Modernizacja już się rozpoczęła
Jak już informowaliśmy, w poniedziałek 27 kwietnia rozpoczęła się zapowiadana przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad modernizacja ważnego odcinka drogi krajowej nr 9 w Kolbuszowej.
Chodzi o fragment zaczynający się od ronda im. kpt. Józefa Batorego i prowadzący w stronę Rzeszowa. To właśnie tę trasę każdego dnia pokonują tysiące mieszkańców powiatu kolbuszowskiego – zarówno do pracy, szkoły, jak i na uczelnie.
Inwestycja ma potrwać do końca czerwca i choć jej efektem ma być nowa, bezpieczniejsza nawierzchnia, wcześniej kierowców czekają tygodnie utrudnień.
Zobacz nasze nagranie [WIDEO]:
Byliśmy na miejscu. Jak wygląda sytuacja 29 kwietnia?
We wtorek, 29 kwietnia, sprawdziliśmy sytuację bezpośrednio na miejscu.
Na ten moment nie można jeszcze mówić o dużym paraliżu komunikacyjnym. Ruch odbywa się normalnie, nie ma jeszcze wahadła ani większych korków. Jezdnia została jednak zwężona przez ustawione słupki ostrzegawcze oraz pracujący przy drodze sprzęt.
Kierowcy sami zwalniają, bo przestrzeń do przejazdu jest mniejsza, a obecność maszyn i pracowników wymusza ostrożniejszą jazdę. Na razie przejazd jest płynny, ale to dopiero początek robót.
Największe utrudnienia odczuwają piesi
Znacznie bardziej zmiany odczuwają obecnie piesi. Po stronie, gdzie znajdują się sklepy Bricomarche i Biedronka, trwa rozbiórka chodnika. W miejscach prowadzonych prac nie ma możliwości przejścia, a ustawione znaki kierują pieszych na drugą stronę ulicy.
Pojawiły się komunikaty „Przejście drugą stroną drogi”, więc osoby poruszające się pieszo muszą licć się z koniecznością nadrabiania drogi. To właśnie chodniki i krawężniki są obecnie pierwszym etapem inwestycji.
Na razie spokojnie, ale większe utrudnienia dopiero przed nami
Jak informował wcześniej Bartosz Wysocki, rzecznik rzeszowskiego oddziału GDDKiA, kolejne etapy obejmą frezowanie starej nawierzchni, układanie nowej warstwy ścieralnej, regulację kratek ściekowych oraz przełożenie kostki brukowej.
Wraz z postępem prac kierowcy muszą spodziewać się znacznie większych utrudnień.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz to wprowadzenie ruchu wahadłowego na tym odcinku krajowej „dziewiątki”, sterowanego ręcznie lub sygnalizacją świetlną. W godzinach porannego i popołudniowego szczytu może to oznaczać wyraźnie wydłużony czas przejazdu.
Najtrudniej będzie na rondzie Batorego
Najbardziej wymagający etap prac dotyczyć będzie samego ronda im. kpt. Józefa Batorego. To właśnie tam zaplanowano całkowite zamknięcia ruchu i objazdy. Aby uniknąć całkowitego sparaliżowania miasta, roboty mają być prowadzone wyłącznie nocą.
Jak zapowiada GDDKiA, nocne zamknięcia ronda będą trwały od 6 do 8 godzin. Dla wielu kierowców oznacza to konieczność wcześniejszego planowania trasy i szukania alternatywnych dojazdów.
Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość
Na dziś sytuacja jest jeszcze opanowana i wielu mieszkańców może powiedzieć: „da się żyć”. Ale wszyscy wiedzą, że to dopiero rozgrzewka.
Jeśli kolejne etapy robót będą przebiegały zgodnie z planem, prawdziwy test cierpliwości dopiero przed kierowcami. Szczególnie tymi, którzy codziennie rano ruszają z Kolbuszowej w stronę Rzeszowa.
Komentarze (0)