W Kupnie (gm. Kolbuszowa) jeden z naszych Czytelników spotkał pokaźną chmarę jeleni, przebiegającą z lasu na pobliską łąkę. W sumie było to kilkadziesiąt osobników. Wszystko uwiecznił na nagraniu. Zobaczcie sami:
Jak się dowiadujemy, uwieczniona na nagraniu zwierzyna to chmara łań z cielętami oraz zeszłoroczne byki, znane jako szpicaki (czyli jeleń byk w pierwszym porożu, który wykształcił szpice u góry potrójnie rozgałęzione. Taka forma poroża świadczy o dobrej kondycji byka i daje nadzieję na kapitalne poroże w przyszłości).
Grzegorz Stąpor, myśliwy z Koła Łowieckiego "Towarzystwo Łowieckie Kolbuszowskie BOREK" w Kolbuszowej w rozmowie z nami tłumaczy, że wzrastająca populacja wilka ma wpływ na przemieszczanie się jeleni, które są "wypychane" z lasów do obszarów blisko ludzkich zabudowań. Zjawisko to, jak zauważa nasz rozmówca, staje się coraz bardziej powszechne i będzie niedługo standardem. Jak zauważa, zwierzęta te czują się bezpieczniej w grupie. Wędrują również w poszukiwaniu pożywienia.
Myśliwy wskazuje, że w tym okresie jelenie są także płoszone i przeganiane, głównie z powodu ludzi poszukujących poroża. Stąpor podkreśla konieczność zwracania większej uwagi podczas jazdy przez lasy i pola. Zwierzęta mogą niespodziewanie przebiec przez drogę lub wyskoczyć przed samochód, co stanowi poważne zagrożenie zarówno dla nich, jak i dla kierowców.
Zwykle od lutego do kwietnia jelenie zrzucają swoje poroże. Czy napotykając je w lesie, możemy zabrać ze sobą? Zazwyczaj tak, choć jak się okazuje, nie zawsze jest to legalne. Nadleśnictwo Kolbuszowa wyjaśnia, kiedy nie wolno ruszać znaleziska. Kinga Mazur, przedstawicielka kolbuszowskiego nadleśnictwa, w rozmowie z nami tłumaczy, że jeśli znaleźliśmy samo poroże (tzw. zrzut), to możemy je śmiało zabrać do domu. Natomiast jeśli będzie to poroże razem z czaszką, a może się tak zdarzyć, to powinniśmy je zostawić w lesie. Więcej przeczytasz w artykule: Czy możemy zabrać znalezione w lesie poroże? Nadleśnictwo Kolbuszowa wyjaśnia
Komentarze (0)