Tragedia na obwodnicy Głogowa Małopolskiego
Do tragicznego wypadku doszło w piątek, 23 stycznia, około godziny 9.40 na obwodnicy Głogowa Małopolskiego, w ciągu drogi krajowej nr 9.
Zderzyły się dwa samochody marki Nissan Qashqai - biały i srebrny. Pisaliśmy o tym TUTAJ >>>.
Według wcześniejszych ustaleń kierowca białego nissana, 63-letni mieszkaniec Rzeszowa, jechał w kierunku Kolbuszowej. Podróżowała z nim 13-letnia pasażerka. W pewnym momencie auto zjechało na przeciwległy pas ruchu i zderzyło się z nadjeżdżającym srebrnym nissanem.
Tym drugim samochodem jechało małżeństwo z powiatu kolbuszowskiego. Jak potwierdzała rzeszowska prokuratura, byli to mieszkańcy gminy Kolbuszowa. W wypadku zginęły trzy osoby: małżonkowie oraz 13-letnia dziewczynka. Kierowca białego nissana przeżył, ale doznał poważnych obrażeń.
Prokuratura: przełomu jeszcze nie ma
O aktualny stan śledztwa zapytaliśmy w Prokuraturze Okręgowej w Rzeszowie. W środę, 27 maja, odpowiedzi udzielił nam prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy tej instytucji.
– Przełomu jeszcze nie ma
– powiedział nam prokurator.
Jak wyjaśnił, śledczy nadal czekają na część opinii. Nie ma jeszcze wszystkich opinii lekarskich zleconych w tej sprawie. Brakuje także najważniejszej opinii z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.
Jest już natomiast opinia dotycząca stanu technicznego pojazdu oraz wyniki sekcji zwłok. Jak zaznacza prokurator, te dotychczas uzyskane opinie mają charakter cząstkowy i nie zmieniają ustaleń faktycznych.
– Myślę, że kluczową opinią będzie opinia do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych, której jeszcze nie mamy
– podkreślił Krzysztof Ciechanowski.
Śledztwo przedłużone
Postępowanie zostało przedłużone do 26 czerwca. Wszystko wskazuje jednak na to, że będzie musiało zostać przedłużone ponownie.
Jak przekazał nam rzecznik prokuratury, prokurator prowadząca sprawę jest w kontakcie z biegłymi. Z informacji, które uzyskała, wynika, że najprawdopodobniej nie uda się zgromadzić wszystkich opinii w ciągu najbliższego miesiąca.
W takiej sytuacji śledztwo może zostać przedłużone o kolejne trzy miesiące, czyli mniej więcej do końca września. Dopiero wtedy prokuratura może dysponować kompletem materiałów pozwalających na szerszą ocenę sprawy.
Kierowca nie był pod wpływem środków odurzających
Nową informacją jest wynik badań krwi kierowcy, który przeżył wypadek.
Jak przekazał prokurator Ciechanowski, badania nie potwierdziły obecności środków odurzających w organizmie 63-letniego mężczyzny. Wcześniej wiadomo było także, że badanie alkomatem wykonane na miejscu wykazało, że był trzeźwy.
Prokuratura potwierdza również, że 13-letnia dziewczynka, która zginęła w wypadku i podróżowała białym nissanem, była wnuczką kierowcy.
Kierowca nadal nie został przesłuchany
Mężczyzna, który przeżył wypadek, nadal nie złożył zeznań.
Powodem jest jego stan zdrowia. Jak przekazał nam rzecznik prokuratury, 63-latek wciąż przebywa w szpitalu i nie jest w stanie uczestniczyć w czynnościach procesowych. To oznacza, że śledczy wciąż nie mogą poznać jego relacji dotyczącej przebiegu zdarzenia.
Kluczowe pytania nadal bez odpowiedzi
Śledztwo prowadzone jest w sprawie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, czyli z art. 177 par. 2 Kodeksu karnego. Za taki czyn grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Na tym etapie nikt nie usłyszał zarzutów. Najważniejsze pozostaje ustalenie, dlaczego biały nissan zjechał na przeciwległy pas ruchu i czy doszło do tego wskutek błędu kierowcy, zasłabnięcia, awarii lub innych okoliczności.
Odpowiedź na te pytania ma dać przede wszystkim opinia biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Do sprawy wrócimy.
Komentarze (0)