Reklama

Susza dotyka mieszkańców powiatu kolbuszowskiego. Czy będzie zakaz podlewania ogródków i napełniania basenów?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: pixabay.com

Susza dotyka mieszkańców powiatu kolbuszowskiego. Czy będzie zakaz podlewania ogródków i napełniania basenów?  - Zdjęcie główne

Susza daje się we znaki wszystkim. Jak wygląda sytuacja w poszczególnych gminach w powicie kolbuszowskim? | foto pixabay.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Susza daje się we znaki wszystkim. Słabe plony, wysuszona trawa i coraz częstsze pożary. Gminy także wystosowują apele do mieszkańców o ograniczenia zużycia wody. Czy zabraknie wody w kranach?

Gminy powiatu kolbuszowskiego coraz częściej zwracają się z prośbą do swoich mieszkańców o oszczędne i racjonalne gospodarowanie wodą. 

Póki co żaden z samorządów nie zdecydował się na wprowadzenie żadnych zakazów czy ograniczeń związanych z poborem wody. Nie zmienia to faktu, że w trakcie takiej suszy powinniśmy ograniczyć podlewanie ogródków czy napełnianie basenów. 

Olbrzymie zużycie 

W ostatnich dniach Zakład Gospodarki Komunalnej w Raniżowie odnotowuje trzykrotne zużycie wody w stosunku do wcześniejszych rozbiorów. - Mając na uwadze, że zasoby wody i przepustowość SUW są ograniczone, a woda produkowana przez zakład jest ściśle przeznaczona do spożycia przez ludzi, uprzejmie prosimy o zaprzestanie napełniania basenów, podlewania upraw, trawników, ogródków, mycia samochodów itp. - zaznacza Tadeusz Sondej, kierownik ZGK w Raniżowie. - Woda przeznaczona do spożycia przez ludzi musi spełniać określone parametry i jej zużywanie do celów innych niż socjalno-bytowe jest nieuzasadnione - nadmienia. 

Zakład Gospodarki Komunalnej w Raniżowie przypomina także, że kategorycznie zabronione jest pobieranie wody z hydrantów przeciwpożarowych. Osobami uprawnionymi są tylko pracownicy ZGK oraz jednostki straży pożarnych, tylko do celów związanych z bezpieczeństwem pożarowym. - W razie zauważenia nieuprawnionego korzystania z wody prosimy o zgłoszenie pod numer telefonu 17 22 85 046 lub 17 22 85 047, kom. 519 637 070 - podaje kierownik Sondej i dodaje: - Jednocześnie powtarzamy prośbę o ograniczenie zużycia wody jedynie do celów socjalno-bytowych. Zwierciadło wody w studniach głębinowych obniża się z dnia na dzień i przy obecnych rozbiorach będziemy zmuszeni wyłączyć poszczególne studnie z eksploatacji, co skutkować może przerwami w dostawie wody lub całkowitym jej brakiem - ostrzega Tadeusz Sondej Kierownik ZGK w Raniżowie. 

Póki co problemu z wodą nie ma w gminie Cmolas. Krzysztof Urban, kierownik Zakładu Usług Komunalnych w Cmolasie, zaznacza, że na chwilę obecną nie ma obaw do tego, że wody może zabraknąć. Podkreśla, że wcześniejsze remonty i poprawki na sieciach wodociągowych poprawiły sytuację związaną z wodą. Kierownik Urban dodaje, że zużycie wody poszło o sto procent w górę. 

Wody może zabraknąć  

To, że mamy suszę, widać, chociażby po ilości wody, jaka pobierana jest z ujęcia w Widełce. - W ostatnich dniach zużycie wody jest kilkukrotnie większe, co powoduje, że urządzenia wodociągowe, szczególnie w godzinach zwiększonego rozbioru, mogą nie wystarczyć do zaspokojenia potrzeb wszystkich odbiorców wody obsługiwanych przez to ujęcie - mówi Adam Maternia, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Kolbuszowej. 

