reklama

Padły zarzuty i ostre riposty. Burzliwa dyskusja podczas spotkania z Przemysławem Czarnkiem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Padły zarzuty i ostre riposty. Burzliwa dyskusja podczas spotkania z Przemysławem Czarnkiem - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso/PiS | Opis: Ostre słowa o porodówce i „przebudzeniu”. Gorąca atmosfera na spotkaniu z politykiem PiS.
Zobacz
galerię
72
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIJeszcze przed rozpoczęciem spotkania z Przemysławem Czarnkiem w Kolbuszowej w sobotę, 21 marca, zrobiło się gorąco. Problemy z wejściem europosła Tomasza Buczka, a później jego mocne wystąpienie i równie zdecydowana odpowiedź starosty Józefa Kardysia sprawiły, że wydarzenie szybko przerodziło się w polityczną konfrontację. Emocje były na tyle duże, że w pewnym momencie interweniować musiał sam wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.
reklama

Zaczęło się jeszcze przed spotkaniem

Do pierwszego zgrzytu doszło przy wejściu do budynku kolbuszowskiego liceum.

Z relacji Tomasza Buczka oraz nagrania, które opublikował, wynika, że nie został wpuszczony przez ochronę mimo otwartego charakteru wydarzenia.

– „Niech pan nie żartuje” – powiedział europoseł, słysząc odmowę. – „Nie wpuszczę pana” – odpowiedział ochroniarz.

Buczek ostatecznie siłą wszedł do środka, podkreślając: – „Idę na spotkanie publiczne, na które było zaproszenie”.

Nagranie z tego zajścia:

reklama
Rozwiń

Głośno już przy mikrofonie

Do tej sytuacji wrócił, gdy po wystąpieniu Czarnka przyszedł czas na pytania z sali.

Już samo jego pojawienie się przy mikrofonie wywołało poruszenie – słychać było okrzyki i komentarze z publiczności.

Na to zareagował Przemysław Czarnek: – „To jest spotkanie otwarte jak każde (…) przyszedł Polak, chce zabrać głos, pozwólmy”.

„W Kolbuszowej musi nastąpić przebudzenie”

Tomasz Buczek rozpoczął od podziękowania za możliwość zabrania głosu, nawiązując do sytuacji przy wejściu: – „Dziękuję panie ministrze, bo miałem małe kłopoty z wejściem”.

reklama

Następnie przeszedł do szerszej wypowiedzi, w której odniósł się zarówno do polityki ogólnopolskiej, jak i lokalnej.

– „Zgadzam się, w Kolbuszowej musi nastąpić przebudzenie i mam nadzieję, że takiego przebudzenia dokonamy, bo jesteśmy w procesie przedreferendalnym. Próbujemy odsunąć starostę Józefa Kardysia”.

W dalszej części uderzył w temat ochrony zdrowia i lokalnych decyzji:
– „Bo pan mówił o szpitalach, o likwidacji porodówek, no to pan starosta Kardyś w Kolbuszowej taką porodówkę kiedyś zlikwidował”.

Nie zabrakło też wątku potencjalnej współpracy politycznej:
– „Aby (…) koalicja z Konfederacją mogła nastąpić, to w waszych szeregach musi nastąpić oczyszczenie, żebyśmy mieli o czym rozmawiać”.

reklama

Buczek odniósł się także do dyskusji o odnawialnych źródłach energii, podkreślając, że temat ten wymaga znacznie poważniejszej i pogłębionej debaty. W podobnym tonie wypowiedział się mieszkaniec gminy Cmolas, Tomasz Rzeszutek, który zwrócił uwagę na kwestię Europejskiego Systemu Handlu Emisjami.

Ostra riposta starosty

Pod koniec spotkania do wypowiedzi europosła odniósł się starosta Józef Kardyś. Jego reakcja była zdecydowana i emocjonalna.

– „Zostałem wywołany do tablicy (...) Nie wiem co on zrobił w życiu (Tomasz Buczek - przyp. red.). Tylko negacja Unii Europejskiej, a KPO mu się przydaje” – mówił.

reklama

Wypomniał mu także wcześniejsze działania polityczne:
– „Rzucał w naszych posłów jajkami, (…) obornik woził nam pod biura poselskie”.

W swojej wypowiedzi starosta przestrzegał także przed politycznymi sojuszami, nawiązując do wcześniejszych doświadczeń PiS z innymi ugrupowaniami. – „A przyjaźń, którą pan wyraża, w stosunku do tego pana, żeby nie była ułomna i zgubna”

Jednocześnie bronił swojego dorobku:
– „Społeczeństwo kolbuszowskie dokładnie wie co ja zrobiłem, a co on. Nic on nie zrobił. A ja przez kilkadziesiąt lat, kilka kadencji, i społecznie pracowałem, zakładałem fundację, budowałem i ten szpital (...)”.

Czarnek studzi emocje

W pewnym momencie Przemysław Czarnek przerwał wypowiedź starosty: – „Bardzo panu dziękujemy, za cały dorobek, za całą działalność, brawa dla pana”.

Następnie spróbował uspokoić sytuację i zdystansować się od konfliktu: – „Przyjaźń to jest słowo bardzo daleko idące. Ja pana pierwszy raz widziałem na oczy, więc nie mogłem zadeklarować przyjaźni”.

Podkreślił jednocześnie: – „Mam uznanie, że przyszedł na nasze otwarte spotkanie, zabrał głos i mogłem mu na jego wszystkie wątpliwości odpowiedzieć”. I dodał: – „Mi zależy na tym, żeby z Polakami rozmawiać”.

Na zakończenie Czarnek zaznaczył, że nie zna osobiście Tomasza Buczka, dlatego nie może potwierdzić zarzutów formułowanych wobec niego przez starostę Józefa Kardysia. Dodał przy tym, że ocenę całej sytuacji pozostawia zgromadzonym.

Cała transmisja ze spotkania z Czarnkiem w Kolbuszowej (Wypowiedź starosty Józefa Kardysia od 1:21:30):

Spotkanie, które wywołało emocje

Choć głównym celem wydarzenia było wystąpienie kandydata PiS na premiera, to właśnie ta wymiana zdań stała się jednym z najbardziej komentowanych momentów spotkania.

Pokazała, że nawet lokalne wydarzenia mogą stać się areną ostrej politycznej dyskusji – z udziałem zarówno ogólnopolskich polityków, jak i lokalnych samorządowców.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo