Wierni żegnali swojego proboszcza
Mimo kapryśnej pogody, kościół w Kosowach wypełnił się osobami, które chciały osobiście pożegnać kapłana przez ponad trzy dekady związanego z tą parafią. Na uroczystości pojawili się zarówno obecni parafianie, jak i osoby, które pamiętały ks. Samborskiego z czasów jego posługi jako proboszcza.
Dla wielu mieszkańców był nie tylko duszpasterzem, ale również osobą mocno wpisaną w historię lokalnej społeczności. Ks. Stanisław Samborski kierował parafią w Kosowach od 30 lipca 1983 roku do 22 sierpnia 2016 roku. Po przejściu na emeryturę nadal pozostał w Kosowach.
Tego dnia nie zabrakło również jego rodziny, przyjaciół, znajomych oraz kapłanów, z którymi przez lata współpracował. Mszę pogrzebową koncelebrował bp Jan Wątroba.
Retransmisja mszy pogrzebowej [WIDEO]:
53 lata kapłańskiej posługi
Ks. kanonik Stanisław Samborski zmarł 26 października 2026 roku w wieku 80 lat. Miał za sobą 53 lata kapłaństwa.
Święcenia kapłańskie przyjął 27 maja 1973 roku w katedrze tarnowskiej z rąk biskupa Jerzego Ablewicza. Wcześniej ukończył Liceum Ogólnokształcące w Mielcu, a następnie rozpoczął formację w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie.
Po święceniach pracował jako wikariusz w Gorlicach, Skrzydlnej i Trzęsówce. W 1983 roku rozpoczął posługę proboszcza w Kosowach, która trwała ponad 33 lata.
Pozostał związany z Kosowami
Po zakończeniu pracy proboszczowskiej ks. Samborski nie wyprowadził się z parafii. Od 23 sierpnia 2016 roku przebywał w Kosowach jako emeryt.
Jego wieloletnia obecność sprawiła, że przez kolejne pokolenia mieszkańców stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci parafialnej wspólnoty. Nic więc dziwnego, że w dniu pogrzebu tak wiele osób chciało być razem i pożegnać kapłana.
Ks. Stanisław Samborski był również kanonikiem honorowym Kapituły Kolegiackiej w Kolbuszowej. Do kapituły został włączony 6 stycznia 2013 roku. Wcześniej otrzymał m.in. Expositorium canonicale oraz przywilej noszenia Rokiety i Mantoletu.
Ostatnie pożegnanie
Czwartkowe uroczystości były dla mieszkańców Kosów nie tylko pożegnaniem kapłana, ale także człowieka, który przez znaczną część swojego życia był obecny w ich codzienności. Tłumy zgromadzone podczas pogrzebu pokazały, jak silna więź przez lata powstała między ks. Stanisławem Samborskim a lokalną wspólnotą.
Po zakończeniu uroczystości pogrzebowych zebrani odprowadzili zmarłego kapłana na miejsce jego wiecznego spoczynku.
Komentarze (0)