Reklama

Po grobie został tylko pusty plac. Na cmentarzu w Majdanie Królewskim zniknął pomnik zmarłego

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Po grobie został tylko pusty plac. Na cmentarzu w Majdanie Królewskim zniknął pomnik zmarłego - Zdjęcie główne

Po grobie i pomniku nie zostało dosłownie nic. Na jego miejscu pan Józef postawił kwiaty i kilka zniczy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Józef Rębisz, mieszkaniec Komorowa, dzień przed Wszystkimi Świętymi pojechał na grób swojego ojca na cmentarz w Majdanie Królewskim. Ku jego zdziwieniu pomnik został zrównany z ziemią. - Moje dzieci nie mają nawet gdzie świeczki teraz postawić - mówi przejęty mężczyzna.

Kilka dni po Wszystkich Świętych do naszej redakcji zgłosił się mieszkaniec Komorowa, prosząc o nagłośnienie tematu zniknięcia nagrobka. W poniedziałek (31 października), na dzień przed świętem zmarłych, pan Józef z synem przyszli na cmentarz, by zaświecić znicz na grobie ojca. Grobu jednak nie zastali.

Kto stoi za zlikwidowaniem pomnika i co stało się ze zwłokami? Wątpliwości rozwiewa miejscowy grabarz. Wyjaśnimy również, co trzeba zrobić, aby zgodnie z prawem dokonać ekshumacji zmarłego.

Był grób, a nie ma

Józef Rębisz z niedowierzaniem opowiadał o tym, co się stało na cmentarzu parafialnym w Majdanie Królewskim. Jak się okazało, decyzję o zlikwidowaniu pomnika podjęła siostra mężczyzny wraz z drugim bratem, nie informując wcześniej pana Józefa o swoich zamiarach.

- Pomnik stał tam od 40 lat i nikomu nie przeszkadzał - mówili zgodnie mężczyźni. Grób został całkowicie zrównany z ziemią. Był to pomnik z lastryko (połączenie kamienia bazaltu z cementem), a na nim napisy, zdjęcie i krzyż. Nie zostało po nim ani śladu.  - Przyszliśmy na cmentarz i nie było niczego - mówi poruszony pan Józef.

Z uwagi na to, że był to cmentarz parafialny, w pierwszej kolejności mężczyzna z synem udali się do miejscowego proboszcza. Ten w rozmowie z nimi miał powiedzieć, że tyle lat, ile jest na parafii, o czymś takim jeszcze nie słyszał. Kapłan miał być zdziwiony i przyznać, że nikt go wcześniej nie poinformował o jakichkolwiek planach usunięcia pomnika, a tym bardziej przeniesienia zwłok.

Co ze zwłokami?

Mężczyzna ubolewa nad tym, że stało się tuż przed świętem Wszystkich Świętych. - Wszystkie moje dzieci nie mają nawet gdzie świeczki teraz postawić - mówił mężczyzna, - Została tylko ziemia i goły plac - dodał.

Józef Rębisz zachodził w głowę, co stało się ze szczątkami zmarłego. - A gdzie są tatusia zwłoki? - dopytywał. Mimo upływu 40 lat z ciała powinny bowiem pozostać szczątki.

- Chcemy, żeby to nagłośnić. Czegoś takiego się po prostu nie robi. Przed samymi świętami zrobili taki ambaras

- powiedział mężczyzna.

Po tym incydencie pan Józef opłacił miejsce na kolejne 20 lat, do 2041 roku. Jak mówił w rozmowie z nami, nie planują chodzić z tym po sądach. Na miejscu byłego nagrobka postawili krzyż i zrobili obramowanie. Mężczyzna apeluje do innych, że najlepiej jest się po prostu dogadać, a nie działać na własną rękę.

Grabarz: Mogiła została

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy siostrę pana Józefa. Ta w rozmowie z nami przyznała, że grób został zlikwidowany bez wiedzy brata, na własną rękę. Jak twierdziła, nie było o tym z kim rozmawiać.

Kobieta tłumaczyła, że pomnik się przechylił całkiem na jedną stronę i był zaniedbany. Do braci w Komorowie niejednokrotnie miała się zwracać, aby grobem się zajęli.

- Ten pomnik nie nadawał się do niczego. Rosła tam trawa i chwasty

- mówiła.

Siostra początkowo myślała, że zwłoki zostały przełożone do grobu mamy. Miał to zrobić miejscowy grabarz. Skontaktowaliśmy się z nim, aby to wyjaśnić. Ten rozwiał wszelkie wątpliwości. Powiedział, że na prośbę siostry został zlikwidowany jedynie nagrobek, natomiast zwłoki nie były przenoszone z grobu do grobu. Mogiła pozostała w tym samym miejscu. - Tam nic nie było wykopywane - zapewnia.  

