Reklama

- Powoli zaczynamy odbudowywać oddział wewnętrzny w Kolbuszowej - zapewniał starosta Józef Kardyś

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Archiwum Korso

- Powoli zaczynamy odbudowywać oddział wewnętrzny w Kolbuszowej - zapewniał starosta Józef Kardyś - Zdjęcie główne

Starosta Józef Kardyś podczas świątecznej sesji wypowiedział się na temat szpitala w Kolbuszowej. | foto Archiwum Korso

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Józef Kardyś, starosta powiatu kolbuszowskiego, zapewnił, że wszystkim zależy na jak najlepszym funkcjonowaniu szpitala. Z największym problemem, z którym zarządzający lecznicą muszą sobie poradzić, to brak specjalistów, którzy będą chcieli leczyć w mieście nad Nilem.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Kolbuszowej (29 grudnia), głos zabrał starosta Józef Kardyś. Między noworocznymi życzeniami, znalazło się miejsce na powiedzeniu kilku zdań o szpitalu w mieście nad Nilem. 

- Nieraz na sesji jest bardzo gorąco w sprawie szpitala. Mogę wam jedno powiedzieć, że my materialnie przy pomocy posła dajemy sobie radę, ale nie znaleźliśmy sklepu z lekarzami. To nas ogromnie boli. Nieraz dużo można zrobić, cicho, spokojnie w kuluarach niż nagłaśniać to na zewnątrz

- powiedział starosta Józef Kardyś.

 

Szef powiatu wyjaśnił, że krążąca w środowisku opinia o szpitalu utrudnia znalezienie fachowców, którzy zgodziliby się leczyć w kolbuszowskiej placówce. - Boli nas to bardzo. Są świadkowie, bo księża kapelani byli zaangażowani w to, żeby pozyskiwać lekarzy do Kolbuszowej. Niestety się to nie udało - dodał starosta. 

 

- Zaczynamy powoli odbudowywać oddział wewnętrzny. Jak tylko pozyskamy dyżurantów, pomalutku ruszymy

- zapewniał włodarz powiatu kolbuszowskiego. Józef Kardyś podkreślił, że podobne problemy dotykają większości szpitali. Oddziału wewnętrznego nie ma szpital w Tarnobrzegu, jak i Sandomierzu. 

Potrzeba trochę cierpliwości


- W szpitalu nie pracują obcy ludzie, pracują nasi mieszkańcy. Jeżeli jest jakiś zgrzyt to robi to nasz człowiek. My musimy się delikatnie obchodzić

- zaznaczył Józef Kardyś.

Przykładem było to, gdzie jedna z pacjentek zadzwoniła na policję i prokuraturę, bo lekarz nie zszedł do niej z dyżuru. Funkcjonariusze przyjechali na miejsce, zweryfikować zgłoszenie, ale cała sprawa zakończyła się tym, że dwóch lekarzy w ten sam dzień złożyło wypowiedzenia.

- Powiedzieli, że pod pistoletem nie będą robić. W ten sposób posypał się nam oddział. Troszkę cierpliwości proszę państwa potrzebujemy. Sami tego nie zbudujemy, jeśli wy nie będziecie nas popierać - podkreślił Józef Kardyś.  

Kolbuszowa potrzebuje nowych miejsc pracy


- Byłem mentorem w banku gospodarstwa krajowego. Poproszono mnie, dyrektora i skarbniczkę, żeby wyjaśnić, jak prowadzić szpital, żeby w ten sposób działać, jak my działamy, bo niektóre, dużo większe szpitale są potwornie zadłużone - nadmienił starosta. W dalszej części swojej wypowiedzi szef starostwa, podkreślił jak ważne jest, żeby pracować nad tym, żeby ściągnąć do Kolbuszowej jak najwięcej nowych inwestorów. 

- My jako powiat w dochodach na jednego mieszkańca jesteśmy na przedostatnim miejscu w województwie podkarpackim. Mam potężne życzenie, aby w naszym powiecie powstawały fabryki. Żeby przyszły nowe podmioty, które dadzą nowe miejsca pracy. Kolbuszowa potrzebuje nowych miejsc pracy. Niestety obracamy się w sferze naszych przedsiębiorstw, które już mamy. 

Dziękuję wam wszystkim za każdy rodzaj współpracy. Nieraz były zgrzyty, nieraz były niepotrzebne sytuację, ale naprawdę chcę, żeby w spokoju i pogodzie we wszystkich sprawach, które nas różnią był jeden konsensus. Dobro mieszkańców powiatu kolbuszowskiego. Jeżeli nie mamy tego na uwadze powinniśmy złożyć rezygnację ze stanowisk, które zajmujemy. Dobro powiatu, mieszkańców, jest najważniejszym celem naszego samorządu

- podsumował Józef Kardyś, starosta powiatu kolbuszowskiego. 

Przypomnijmy, że członkowie Rady Miejskiej w Kolbuszowej nieraz podczas sesji prosili o obecność przedstawicieli powiatu, aby porozmawiać o sytuacji szpitala. Radni argumentowali Krzysztofowi Wilkowi, przewodniczącemu prezydium, że na sesję powinien zostać zaproszony Zbigniew Strzelczyk, dyrektor kolbuszowskiej lecznicy. Samorządowcy chcieli zadać kilka pytań zarządzającym szpitalem im. Jana Pawła II.

Chcieli też udzielenia informacji w sprawie zamiarów i działań podejmowanych w zakresie ratowania lecznicy. Przez cały 2022 rok nikt na takie zaproszenie nikt nie odpowiedział. W rozmowie z Korso, osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie lecznicy, wyjaśniały, że takie spotkania nic nie dadzą, a dyskusje o służbie zdrowia tylko pogorszą sprawę. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy