Reklama

Poseł interweniuje w sprawie braku chodnika w Staniszewskiem. Mieszkaniec: Zablokujemy to w cholerę, w trosce o zdrowie i życie naszych dzieci

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Poseł interweniuje w sprawie braku chodnika w Staniszewskiem. Mieszkaniec: Zablokujemy to w cholerę, w trosce o zdrowie i życie naszych dzieci - Zdjęcie główne

Nasz Czytelnik wysłał także zdjęcie chodnika zaraz po remoncie drogi wojewódzkiej nr 875 w gminie Raniżów. - Proszę sobie samemu skomentować efekt prac - napisał.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Mieszkańcy Staniszewskiego napisali petycję do Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie w sprawie budowy chodnika. W rozwiązanie problemu zaangażował się także Zbigniew Chmielowiec, poseł na Sejm RP.

Jak zaznaczają mieszkańcy, ich wieś położona jest przy bardzo ruchliwej drodze wojewódzkiej, która prowadzi z Kolbuszowej do Sokołowa Małopolskiego. - Ruch samochodów jest tak duży, że stwarza niebezpieczeństwo dla pieszych - uważa ponad 80 mieszkańców wsi, którzy podpisali się pod petycją. 

Inni mają 

Autorzy pisma zauważają, że brak chodnika uniemożliwia dzieciom bezpiecznie dotrzeć do zatoczki autobusowej. - Chodzą rowami lub kilkanaście minut stoją, aby przejść bezpiecznie na chodnik - wyjaśniają. 

Trudność napotykają także osoby starsze, które mają problem z przejściem z własnego mostka na najbliższy chodnik. Mieszkańcy zauważyli, że podczas ostatniego generalnego remontu drogi wojewódzkiej nr 875 w latach 2018-2019 na terenie sąsiednich gmin, w miejscowości Turza oraz Dzikowiec, chodniki zostały wybudowane po obu stronach dróg. Powstały tam również dodatkowe pasy ułatwiające bezpieczne skręcanie w drogi boczne. 

- Niezrozumiałym jest zatem dla nas brak chodnika po obu stronach w naszej miejscowości. Swoją petycję argumentujemy również tym, że od czasu zakończenia ostatniego remontu drogi wojewódzkiej bardzo zwiększyło się natężenie ruchu, zwłaszcza przez samochody ciężarowe

- podkreślają mieszkańcy Staniszewskiego. 

Krok po stronie gminy

Piotr Miąso, dyrektor Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie, powiedział nam, że w sprawie budowy chodników dla pieszych przy drodze wojewódzkiej nr 875 odbyły się już wstępne rozmowy z Władysławem Grądzielem, wójtem gminy Raniżów. 

- Nie rozmawialiśmy o konkretnych lokalizacjach, ale wójt zadeklarował, że podejmie współpracę w sprawie budowy chodników na zasadach ujętych w uchwale Zarządu Województwa Podkarpackiego. Zgodnie z tą uchwałą przygotowanie inwestycji polegających na budowie chodników (opracowanie dokumentacji projektowej) leży po stronie samorządów gminnych. W związku z tym gmina powinna wystąpić do nas z wnioskiem o wydanie warunków technicznych do projektowania. Na razie czekamy - wyjaśnia szef rzeszowskiego PZDW.

Poseł do marszałka  

Do biura poselskiego Zbigniewa Chmielowca również wpłynęła petycja od mieszkańców Staniszewskiego w sprawie budowy chodnika. Parlamentarzysta zaangażował się w sprawę. Wysłał on pismo do Władysława Ortyla, marszałka województwa podkarpackiego. Pytał w nim o to, czy PZDW jest w posiadaniu dokumentacji na inwestycję, jeżeli tak, to kiedy mogłaby rozpocząć się jej realizacja.

- Czy w ramach przebudowy drogi w latach 2018-2019 dokumentacja przewidywała budowę chodnika w tej miejscowości? Czy i jakie są zasady współpracy przy realizacji takiej inwestycji pomiędzy Zarządem Województwa Podkarpackiego a konkretną gminą? Jakie warunki musi spełnić samorząd, aby inwestycja mogła się rozpocząć? Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo mieszkańców wsi Staniszewskie, zwracam się do marszałka z prośbą o wnikliwe i pozytywne rozpatrzenie petycji zainteresowanych -

napisał poseł Chmielowiec. 

Wyjść i zablokować 

Jeden z naszych Czytelników nie krył oburzenia w sprawie braku chodnika i nie tylko. Uważa on, że wszyscy odpowiedzialni za remont tej drogi pokazali, "jak można zrobić ludzi w balona, odwalić fuszerkę i jeszcze dumnie się tym chwalić". 

- Jestem zły i zmartwiony. Pierwszym wałem jest brak obwodnicy Raniżowa, bez konsultacji społecznych (podobno trzech czy czterech lokalnych rolników, nie miałoby jak w pole dojechać, więc dobro czterech nad dobro ogółu przedłożono). Postanowiono dać nam "cichy asfalt", zapewniono o podniesieniu rangi drogi, wybudowaniu ścieżki rowerowej wzdłuż arterii, a dziś okazuje się, że jedyne co dostaliśmy to znaczące natężenie ruchu, szczególnie aut ciężarowych. I co jest chore, i nie do pojęcia. W Raniżowie również są miejsca, gdzie chodnik jest tylko po jednej stronie drogi - pisze rozgoryczony mężczyzna. 

Czytelnik pytał także, gdzie ci wszyscy ludzie byli (odpowiedzialni za remont drogi wojewódzkiej - przyp.red.), kiedy inwestycja była projektowana. 

- Ślepi i głusi na słowa mieszkańców, byle oczy zamydlić, a na koniec chwalić się osiągnięciami. Mają szczęście, że u nas mieszkańcy spokojni, bo powinniśmy wyjść na ulicę, zablokować to dziadostwo i domagać się obwodnicy, chodników i ścieżek rowerowych, ale z tego miejsca informuję władze, że jeśli nic się nie zmieni, to do tego dojdzie, że zablokujemy to w cholerę, w trosce o zdrowie i życie naszych dzieci i nas

- napisał dosadnie. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy