Już do przerwy było dobrze
Gospodarze od początku przejęli inicjatywę. Okazję na zdobycie premierowego gola w pierwszych minutach mieli Brian Dziedzic, Mariusz Kośmider i Adrian Wiktor. W każdej z tych sytuacji brakowało jednak skuteczności. Worek z bramkami otworzył się po 30. minutach gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Adriana Chrząszcza piłkę głową do siatki skierował David Gajda.
W odpowiedzi sprawdzony został Kamil Czachor, który w pierwszej połowie nie miał wiele pracy. Tuż przed przerwą Kolbuszowianie podwyższyli prowadzenie. Podanie Briana Dziedzica na gola zamienił Adam Stec.
KKS podwyższył rozmiary wygranej w drugiej połowie
Druga część spotkania zaczęła się doskonale dla miejscowych. Pięć minut po przerwie do asysty z pierwszej połowy bramkę dorzucił Brian Dziedzic. 32-latek był tego dnia bardzo aktywny.
Kolbuszowianka się nie zatrzymywała. W 72. minucie czwartego gola dla miejscowych zdobył wracający po pauzie za żółte kartki Adrian Wiktor. Pomocnik pewnie egzekwował rzut karny podyktowany za zagranie ręką jednego z defensorów Dromadera. Wynik w 90. minucie ustalił rezerwowy Igor Głuszko.
Zespół z Kolbuszowej zajmuje aktualnie trzynaste miejsce w tabeli. W kolejnej serii gier podopieczni Grzegorza Wróblewskiego zagrają bardzo ważne spotkanie z Brzostowianką Brzostek.
Kolbuszowianka Kolbuszowa - Dromader Chrząstów 5:0 (2:0)
Bramka: 1:0 Gajda 30, 2:0 Stec 44, 3:0 Dziedzic 50, 4:0 Wiktor 72 k., 5:0 Głuszko 90.
Kolbuszowianka Kolbuszowa: Czachor – Nowicki (80. Filuba), Kloc, M. Kośmider, H. Jamróz, Wiktor (80. K. Kośmider), Gajda, Dziedzic (65. Wróblewski), Stec (70. Głuszko), Zieliński (60. Kret), Chrząszcz. Trener Grzegorz Wróblewski.
Dromader Chrząstów: K. Magda - Cichorczyk, Ciejka, Guła, Świst, A. Magda, F. Krępa, Mieszkowicz, H. Krępa, Sztuka, Tarasek. Trener Sebastian Bajorek.
Sędziował: Piotr Mazur (Dębica).
Komentarze (0)