Woda z ujęcia w Widełce dostarczania jest nie tylko do mieszkańców tego sołectwa, ale również Kupna, Przedborza, Bukowca, Domatkowa, Porąb Kupieńskich i Huty Przedborskiej. Łącznie jest to ponad 6,5 tysiąca odbiorców. 

Zwiększenie ilości poboru wody z gminnego wodociągu powoduje, że na końcówkach sieci pojawia się problem z jej dostępnością. Tak jest na przykład w Domatkowie. - Woda płynie z kranu pod bardzo niskim ciśnieniem. Był też taki dzień, że w ogóle jej nie było - mówi Grażyna Rozmus, sołtys Domatkowa. 

Największy problem jest z kąpielą. Zbyt słabe ciśnienie wody w rurach powoduje, że piecyki gazowe się nie uruchamiają. - Mamy upał. Ludzie pracują w polu, a wieczorem nie ma nawet jak się wykąpać. Jeden z mieszkańców mówił mi ostatnio, że czekał do 1 godziny w nocy, żeby wciąć prysznic - dodaje szefowa wsi. 

W Polsce przybywa gmin, gdzie zarządzono ograniczenia w użyciu wody. Można wykorzystać ją do picia, mycia, gotowania i pojenia zwierząt. Nie można podlewać ogródków i napełniać basenów. W gminie Kolbuszowa na razie takiego zakazu nie wprowadzono. ZGKiM apeluje jednak o ograniczenie użytkowania wody pitnej z sieci i niewykorzystywanie jej do innych celów. - Ktoś będzie podlewał kwiatki, a na drugim końcu sieci ludzie nie będą mieli wody nawet do picia - mówi Mieczysław Skowron z ZGKiM w Kolbuszowej i dodaje: - W przypadku gdy mieszkańcy nie będą stosować się do tych zasad, wówczas może nastąpić pogorszenie się jakości wody, spadek ciśnienia lub mogą wystąpić przerwy w dostawie wody.

W sytuacji gdy wody w kranach zabraknie, zakład będzie dowoził ją w beczkach do poszczególnych sołectw w gminie Kolbuszowa. To jednak nie rozwiąże problemu, który patrząc na zmieniający się klimat, może powtarzać się coraz częściej. 

Gmina Kolbuszowa szuka rozwiązania. Ma być nim budową hydroforni strefowej przy ulicy Sędziszowskiej w Kolbuszowej Górnej. W ramach tej inwestycji wybudowany zostałby wodociąg (ok, 2,6 km), który zostałby poprowadzony w kierunku Bukowca. W czasie suszy, kiedy wody w ujęciu w Widełce zaczynałoby brakować, wtedy można byłoby skorzystać z drugiego, większego ujęcia.  Inwestycja jest na etapie projektowania. Dodatkowo, w ramach zaplanowanych prac powstałby zbiornik, w którym gromadzona byłaby woda pitna. 

Apel do mieszkańców 

Także gmina Niwiska zwróciła się do mieszkańców z apelem o ograniczenie poboru wody. - W związku z wysokimi temperaturami powietrza oraz brakiem opadów, które mają wpływ na bardzo duży pobór wody z wodociągów gminnych, mając na względzie utrzymanie dostawy wody do celów bytowych, zwracamy się z apelem do mieszkańców o ograniczenie poboru wody oraz racjonalne jej wykorzystywanie - napisał urząd na swojej stronie internetowej.

Mieszkańcy nie powinni zatem marnować wody na podlewanie ogrodów, trawników, mycia pojazdów czy napełniania basenów. 

Jak podaje urząd, z powodu dużego poboru wody do celów innych niż bytowe, część mieszkańców gminy odczuwa problemy z dostawą wody.

Póki co problemów brak 

Jak sytuacja wygląda w gminie Dzikowiec? Krzysztof Streb, kierownik Zakładu Usług Komunalnych w Dzikowcu, informuje, że póki co nie ma problemów z dostarczeniem wody do mieszkańców. Wodociągi działają, a pracownicy cały czas monitorują ich pracę i poziom wód. 

Także w gminie Majdan Królewski nie słyszy się o problemach z wodą czy jej braku. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy bezmyślnie wykorzystywać wodę do podlewania kwiatów czy trawy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy