Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) regularnie przypomina o zasadach ewidencji zwierząt gospodarskich. Choć przepisy wynikające z unijnego „prawa o zdrowiu zwierząt” brzmią rygorystycznie, polskie Ministerstwo Rolnictwa wprowadziło istotne uproszczenia dla najmniejszych hodowców.
Własne jajko bez biurokracji
Dla osób, które utrzymują drób wyłącznie na własny użytek – czyli po to, by mieć świeże jaja czy mięso na niedzielny obiad dla rodziny – mamy dobrą wiadomość: nie ma obowiązku rejestracji stada w ARiMR ani w Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej.
Resort rolnictwa wyraźnie zaleca, aby wstrzymać się od zgłaszania takich hodowli, dopóki krajowe przepisy ostatecznie nie doprecyzują wyjątków. Unijne prawo pozwala bowiem państwom członkowskim na wyłączanie z rejestru tych gospodarstw, które nie stwarzają realnego zagrożenia epidemiologicznego.
Kto musi zgłosić hodowlę?
Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy hodowla przestaje być hobbystyczna. Obowiązek rejestracji staje się bezwzględny w dwóch przypadkach:
- Sprzedaż produktów: Jeśli sprzedajesz jajka lub drób na lokalnym targu bądź rynku, musisz posiadać numer nadany przez weterynarię i ARiMR.
- Skala przemysłowa: Rejestracja jest obowiązkowa dla wszystkich ferm komercyjnych.
Warto pamiętać, że rejestracji w ARiMR podlegają nie tylko kury. Obowiązek ten dotyczy posiadaczy:
- krów, świń, owiec i kóz,
- koni,
- jeleniowatych (np. danieli) oraz wielbłądowatych (np. lam).
Jak to wygląda w powiecie kolbuszowskim?
O aktualną sytuację w naszym regionie zapytaliśmy Marka Olszowego. Jak wynika z jego relacji, na terenie powiatu kolbuszowskiego funkcjonuje obecnie 15 zarejestrowanych ferm drobiu.
Co najważniejsze dla mieszkańców – obecnie nie odnotowano zagrożenia ptasią grypą ani pomorem drobiu. Eksperci zwracają jednak uwagę, że brak wirusa nie zwalnia nas z czujności.
– Kluczowa jest bioasekuracja. Nawet w małym, przydomowym kurniku należy dbać o czystość i odpowiednie warunki bytowe ptaków. To najlepsza tarcza przed chorobami, które mogłyby zdziesiątkować stada w regionie
– podkreśla Marek Olszowy.
Podsumowanie dla hodowcy
Jeśli trzymasz drób „dla siebie”, możesz spać spokojnie – urzędowe formularze Cię nie dotyczą. Jeśli jednak planujesz dorobić do domowego budżetu sprzedażą jaj na kolbuszowskim placu targowym, wizyta w biurze powiatowym ARiMR będzie niezbędnym krokiem, by działać zgodnie z prawem.
Pamiętajmy: przepisy te, choć bywają uciążliwe, mają jeden główny cel – szybkie opanowanie ewentualnych chorób zwierząt, które mogłyby zagrozić zdrowiu publicznemu.
Komentarze (0)