reklama

Stanisław Frankiewicz organista z Kolbuszowej rusza rowerem do Włoch! [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

Stanisław Frankiewicz organista z Kolbuszowej rusza rowerem do Włoch! [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: B. Posłuszny | Opis: Stanisław Frankiewicz organista z Kolbuszowej rusza rowerem do Włoch! [ZDJĘCIA]
Zobacz
galerię
8
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCITo niezwykłe świadectwo wiary, pasji i niesamowitej kondycji fizycznej. Stanisław Frankiewicz, znany i ceniony organista z kolbuszowskiej Kolegiaty, wyruszył właśnie w swoją jubileuszową, dwudziestą rowerową pielgrzymkę. Cel? Rzym i Watykan. Przed nim oraz towarzyszącymi mu cyklistami niezwykle wymagająca trasa licząca blisko 2000 kilometrów.
reklama

W środę, 1 lipca, tuż przed startem wyprawy, pan Stanisław spotkał się z ks. Lucjanem Szumierzem, proboszczem parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, który udzielił mu uroczystego błogosławieństwa na drogę. Rozmawialiśmy z poruszonym, ale pełnym optymizmu pielgrzymem tuż przed murami kolbuszowskiej świątyni.

reklama

Jubileuszowa wyprawa śladami świętych

Choć pan Stanisław mieszka w Kolbuszowej, oficjalny start wyprawy zaplanowano w miejscu szczególnym.

Jedziemy małą, sześcioosobową grupą. wyruszamy z Miejsca Piastowego – zdradza nam Stanisław Frankiewicz.

W tym roku mija 800 lat od śmierci św. Franciszka z Asyżu, stąd właśnie taki, a nie inny wybór naszego celu i trasy. Po drodze odwiedzimy wyjątkowe miejsca kultu: sanktuarium Matki Bożej Pompejańskiej, sanktuarium św. Michała Archanioła na Monte Sant'Angelo w Gargano oraz legendarne Monte Cassino. Naszą podróż zwieńczymy w Watykanie, gdzie planujemy spędzić dwa dni.

reklama

Harmonogram wyprawy jest niezwykle napięty i wymaga od uczestników żelaznej dyscypliny. Cała pielgrzymka ma potrwać zaledwie dwa tygodnie. Oznacza to, że cykliści będą musieli pokonywać średnio aż 200 kilometrów dziennie! 

Mamy zapewnione noclegi w domach pielgrzyma, więc o dach nad głową się nie martwimy. Zabieramy tylko najpotrzebniejsze rzeczy: kilka kompletów strojów kolarskich, koszulki na zmianę i małą apteczkę

– wylicza pan Stanisław.

Wiek to tylko liczba. 50 km dziennie dla formy

Patrząc na pana Stanisława, trudno uwierzyć w metrykę. Kolbuszowski organista ma 76 lat, a formy mogłoby mu pozazdrościć wielu znacznie młodszych mężczyzn. Jak sam przyznaje, miłość do dwóch kółek towarzyszy mu od dziecka.

reklama

Zamiłowanie do rowerów mam od lat młodzieńczych. Dawniej nie było tak profesjonalnego sprzętu jak dzisiaj, ale pasja była we mnie od zawsze. Teraz, na emeryturze, mam po prostu więcej czasu na takie wyprawy. Mam 76 lat i dzięki Bogu siły jeszcze są, więc korzystam z tego, póki mogę

– mówi z uśmiechem.

Do tak morderczego dystansu nie da się jednak przygotować z dnia na dzień. To efekt całorocznej, twardej rutyny.

Do takiej trasy trzeba być naprawdę dobrze wprawionym. Żeby nie stracić kondycji, każdego dnia przejeżdżam na rowerze około 50 kilometrów

– podsumowuje nasz rozmówca.

Przed kolbuszowskim organistą i jego ekipą dwa tygodnie ogromnego trudu, modlitwy i walki z własnymi słabościami na europejskich szosach. Cała redakcja oraz mieszkańcy Kolbuszowej trzymają kciuki za bezpieczną drogę i szczęśliwy powrót do domu.

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo