ nie wykonał łącznika przy okazji remontu ulicy.
- To było naprawdę nierozsądne, aby przy okazji remontu ul. Kolejowej nie połączyć jej z ul. Ruczki. Teraz za te kilka metrów zapłacimy około 350 tys. Kolbuszowa nie może sobie pozwalać na tak kosztowne błędy!
- napisał na swoim profilu na Facebooku samorządowiec.
Kiedy prowadzony był remont na ul. Kolejowej, zadaliśmy pytanie naszym Czytelnikom, czy ich zdaniem droga powinna być wjazdem z obydwu ulic. Wypowiedziało się 120 osób. Każda z nich opowiedziała się wówczas za tym, że ul. Kolejowa powinna mieć wjazd z ul. Rzeszowskiej i ul. Ruczki.
Magistrat poszedł na kompromis?
We wrześniu ubiegłego roku dopytywaliśmy szefa kolbuszowskiej gminy, co z opinią mieszkańców miasta, którzy nie chcieli łącznika. - Wiedząc o zaplanowanych pracach, nie było żadnych protestów. Dla mieszkańców bloku zostały zaprojektowane dodatkowe miejsca parkingowe. Coś za coś. Jakiś kompromis musieliśmy wypracować i myślę, że to się udało - podkreślał Jan Zuba. Całość możesz przeczytać w artykule: Połączenie dwóch ulic w Kolbuszowej w przyszłorocznych planach
Komentarze (0)