Reklama

Postrach na chodnikach

Opublikowano: pon, 29 maj 2017 11:57
Autor:

Postrach na chodnikach - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI - Jeżdżą po chodnikach jak szaleni! Na nic i na nikogo nie patrzą! Myślą, że wszystko im wolno! - skarżą się piesi. Rowerzyści bronią się: - W mieście brakuje ścieżek rowerowych, a jeździć ulicą jest strach. Kto w tym sporze ma rację?

- Chodnik jest dla pieszych, nie dla rowerzystów! - mówił zdenerwowany mieszkaniec Kolbuszowej, który przeżył bliskie spotkanie z rowerzystką. - Pani, która omal mnie nie rozjechała, jeszcze na mnie nakrzyczała, że jej się nie usunąłem. W ogóle nie widziała w tym swojej winy, a przecież ona powinna jeździć ulicą, a nie chodnikiem - dodał rozemocjonowany mężczyzna.

Trzeba uciekać
Podobnych zgłoszeń w ostatnim czasie odebraliśmy więcej. Piesi głównie narzekali na brawurę i brak ostrożności rowerzystów. - Zrobiło się ciepło i ludzie wyruszyli na rowery. To bardzo dobrze, tylko niech pamiętają o jednym - respektujmy innych. Rozumiem, że na ulicy jest ruch i że na chodnikach rowerzyści czują się bezpieczniej. Nie może być jednak tak, że sami stwarzają zagrożenie. Ja sama nieraz musiałam uciekać z dziećmi na krawędź deptaku, bo rowerzysta mknął i jeszcze na nas dzwonił, żeby mu miejsce zrobić. To jest niedopuszczalne! - mówiła kobieta, która zgłosiła się do naszej redakcji.

Przesmyk najgorszy
Mieszkanka Kolbuszowej wskazała też miejsce, w którym jej zdaniem, sytuacja wygląda najgorzej. To przesmyk prowadzący od rynku do ulicy Kościuszki, obok ZS nr 1 i ogródka jordanowskiego. - Przecież tam jest ustawiony znak zakaz ruchu. Sama niedawno zdałam egzamin na prawo jazdy, więc na świeżo pamiętam, że droga, przy której taki znak jest ustawiony, jest zamknięta dla ruchu drogowego w obu kierunkach. To oznacza, że rowerzyści też nie mogą nią jeździć, a jeżdżą - zaznaczyła kobieta. - Naprawdę nie chodzi mi o to, żeby w ogóle nie jeździć na rowerach, bo sama też od czasu do czasu jeżdżę. Zależy mi jednak na tym, żeby robić to w miejscach dozwolonych. A jeżeli już rowerzyści jeżdżą chodnikami, to niech zwolnią i mają na uwadze pieszych, bo deptaki są przede wszystkim dla nich - dodała.

Więcej w 21 numerze Tygodnika Korso Kolbuszowskie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 5 lat temu | ocena +0 / -0

    qwaz

    czasami bywa tak ze to piesi pchaja sie pod kola. glowy w telefonach i o bozym swiecie nie wiedzą co sie dzieje ze az nieraz na przejsciu dla pieszych pod kola sie pchaja

  • 5 lat temu | ocena +0 / -0

    rowerowy terrorysta

    Miasto dysponuje ok.200m ścieżką rowerową w rynku tak więc rowerzyści trzeba jezdzić po niej tam i z powrotem...inne ścieżki rowerowe to powbijane paliki z symbolem roweru przy ruchliwych drogach. A najlepiej myśląc kategoriami władz gminy jezdzić autem lub chodzić pieszo

  • 5 lat temu | ocena +0 / -0

    lew

    więcej ścieżek rowerowych w kolbuszowej