Reklama

Reklama

Podkarpacie: Oszuści znowu w akcji. Naciągnęli kolejne osoby na duże pieniądze

Opublikowano: śr, 24 mar 2021 09:29
Autor: | Zdjęcie: Archiwum

Podkarpacie: Oszuści znowu w akcji. Naciągnęli kolejne osoby na duże pieniądze  - Zdjęcie główne

foto Archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Policjanci nadal otrzymują sygnały o oszustach próbujących wyłudzić pieniądze metodą "na wnuczka”. Proceder zaczyna się od telefonów od osób podających się za krewnych z prośbą o pieniądze. Starsze osoby, chcąc pomóc rzekomemu krewnemu, są w stanie przekazać naciągaczom oszczędności całego życia. W ubiegłym tygodniu przestępcy, działając w ten sposób, oszukali mieszkankę Rzeszowa i seniorki z Przemyśla.

Reklama

O oszustwie policjanci zostali zawiadomieni przez pokrzywdzoną w czwartek (18 marca). Schemat działania oszustów był dobrze znany z podobnych przypadków. Policjanci ustalili, że w środę około południa do mieszkanki Rzeszowa zadzwonił mężczyzna podający się za jej krewnego. Poinformował ją o spowodowanym przez siebie wypadku, w którym poważnie ranna została kobieta.

ZOBACZ TAKŻE: Dłużnicy rekordziści z powiatu kolbuszowskiego [ZDJĘCIA]

Aby uniknąć więzienia, potrzebował pilnie pieniędzy. Poprosił kobietę o pomoc, czyli pożyczenie pieniędzy. Mieszkanka Rzeszowa zgodziła się pomóc krewnemu i przekazać pieniądze. Pojechała do banku, skąd wybrała pieniądze i dodatkowo zaciągnęła kredyt. Całą, znaczną kwotę, przekazała kurierowi, rzekomemu policjantowi. Niestety dopiero po kontakcie z rodziną, 65-latka zdała sobie sprawę, że została oszukana.

- Policjanci apelują o zachowanie ostrożności w kontaktach z osobami, które dzwonią do nas, przedstawiają się jako członkowie naszej rodziny i żądają pieniędzy. Jak łatwo zdemaskować oszustów pokazuje również ten przykład. Wystarczyło rozłączyć się i przed przekazaniem pieniędzy, samemu zadzwonić do rodziny. Warto w gronie rodzinnym, z bliskimi seniorami, z rodzicami, dziadkami i osobami samotnymi, rozmawiać o takich przypadkach 

- przestrzega rzecznik prasowy policji. 

W niedzielę (21 marca) dyżurny jednostki otrzymał 17 zgłoszeń od mieszkańców Przemyśla oraz powiatu przemyskiego, którzy otrzymywali telefony od oszustów. Osoby dzwoniące w trakcie rozmowy przedstawiały się za członków najbliższej rodziny i informowali, że potrzebują pilnej pomocy. Twierdzili, że spowodowali wypadek drogowy, w którym ranna została kobieta w 5 miesiącu ciąży i potrzebne są im pieniądze, aby uniknąć kary. W kilku przypadkach oszuści nawet płakał do słuchawki, by być bardziej wiarygodnym. Niestety w dwóch przypadkach mieszkanki Przemyśla straciły pieniądze oraz biżuterię.

83-latka otrzymała telefon od „wnuczki”, która poinformowała ją, że miała wypadek samochodowy z ojcem i on miał potracić kobietę w ciąży. Kobieta tłumaczyła seniorce, że potrzebują 80 tys. zł, by tata mógł wyjść z aresztu za kaucją. Następnie przekazała słuchawkę rzekomemu „policjantowi”, który wyjaśni jej, co ma robić. Kobieta poinformowała mężczyznę, że nie posiada żadnych pieniędzy w domu, wówczas została zapytana o biżuterię, gdy oświadczyła, że posiada kosztowności, mężczyzna, kazał spakować je do worka i przekazać „kurierowi”, który odbierze od niej przesyłkę. Starsza kobieta spakowała całą swoją biżuterię oraz około 50 sztuk monet amerykańskich. Gdy przekazała kurierowi kosztowności, oszust podający się za policjanta rozłączył się, informując, że jutro zadzwoni i żeby z nikim nie rozmawiała o całej sprawie. 83-latka pełna obaw o zdrowie syna zadzwoniła do wnuczki i dowiedziała się,  że u nich wszystko w porządku i nie mieli żadnego wypadku, a ona padła ofiarą oszusta.

ZOBACZ TAKŻE: Donosy do skarbówki w Kolbuszowej. O czym piszą mieszkańcy?

Tego samego dnia kolejna mieszkanka Przemyśla, również 83-latka otrzymała telefon od płaczącej „wnuczki”, której mama spowodowała wypadek i grozi jej kara więzienia. Scenariusz przekazania pieniędzy i kosztowności w tym przypadku wyglądał inaczej. Kobieta miała spakować pieniądze oraz biżuterie do reklamówki i zawiesić je na klamce drzwi wejściowych po zewnętrznej stronie. Seniorka spełniła żądanie oszustów i straciła 9 tys. zł oraz kosztowności, które wyceniła na blisko 3 tys. zł.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 7 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Ahh

    ...heh a tyle się mówi pisze doradza i upomina osoby starsze o oszustach aby nie dać się nabrać oszustom, wystarczy sie rozlaczyc zadzwonić na Policję i oni beda wiedziec jak działać ale nie wolno dac sie nabrac na kasę lub kosztowności. Ludzie kochani nie dajcie się oszustom. Szukają pomocy jak juz po wszystkim...