Zaczęło się jeszcze przed spotkaniem
Do pierwszego zgrzytu doszło przy wejściu do budynku kolbuszowskiego liceum.
Z relacji Tomasza Buczka oraz nagrania, które opublikował, wynika, że nie został wpuszczony przez ochronę mimo otwartego charakteru wydarzenia.
– „Niech pan nie żartuje” – powiedział europoseł, słysząc odmowę. – „Nie wpuszczę pana” – odpowiedział ochroniarz.
Buczek ostatecznie siłą wszedł do środka, podkreślając: – „Idę na spotkanie publiczne, na które było zaproszenie”.
Nagranie z tego zajścia:
Głośno już przy mikrofonie
Do tej sytuacji wrócił, gdy po wystąpieniu Czarnka przyszedł czas na pytania z sali.
Już samo jego pojawienie się przy mikrofonie wywołało poruszenie – słychać było okrzyki i komentarze z publiczności.
Na to zareagował Przemysław Czarnek: – „To jest spotkanie otwarte jak każde (…) przyszedł Polak, chce zabrać głos, pozwólmy”.
„W Kolbuszowej musi nastąpić przebudzenie”
Tomasz Buczek rozpoczął od podziękowania za możliwość zabrania głosu, nawiązując do sytuacji przy wejściu: – „Dziękuję panie ministrze, bo miałem małe kłopoty z wejściem”.
Następnie przeszedł do szerszej wypowiedzi, w której odniósł się zarówno do polityki ogólnopolskiej, jak i lokalnej.
– „Zgadzam się, w Kolbuszowej musi nastąpić przebudzenie i mam nadzieję, że takiego przebudzenia dokonamy, bo jesteśmy w procesie przedreferendalnym. Próbujemy odsunąć starostę Józefa Kardysia”.
W dalszej części uderzył w temat ochrony zdrowia i lokalnych decyzji:
– „Bo pan mówił o szpitalach, o likwidacji porodówek, no to pan starosta Kardyś w Kolbuszowej taką porodówkę kiedyś zlikwidował”.
Nie zabrakło też wątku potencjalnej współpracy politycznej:
– „Aby (…) koalicja z Konfederacją mogła nastąpić, to w waszych szeregach musi nastąpić oczyszczenie, żebyśmy mieli o czym rozmawiać”.
Buczek odniósł się także do dyskusji o odnawialnych źródłach energii, podkreślając, że temat ten wymaga znacznie poważniejszej i pogłębionej debaty. W podobnym tonie wypowiedział się mieszkaniec gminy Cmolas, Tomasz Rzeszutek, który zwrócił uwagę na kwestię Europejskiego Systemu Handlu Emisjami.
Ostra riposta starosty
Pod koniec spotkania do wypowiedzi europosła odniósł się starosta Józef Kardyś. Jego reakcja była zdecydowana i emocjonalna.
– „Zostałem wywołany do tablicy (...) Nie wiem co on zrobił w życiu (Tomasz Buczek - przyp. red.). Tylko negacja Unii Europejskiej, a KPO mu się przydaje” – mówił.
Wypomniał mu także wcześniejsze działania polityczne:
– „Rzucał w naszych posłów jajkami, (…) obornik woził nam pod biura poselskie”.
W swojej wypowiedzi starosta przestrzegał także przed politycznymi sojuszami, nawiązując do wcześniejszych doświadczeń PiS z innymi ugrupowaniami. – „A przyjaźń, którą pan wyraża, w stosunku do tego pana, żeby nie była ułomna i zgubna”
Jednocześnie bronił swojego dorobku:
– „Społeczeństwo kolbuszowskie dokładnie wie co ja zrobiłem, a co on. Nic on nie zrobił. A ja przez kilkadziesiąt lat, kilka kadencji, i społecznie pracowałem, zakładałem fundację, budowałem i ten szpital (...)”.
Czarnek studzi emocje
W pewnym momencie Przemysław Czarnek przerwał wypowiedź starosty: – „Bardzo panu dziękujemy, za cały dorobek, za całą działalność, brawa dla pana”.
Następnie spróbował uspokoić sytuację i zdystansować się od konfliktu: – „Przyjaźń to jest słowo bardzo daleko idące. Ja pana pierwszy raz widziałem na oczy, więc nie mogłem zadeklarować przyjaźni”.
Podkreślił jednocześnie: – „Mam uznanie, że przyszedł na nasze otwarte spotkanie, zabrał głos i mogłem mu na jego wszystkie wątpliwości odpowiedzieć”. I dodał: – „Mi zależy na tym, żeby z Polakami rozmawiać”.
Na zakończenie Czarnek zaznaczył, że nie zna osobiście Tomasza Buczka, dlatego nie może potwierdzić zarzutów formułowanych wobec niego przez starostę Józefa Kardysia. Dodał przy tym, że ocenę całej sytuacji pozostawia zgromadzonym.
Cała transmisja ze spotkania z Czarnkiem w Kolbuszowej (Wypowiedź starosty Józefa Kardysia od 1:21:30):
Spotkanie, które wywołało emocje
Choć głównym celem wydarzenia było wystąpienie kandydata PiS na premiera, to właśnie ta wymiana zdań stała się jednym z najbardziej komentowanych momentów spotkania.
Pokazała, że nawet lokalne wydarzenia mogą stać się areną ostrej politycznej dyskusji – z udziałem zarówno ogólnopolskich polityków, jak i lokalnych samorządowców.
Komentarze (0)