Jak poinformował Urząd Miejski w Kolbuszowej, prowadzenie Szkoły Podstawowej im. Andrzeja Jadacha w Zarębkach przejmie Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Powiatu Kolbuszowskiego "NIL".
W spotkaniu uczestniczyli Burmistrz Kolbuszowej Grzegorz Romaniuk, Zastępca Burmistrza Krzysztof Wójcicki, Skarbnik Kolbuszowej Jacek Mroczek oraz przedstawiciele Stowarzyszenia „NIL”: Prezes Jacek Sitko i Skarbnik Anna Szymanek-Kostrząb. Fot. UM Kolbuszowa.
Decyzja zapadła – szkoła pozostaje
Umowa została podpisana w obecności władz samorządowych, na czele z burmistrzem Grzegorzem Romaniukiem.
Zgodnie z jej zapisami:
- stowarzyszenie przejmie prowadzenie szkoły od 1 września 2026 roku,
- placówka zachowa status szkoły publicznej,
- gmina przekaże budynek wraz z wyposażeniem do bezpłatnego użytkowania.
To rozwiązanie ma pozwolić na dalsze funkcjonowanie szkoły w obliczu problemów demograficznych, które dotykają małe placówki w całym regionie.
Kilka miesięcy niepewności
Przypomnijmy – jeszcze kilka miesięcy temu przyszłość szkoły stała pod znakiem zapytania. Dyskusja rozpoczęła się w grudniu, a pierwsze spotkania z mieszkańcami były bardzo burzliwe.
– Żadnej takiej intencji nie mieliśmy i na dzień dzisiejszy nie mamy. Dostaliśmy po głowie bardzo mocno, niezasłużenie
– mówił wcześniej burmistrz.
Rodzice obawiali się likwidacji placówki. Z czasem jednak stało się jasne, że zmiana organu prowadzącego to jedyna realna szansa na jej uratowanie.
Wzór z sąsiedniej miejscowości
Inspiracją był przykład szkoły w Mechowcu, która już wcześniej została przejęta przez stowarzyszenie i – jak podkreślano – radzi sobie bardzo dobrze.
– Chcieliśmy wybiec naprzeciw, do przodu, z minimum rok, półtorej, żeby nasza placówka istniała
– tłumaczył radny Norbert Tylutki.
Co zmieni się od września?
Nowy organ prowadzący zapowiada rozwój placówki. W planach są m.in.:
- rozszerzenie oferty zajęć dodatkowych,
- poprawa warunków lokalowych,
- wsparcie specjalistyczne dla uczniów,
- rozwój oddziału przedszkolnego.
To oznacza, że szkoła nie tylko przetrwa, ale może zacząć funkcjonować na zupełnie nowych zasadach.
„To nasze wspólne dobro”
W ratowanie placówki mocno zaangażowali się także rodzice, którzy od początku podkreślali, jak ważna jest szkoła dla lokalnej społeczności.
– To jest nasze wspólne dobro. Chcemy, aby szkoła w Zarębkach tętniła życiem, była nowoczesna i przyjazna
– mówili w rozmowie z nami.
Dziś mogą odetchnąć z ulgą.
Nowy rozdział dla szkoły
Podpisanie umowy to nie koniec, a początek nowego etapu. Teraz wszystko zależy od tego, jak zapowiedzi przełożą się na codzienność uczniów i nauczycieli.
Jedno jest pewne – szkoła w Zarębkach nie zniknie z mapy. A w czasach, gdy wiele podobnych placówek kończy swoją działalność, to wiadomość, która dla wielu mieszkańców znaczy naprawdę dużo.
Komentarze (0)