Jerzyki to jedne z najbardziej charakterystycznych ptaków miejskiego nieba. Szybkie, zwrotne, niemal całe życie spędzające w powietrzu. Dla człowieka są wyjątkowo pożyteczne, ponieważ żywią się drobnymi owadami. Ich obecność w pobliżu domów, bloków czy kościołów oznacza więc nie tylko większą różnorodność przyrodniczą, ale też naturalne wsparcie w ograniczaniu liczby uciążliwych insektów.
W Kolbuszowej o takich skrzydlatych sąsiadów postanowił zadbać ks. Lucjan Szumierz, proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty. Na plebanii zamontowano budki lęgowe przeznaczone właśnie dla jerzyków.
Bezpieczne budki w typie brytyjskim
Nie są to przypadkowe skrzynki zawieszone „żeby było”. Proboszcz zdecydował się na profesjonalne i bezpieczne budki lęgowe w typie brytyjskim. Tego rodzaju konstrukcje są projektowane z myślą o jerzykach i ich potrzebach.
Budki mają odpowiednie wymiary oraz otwory wejściowe, dzięki czemu ptaki mogą korzystać z nich bezpiecznie. Ważne jest także to, że takie rozwiązanie ogranicza ryzyko wtargnięcia drapieżników lub większych ptaków, które mogłyby zająć miejsce jerzykom albo je stamtąd wypłoszyć.
To szczególnie istotne, bo jerzyki coraz częściej tracą naturalne miejsca lęgowe. Dawniej chętnie gniazdowały w szczelinach starych budynków, pod dachami czy w zakamarkach elewacji. Współczesne remonty, termomodernizacje i uszczelnianie budynków sprawiają, że takich miejsc jest coraz mniej. Dlatego dobrze zaprojektowane budki lęgowe mogą być dla nich realną pomocą.
Małe ptaki, duża rola
Jerzyki są często mylone z jaskółkami, choć to zupełnie inne ptaki. Mają sierpowate skrzydła, ciemne ubarwienie i charakterystyczny, szybki lot. Najłatwiej zauważyć je latem, gdy z dużą prędkością przelatują nad dachami i ulicami, wydając ostre, rozpoznawalne odgłosy.
Ich obecność w mieście jest bardzo cenna. Żywią się owadami chwytanymi w locie, dlatego są naturalnymi sprzymierzeńcami człowieka. Nie brudzą elewacji w taki sposób jak niektóre inne ptaki i nie są uciążliwymi lokatorami. Można powiedzieć, że to sąsiedzi z najwyższej półki - mieszkają wysoko, pracują cicho i jeszcze pomagają w walce z komarami.
Proboszcz zachęca mieszkańców
Inicjatywa ks. Lucjana Szumierza ma także wymiar edukacyjny. Montaż budek przy plebanii jest przykładem, że troska o przyrodę nie musi oznaczać wielkich projektów i skomplikowanych inwestycji. Czasem wystarczy dobrze dobrana budka lęgowa, odpowiednie miejsce i świadomość, komu naprawdę chcemy pomóc.
Proboszcz zachęca mieszkańców Kolbuszowej i okolic, aby również rozważyli montaż podobnych budek przy swoich domach, budynkach gospodarczych czy obiektach użyteczności publicznej. Ważne jednak, by były to konstrukcje bezpieczne, przeznaczone dla jerzyków i montowane w odpowiednich miejscach.
Takie działania mogą pomóc ptakom w znalezieniu miejsc do rozrodu, a jednocześnie wzbogacić miejską przestrzeń o gatunek, który od lat towarzyszy ludziom. W czasach, gdy często mówi się o ochronie przyrody w skali globalnej, przykład z kolbuszowskiej plebanii pokazuje, że konkretna pomoc może zacząć się tuż obok - na ścianie własnego budynku.
Komentarze (0)