Służby mają być gotowe na trudne warunki
Podczas posiedzenia Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego przedstawiciele służb, inspekcji i instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo przedstawili stan przygotowań do nadchodzącej zimy.
- Chcę z całą stanowczością podkreślić, że jako województwo jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do sezonu zimowego, ale musimy zawsze pamiętać, że zdarzają się trudne warunki i anomalie pogodowe
- powiedziała wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul.
Wojewoda wydała również szereg rekomendacji. Dotyczą one m.in. sprawności sprzętu ratowniczego, wymiany informacji pomiędzy służbami, bezpieczeństwa na drogach i kolei oraz ochrony infrastruktury energetycznej.
Drogi pod szczególnym nadzorem
Zima oznacza przede wszystkim większe ryzyko utrudnień na drogach. Zarządcy tras mają zwracać szczególną uwagę na miejsca, w których mogą wystąpić oblodzenia, zamiecie śnieżne czy intensywne opady.
Zalecono koordynację zimowego utrzymania dróg, właściwe oznakowanie oraz kontrolowanie stanu ogumienia pojazdów. Służby mają również sprawdzać, czy kierowcy korzystający z odcinków wymagających dodatkowego wyposażenia posiadają łańcuchy antypoślizgowe.
Szczególną uwagę mają przyciągać również przejazdy kolejowe i miejsca, w których infrastruktura drogowa i kolejowa może być szczególnie podatna na skutki mrozu, silnego wiatru czy opadów.
Strażacy przypomną o czadzie
Zima to nie tylko śnieg i oblodzone drogi. Wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego rośnie również ryzyko pożarów oraz zatruć tlenkiem węgla.
Dlatego Państwowa Straż Pożarna ma prowadzić działania edukacyjne dotyczące bezpiecznego ogrzewania budynków i zagrożeń związanych z czadem.
Kontrole i działania profilaktyczne zaplanowano również w budynkach. Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego ma zwracać uwagę m.in. na stan obiektów oraz kwestie związane z rozpoczęciem sezonu grzewczego.
Szczególna troska o szkoły
Zimowe warunki mogą być problemem również dla placówek oświatowych. Podkarpacka Kurator Oświaty otrzymała rekomendacje dotyczące reagowania na awarie systemów grzewczych oraz zapewnienia bezpieczeństwa dzieci i młodzieży.
Kontrolowana ma być także odpowiednia temperatura w szkołach, przedszkolach i innych miejscach, w których przebywają dzieci.
Chodzi nie tylko o sam pobyt w placówce, ale również bezpieczeństwo uczniów w drodze do szkoły i podczas powrotów do domu.
Pomoc dla osób zagrożonych wychłodzeniem
Jednym z najważniejszych elementów przygotowań jest pomoc osobom szczególnie narażonym na skutki niskich temperatur.
Na Podkarpaciu funkcjonuje obecnie 26 placówek zapewniających tymczasowe schronienie osobom w kryzysie bezdomności. To 19 schronisk, pięć noclegowni i dwie ogrzewalnie.
Łącznie placówki dysponują 790 miejscami. W razie potrzeby mogą przyjąć dodatkowo 151 osób, co daje potencjalnie 941 miejsc.
Pomoc uzupełniają jadłodajnie, kuchnie dla ubogich oraz punkty wydawania posiłków prowadzone przez organizacje pozarządowe.
Policjanci mają natomiast częściej kontrolować miejsca, w których mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie.
W górach również trzeba uważać
Zima to także większe zagrożenia w Bieszczadach. Bieszczadzka Grupa GOPR ma przekazywać do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego informacje o dużych opadach śniegu, zagrożeniu lawinowym oraz prowadzonych działaniach ratowniczych.
Ratownicy mają również wspierać Państwowe Ratownictwo Medyczne w dotarciu do osób potrzebujących pomocy w trudno dostępnych miejscach.
Ubiegła zima dała się we znaki
Tegoroczne przygotowania mają szczególne znaczenie także dlatego, że sezon 2025/2026 był wyjątkowo wymagający.
Na poziomie powiatu kolbuszowskiego na zimowe utrzymanie dróg wydano około 1,4 mln zł. To ponad dwa razy więcej niż w sezonie 2024/2025, kiedy było to około 600 tys. zł.
Jak mówiła nam wcześniej Lucyna Guściora, mimo znacznie większej skali wydatków drogi były dobrze utrzymywane.
- Zima była długa i intensywna, dlatego koszty są dużo wyższe
- podkreślała.
- Drogi były bardzo dobrze utrzymane przez wykonawców. W porównaniu do ubiegłych lat mieliśmy nieliczne zgłoszenia
- dodawała.
Na Podkarpaciu zużyto 38 tys. ton soli
Jeszcze większą skalę ubiegłorocznej zimy widać na drogach krajowych.
GDDKiA na Podkarpaciu odpowiada za około 901 km dróg, czyli ponad 13,6 mln mkw. powierzchni. W sezonie 2025/2026 prace związane z zimowym utrzymaniem prowadzone były przez całą dobę.
Na podkarpackich drogach zużyto około 38 tys. ton soli. Dla porównania, rok wcześniej było to około 18 tys. ton.
Najtrudniejszy okazał się początek stycznia. Między 2 a 8 stycznia zużyto łącznie 8,5 tys. ton soli, a podczas jednej doby było to aż 2,8 tys. ton.
Sprzęt również pracował niemal bez przerwy. Od listopada do marca na drogi wyjeżdżał ponad 8 tys. razy. Sam styczeń przyniósł 4661 wyjazdów, a podczas szczególnie trudnej nocy z 11 na 12 stycznia odnotowano 377 interwencji.
Do dyspozycji drogowców było m.in. 137 pługosolarek, 12 pługów wirnikowych, 18 ładowarek i dziewięć równiarek.
Energetyka ma uniknąć powtórki
Jednym z najważniejszych wniosków po poprzednim sezonie są również problemy z dostawami energii elektrycznej.
Wojewoda podkreśliła, że operatorzy systemów dystrybucyjnych kupili dodatkowy sprzęt i przeprowadzili inwestycje, które mają poprawić odporność infrastruktury.
- Robimy wszystko, żeby sytuacja z listopada ubiegłego roku się nie powtórzyła, jeśli chodzi o utrudnienia, z którymi województwo musiało się zmierzyć, czyli długi okres, w którym występował brak prądu
- zaznaczyła Teresa Kubas-Hul.
Tegoroczny sezon zimowy ma więc być dla służb nie tylko kolejnym okresem wzmożonej pracy, ale również sprawdzianem tego, czy wnioski wyciągnięte z ubiegłorocznych problemów przełożą się na sprawniejsze działanie.
Komentarze (0)