Do zdarzenia doszło w niedzielę, 26 lipca. Jak przekazali strażacy z OSP Majdan Królewski, alarm ogłoszono o godz. 14.01. Zgłoszenie dotyczyło pożaru kurnika w Rusinowie.
Po przyjeździe pierwszych zastępów ogień obejmował już dach obiektu. Płomienie szybko rozprzestrzeniały się na kolejne części budynku. Do akcji skierowano znaczne siły i środki.
19 zastępów walczyło z ogniem
W działaniach uczestniczyli między innymi strażacy z OSP Majdan Królewski, którzy przyjechali ciężkim samochodem ratowniczo-gaśniczym, a także zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kolbuszowej. Na miejsce skierowano dwa samochody gaśnicze oraz podnośnik hydrauliczny.
W akcji brało udział również wiele innych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych i Państwowej Straży Pożarnej z terenu powiatów kolbuszowskiego i tarnobrzeskiego. W kulminacyjnym momencie z ogniem walczyło łącznie 19 zastępów.
Strażacy prowadzili działania gaśnicze z kilku stron. Po opanowaniu płomieni przystąpili do dogaszania pogorzeliska, sprawdzania konstrukcji budynku oraz zabezpieczenia miejsca pożaru.
Dach zawalił się do środka
Jak poinformował Wojciech Stobierski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kolbuszowej, kurnik był budynkiem murowanym o wymiarach 100 na 12 metrów.
Zapalił się dach, który zawalił się podczas pożaru, kury zginęły pod ciężarem palącej się konstrukcji. Budynek był murowany. Przyczyny pożaru będzie ustalać policja - wyjaśnił rzecznik prasowy KP PSP w Kolbuszowej.
Wewnątrz znajdowało się około 13 tysięcy kur. Zwierząt nie udało się uratować. Zginęły pod ciężarem zawalonego i płonącego dachu.
Nikt z ludzi nie został ranny
Mimo ogromnej skali pożaru w zdarzeniu nikt z ludzi nie odniósł obrażeń. Działania strażaków zostały zakończone po dogaszeniu pogorzeliska i dokładnym zabezpieczeniu miejsca.
Przyczyny pojawienia się ognia nie są jeszcze znane. Okoliczności pożaru będzie wyjaśniać policja.
Komentarze (0)