Bramkarz bohaterem
Zgodnie z przewidywaniami Atut Podborze od początku przejął inicjatywę i miał dużą przewagę w tym spotkaniu. Podopieczni Piotra Gilara często gościli w polu karnym przyjezdnych, ale na ich drodze stawała dobrze dysponowana obrona Tempa oraz bramkarz Maksymilian Czachor, który jak sam przyznał po meczu zagrał bodaj najlepsze spotkanie w swojej dotychczasowej przygodzie z piłką. Na początku drugiej połowy jeden z nielicznych wypadów gości zakończył się golem Mikołaja Wójcika, który wykorzystał podanie od Huberta Urbana.
Z Juwenaliów prosto na boisko
Sukces Tempa smakuje tym lepiej, że okoliczności były wyjątkowo "rozrywkowe". Część zawodników na mecz wyruszyła niemal prosto z Juwenaliów Rzeszowskich. Mimo nocy spędzonej pod sceną na rzeszowskim Miasteczku Akademickim i nieuchronnego zmęczenia, ekipa zamieniła studencki klimat na piłkarskie korki bez mrugnięcia okiem.
Jak widać, juwenaliowa energia zamiast osłabić, tylko ich wzmocniła. Pokonanie lidera na jego terenie w tak "szalonym" terminie to dowód, że podopieczni Maurycego Wita są wiosną w naprawdę dobrej formie.
Atut Podborze – Tempo Cmolas 0:1 (0:0)
Bramka: 0:1 Wójcik 49.
Atut Podborze: Gałat – Dubiel, Kulpa, Lubera, Grzanka, P. Kilian, Myśliwiec, Skaza, Żala, J, Kilian, Bielik. Trener Piotr Gilar.
Tempo Cmolas: M. Czachor – Dziuba, Posłuszny, P. Czachor, Stec – Zagroba (65. Kopeć), Serafin, Suszek – Wójcik, Adamczyk, Urban. Trener Maurycy Wit.
Sędziował: Witold Hyjek (Czajkowa).
Komentarze (0)