Grabarz polecił rodzinie, że jeśli chcieliby przenieść zwłoki, to powinni zwrócić się z tym najpierw do sanepidu. W rozmowie z Korso dodał także, że przewrócona była płyta z napisem. Jak mówił, mogło to stanowić zagrożenie dla osób odwiedzających w czasie świąt cmentarz. - Taka płyta może spaść i złamać komuś nogę. Bywały takie przypadki - dodał.

Jak usłyszeliśmy od mężczyzny na koniec, sama likwidacja nagrobka jest natomiast rozumiana jako wymiana pomnika i nie trzeba tutaj informować, chociażby proboszcza.

Próbowaliśmy osobiście porozmawiać z miejscowym księdzem. Ten jednak nie chciał z nami poruszać w ogóle tego tematu i zamknął przed nami drzwi.

Policja rozkłada ręce

Sprawa zniszczonego grobu została również zgłoszona na policję. Jolanta Skubisz-Tęcza, rzecznik KPP w Kolbuszowej potwierdziła w rozmowie z nami, że w poniedziałek (31 października) na Posterunku Policji w Majdanie Królewskim stawili się mieszkańcy powiatu kolbuszowskiego. 

Chcieli oni zgłosić kradzież nagrobka członka swojej rodziny znajdującego się na majdańskim cmentarzu parafialnym. Mundurowi jednak mogli jedynie rozłożyć ręce.

- W trakcie czynności ustalono, że ponad 40-letni nagrobek został przeniesiony przez siostrę zgłaszającego w inne miejsce na cmentarzu. Nie stwierdzono, aby w związku z wyżej wymienioną sytuacją doszło do popełnienia czynu zabronionego

- poinformowała funkcjonariuszka.

Sanepid: Nie mieli prawa

W Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie dowiedzieliśmy się, że aby przenieść grób zmarłego w inne miejsce, konieczne jest dokonanie ekshumacji zwłok, niezależnie od tego, ile temu zostały pochowane.

Jednym z czterech przypadków, kiedy można dokonać ekshumacji zwłok, jest umotywowana prośba osób uprawnionych do pochowania zwłok (członków rodziny zmarłego) za zezwoleniem właściwego państwowego inspektora sanitarnego. Trzeba wówczas złożyć specjalny wniosek do miejscowego sanepidu.

Należy zaznaczyć, że jeżeli o ekshumacji nie decyduje sąd lub prokurator, konieczna jest zgoda wszystkich uprawnionych osób. Na wyjęcie zwłok z grobu muszą się bowiem zgodni wszyscy członkowie najbliższej rodziny osoby zmarłej. 

Do wniosku należy dołączyć akt zgonu, zgodę zarządcy cmentarza, na którym dokonać ma się ekshumacja oraz zgodę zarządcy cmentarza, na którym ponownie zostanie pochowany zmarły. Inspektor sanitarny decyduje o przeprowadzeniu ekshumacji zwłok i nadzoruje jej przebieg.

Jeśli zwłoki zostałyby przeniesione bez wiedzy sanepidu, zostałoby to zrobione bezprawnie. W takim przypadku swoich praw należałoby dochodzić w sądzie.

SZCZĄTKI PO PÓŁ WIEKU

Po 50 latach tkanki upłynniają się i znikają, pozostawiając zmumifikowaną skórę i ścięgna. W końcu one też się rozpadną, a po 80 latach w trumnie pozostaną kości, które zaczną pękać, gdy zawarty w nich miękki kolagen ulegnie zniszczeniu. Za sto lat ostatnia z kości rozpadnie się w proch i pozostanie tylko najbardziej trwała część ciała, czyli zęby.

Źródło: przystaneknauka.pl

JAK WYGLĄDA EKSHUMACJA?

Ekshumacje zwłok przeprowadzane są w okresie od 16 października do 15 kwietnia, we wczesnych godzinach rannych. Przy ekshumacji może być obecna tylko najbliższa rodzina zmarłego.

Jeżeli zwłoki lub szczątki ekshumowane są przed upływem 20 lat od dnia pochowania osoby, to wydobywane są wraz z trumną – trumny takiej się nie otwiera, lecz umieszcza w szczelnej skrzyni, wybitej blachą. W sytuacji, gdy ekshumacja ma miejsce po upływie 20 lat od dnia pochowania, wydobyte szczątki wraz z resztkami trumny umieszcza się w nowej trumnie.

Zwłoki osób zmarłych na choroby zakaźne, których wykaz ustala minister właściwy do spraw zdrowia, nie mogą być ekshumowane na prośbę rodziny przed upływem 2 lat od dnia zgonu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy