Reklama

Reklama

Regulamin korzystania z tego miejsca jest widoczny i czytelny jednak nikt się do niego nie stosuje

Opublikowano: 25 czerwca 2019 12:03
Autor:

Regulamin korzystania z tego miejsca jest widoczny i czytelny jednak nikt się do niego nie stosuje - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI W dzień słychać śmiech dzieci, wieczorem przekleństwa i krzyki zebranych tam osób. Mowa o Miasteczku Ruchu Drogowego przy ul. Jana Pawła II w Kolbuszowej. - Niech ktoś zrobi w końcu z tym porządek - apeluje Czytelniczka.

Jak wyjaśnia kobieta, zdarzają się takie dni, kiedy młodzież imprezuje tam do późnych godzin nocnych. - To nie jest miejsce i czas na tego typu schadzki - zaznacza mieszkanka Kolbuszowej. Rzecz w tym, że młodzi ludzie nie robią sobie nic z regulaminu tego miejsca.

 Tak nie może być

Jak podkreśla nasza rozmówczyni, ta sytuacja może być dla kogoś śmieszna, że nikt nie potrafi poradzić sobie z grupą dorosłych dzieciaków. Jej zdaniem ciężko się z nimi rozmawia, a jeszcze ciężej dogaduje, żeby zmienili miejsce. - Nie chce bardziej ingerować w tę sprawę, żeby nie dostać butelką w okno - podsumowuje kobieta. 

Czytelniczka zaznacza, że regulamin korzystania z tego miejsca jest widoczny i czytelny. Jednak nikt się do niego nie stosuje. - Trudno, aby dyrekcja czy pracownicy szkoły pełnili dyżury przy wejściu do miasteczka - zaznacza mieszkanka Kolbuszowej. Jak dodaje kobieta, mieszkańcy widzą, jak młodzież "pokonuje" ogrodzenie. - To dla nich żaden problem - podkreśla i dodaje: - Jak będzie wyglądało to miejsce w wakacje? - dopytuje Czytelniczka.

Zapytaliśmy Karola Wesołowskiego, przewodniczącego osiedla nr 2 w Kolbuszowej, czy docierały do niego sygnały od mieszkańców. Jak wyjaśnił, przesiadująca tam młodzież, w godzinach zamknięcia, to problem, który był niejednokrotnie poruszany. Jak podkreślił nasz rozmówca dzieje się tak w całej Kolbuszowej.

Będziemy działać

Miasteczkiem Ruchu Drogowego opiekuje się Szkoła Podstawowa nr 2 w Kolbuszowej. Urząd Miejski w Kolbuszowej wspomaga szkoły, dzięki czemu mogą one zapewnić lepsze warunki w ich funkcjonowaniu. W tej sprawie skontaktowaliśmy się z dyrektorem "Dwójki" Jerzym Sitko. Jak zaznaczył, miasteczko codziennie jest zamykane. Przyznał on jednak rację, że dla młodego człowieka przeskoczenie takiej siatki to żaden wyczyn sportowy. - Podjęliśmy działania w kierunku wyeliminowania tych niekorzystnych zjawisk - podkreśla dyrektor Sitko.  - Takie komentarze czy informacje do nas docierały - zaznaczył. Miasteczko nie jest monitorowane, z tego powodu trudniej zapanować nad tym, co dzieje się tam po zamknięciu.

- Wysłaliśmy do policji pismo z prośbą o obserwację, która byłaby tutaj prewencją w związku z zachowaniami młodzieży - poinformował szef placówki. Obowiązek zamknięcia obiektu leży po stronie pracowników szkoły. W regulaminie jest napisane, że plac otwarty jest do godz. 20. - Niestety, czy to miasteczko jest zamknięte, czy nie i tak młodzież tam przebywa - zaznacza Jerzy Sitko. Zgadza się on z tym, że często trzeba dłużej z nimi podyskutować, zanim opuszczą teren miasteczka.

Jak wyjaśnia dyrektor, wystarczy popatrzeć na siatkę wokół miasteczka. Ewidentnie widać, że druty z siatki są wygięte, co ewidentnie świadczy o tym, że ktoś przez nią przechodzi. Zdarzają się pozostawione śmieci po wieczornych spotkaniach. Szkoła na bieżąco stara się zamalowywać powstałe napisy w "wagonie".

Regeneracja

Urządzenia i osznurowania pewnych sprzętów uległy "wyrobieniu". Miasteczko to plac ogólnodostępny, to zużycie jest dużo większe. W planach jest generalny remont. - Burmistrz wyraził zrozumienie dla miasteczka ruchu i zamierza nam pomóc - zaznacza Sitko. 

Jak podkreśla dyrektor, ważne jest, aby przywrócić plac do świetności. Wymieniony będzie dach i ławki. Sukcesywnie będą uzupełniane braki w urządzeniach. Dyrekcja zastanawia się nad monitoringiem i oświetleniem placu. - Chcemy, aby to miejsce było estetyczne i bezpieczne - podkreśla Sitko.

Do kolbuszowskiej policji docierały kilkukrotnie zgłoszenia dotyczące spożywania alkoholu w porze wieczorowo-nocnej przez młodzież na terenie różnych placów zabaw w Kolbuszowej, m.in. na ul. Ruczki, Bora Komorowskiego czy Jana Pawła II. W związku z tym została sporządzona Karta Zadań Doraźnych, zgodnie z którą policjanci zarówno z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego, jak również dzielnicowi w ramach codziennych obowiązków patrolują rejon placów zabaw na terenie miasta pod kątem ujawniania przypadków spożywania alkoholu czy też innych wykroczeń. Policja zachęca mieszkańców do bieżącego zgłaszania tego typu przypadków na numer 112. Doraźne zgłoszenie umożliwi policjantom ujęcie sprawców wykroczeń i pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej.

 

Kilka dni temu pościągano siatki i liny przy urządzeniach, z których korzystały dzieci. Zostały pojedyncze zabawki. - A to była wizytówka naszego osiedla. Plac jest zawsze zamknięty od strony ul. Jana Pawła II. To może nawet lepiej, żeby dzieci na ulicę nie wyszły. Można się tam dostać od strony szkoły - mówi mieszkanka. - Ten plac kosztował setki tysięcy złotych. Teraz niszczeje. Ta ciuchcia, niby-altana, to już ma przegniły dach - dodaje kolbuszowianka.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    Mathew

    A co robi straż miejska? Po co w ogóle istnieje? A czy patrol pieszy policji pojawia się na terenie Kolbuszowej?