Dokładnie cztery dekady temu, 21 czerwca 1986 roku w katedrze w Przemyślu, młody diakon Ryszard Madej wypowiedział sakramentalne „Oto jestem”, przyjmując święcenia kapłańskie z rąk biskupa. Los oraz kapłańska droga sprawiły, że większość tego pięknego stażu związał właśnie z ziemią kolbuszowską i sercem dawnej Sandomierskiej Puszczy.
Ponad ćwierć wieku w cieniu Madonny z Puszczy
Związek ks. Ryszarda Madeja z Ostrowami Tuszowskimi trwa już od 1998 roku. To właśnie wtedy objął on stery tutejszej parafii, zostając jednocześnie kustoszem Sanktuarium Madonny z Puszczy – miejsca o wyjątkowym znaczeniu duchowym dla całego regionu.
Przez te wszystkie lata (ponad 27 lat posługi w jednej parafii!) ks. Madej dał się poznać nie tylko jako gorliwy duszpasterz i strażnik kultu cudownego obrazu Matki Bożej, ale również jako wspaniały gospodarz, który dba o materialne i duchowe dziedzictwo tego miejsca.
Chwile pełne wzruszeń i wdzięczności
Niedzielna liturgia była przepełniona wdzięcznością. W imieniu całej wspólnoty parafialnej, przedstawiciele różnych grup, organizacji oraz najmłodsi mieszkańcy złożyli swojemu proboszczowi serdeczne podziękowania. W ciepłych słowach dziękowano za tysiące odprawionych mszy świętych, udzielone sakramenty, wygłoszone homilie, a przede wszystkim za ludzką życzliwość, duchowe wsparcie w trudnych chwilach i codzienne budowanie silnej wspólnoty.
Komentarze (0)