reklama

Pilny alert dla mieszkańców Podkarpacia i nie tylko. Zacznie się niebawem

Opublikowano:
Autor:

Pilny alert dla mieszkańców Podkarpacia i nie tylko. Zacznie się niebawem - Zdjęcie główne
Opis: Pilny alert dla mieszkańców Podkarpacia i nie tylko. Zacznie się niebawem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIPopołudnie i wieczór mogą przynieść nagłą zmianę pogody. Synoptycy wskazują na zjawiska, które potrafią pojawić się szybko i lokalnie być bardzo gwałtowne. Warto wcześniej zabezpieczyć dom, samochód, balkon i zaplanować powroty z pracy czy wakacyjnych wyjazdów.
reklama
reklama

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed burzami. Alert dotyczy m.in. województwa podkarpackiego oraz części południowej Polski. Według prognozy IMGW we wtorek na południu i południowym zachodzie kraju możliwe są burze, którym mogą towarzyszyć silniejsze porywy wiatru.

Z komunikatu wynika, że ostrzeżenie obowiązuje we wtorek, 7 lipca 2026 roku, od godz. 15 do godz. 22. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska oszacowano na 75 procent.

Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć silne opady deszczu od 20 mm do 30 mm oraz porywy wiatru do 80 km/h. Lokalnie grad - czytamy w ostrzeżeniu IMGW.

reklama

Podobne ostrzeżenie dla Podkarpacia opublikowano również w serwisach regionalnych, które wskazują na możliwe burze, opady do 30 mm i porywy wiatru do 80 km/h.

Pierwszy stopień, ale lekceważyć nie wolno

Ostrzeżenie pierwszego stopnia nie oznacza jeszcze najpoważniejszego zagrożenia, ale nie jest też pogodową ciekawostką do scrollowania przy kawie. Burze są zjawiskami punktowymi i trudnymi do przewidzenia co do konkretnej ulicy czy miejscowości. W jednej części powiatu może spaść tylko deszcz, a kilka kilometrów dalej wiatr może łamać gałęzie i przewracać lekkie przedmioty.

Największym zagrożeniem będą gwałtowne opady, silniejsze porywy wiatru oraz lokalny grad. Przy intensywnym deszczu możliwe są chwilowe zalania ulic, posesji i piwnic, szczególnie tam, gdzie kanalizacja nie nadąży z odbiorem wody. Wiatr może z kolei zrywać gałęzie, przesuwać niezabezpieczone przedmioty z balkonów i ogrodów oraz utrudniać jazdę.

reklama

Zabezpiecz balkon, ogród i samochód

Przed nadejściem burzy warto usunąć z balkonów, parapetów i tarasów wszystko, co może zostać porwane przez wiatr. Dotyczy to doniczek, lekkich krzeseł, parasoli ogrodowych, suszarek, zabawek dziecięcych czy dekoracji. To, co rano wygląda jak niewinna doniczka z pelargonią, przy porywie 80 km/h może dostać ambicji lotniczych.

Samochodów najlepiej nie parkować pod drzewami, słupami, dużymi reklamami ani w pobliżu rusztowań. W czasie silnego wiatru najbardziej niebezpieczne są spadające konary i przedmioty oderwane od budynków. Policja przypomina, że podczas burzy bezpieczniej pozostać w samochodzie niż szukać schronienia pod drzewem, ale auto również nie powinno stać w miejscu narażonym na upadek gałęzi.

Co robić, gdy burza zastanie nas na zewnątrz?

reklama

Najważniejsza zasada: jak najszybciej znaleźć bezpieczne schronienie. Najlepiej wejść do budynku. Jeżeli nie jest to możliwe, trzeba unikać otwartych przestrzeni, samotnych drzew, metalowych konstrukcji, słupów, masztów i zbiorników wodnych.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zaleca, aby w razie braku schronienia udać się w nisko położone miejsce, z dala od drzew i metalowych obiektów, przykucnąć, schować głowę między kolanami i nie kłaść się płasko na ziemi. Osoby przebywające w grupie powinny się rozproszyć na kilkadziesiąt metrów.

Nie wolno kąpać się w czasie burzy ani przebywać na łódce, pomoście czy brzegu zbiornika wodnego. Woda bardzo dobrze przewodzi prąd, dlatego nawet odległe uderzenie pioruna może być niebezpieczne.

W domu też trzeba uważać

Jeżeli burza nadejdzie, najlepiej zamknąć okna i drzwi, zabezpieczyć luźne przedmioty oraz odłączyć od prądu sprzęt elektroniczny, którego nie trzeba w danym momencie używać. Dotyczy to komputerów, telewizorów, routerów czy sprzętu audio. Przepięcia po uderzeniu pioruna potrafią uszkodzić urządzenia, nawet jeśli burza przechodzi kilka ulic dalej.

Nie warto też w czasie burzy podchodzić do okien, obserwować błyskawic z balkonu ani korzystać z przewodowych urządzeń elektrycznych. Lepiej poczekać, aż zjawiska przejdą. Burza to nie spektakl premium z dobrym miejscem przy oknie, tylko żywioł, który potrafi zmienić scenariusz w kilka sekund.

Kierowcy powinni zdjąć nogę z gazu

Podczas gwałtownego deszczu widoczność może spaść niemal natychmiast. Na drogach mogą pojawić się kałuże, błoto, połamane gałęzie, a lokalnie także grad. Kierowcy powinni ograniczyć prędkość, zwiększyć odstęp od poprzedzającego pojazdu i unikać nagłych manewrów.

Szczególnie ostrożnie trzeba jechać przez tereny leśne, odcinki przy polach oraz miejsca, gdzie droga przebiega obok wysokich drzew. Silny boczny wiatr może być groźny zwłaszcza dla samochodów dostawczych, ciężarówek, motocyklistów i rowerzystów.

Kiedy trzeba wezwać służby?

Po burzy nie należy podchodzić do zerwanych przewodów energetycznych, uszkodzonych słupów ani połamanych drzew opartych o linie. RCB przypomina, że zwisające przewody należy zgłosić odpowiednim służbom i pod żadnym pozorem się do nich nie zbliżać.

W przypadku zagrożenia życia lub zdrowia należy dzwonić pod numer alarmowy 112. Jeśli doszło do podtopienia, uszkodzenia dachu, powalenia drzewa na drogę lub budynek, trzeba zgłosić sprawę straży pożarnej.

Ostrzeżenie IMGW obowiązuje dziś do godz. 22. Nawet jeśli niebo przez część dnia będzie wyglądało spokojnie, warto śledzić komunikaty pogodowe i nie odkładać zabezpieczeń na ostatnią chwilę. Przy burzy „jeszcze zdążę” bywa najgorszym doradcą.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo