Do czołowego zderzenia samochodów doszło na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej nr 875 z ul. Rzeszowską (koło poczty). Kom. Jolanta Skubisz-Tęcza, rzecznik KPP w Kolbuszowej, poinformowała w rozmowie z nami, że w zdarzeniu brały udział dwa samochody - renault laguna i volkswagen tiguan.
Jak udało nam się ustalić, mandatem został ukarany kierujący samochodem marki Renault. Z informacji przekazanych przez policjantów wynika, że to właśnie ten kierowca nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia. O tym pisaliśmy w artykule: Czołowe zderzenie dwóch osobówek na skrzyżowaniu w centrum Raniżowa. Służby pracują na miejscu [AKTUALIZACJA - ZDJĘCIA - MAPA]
Mogło dość do tragedii
Naoczny świadek, który skontaktował się z naszą redakcją, zaznacza, że podczas wypadku mogło dość do tragedii.
- Wyciągałem dwoje płaczących kilkuletnich dzieci z samochodu. Były w ogromnym szoku
- opisuje mężczyzna.
Jak zaznacza nasz rozmówca, szczęście, że samochody zderzyły się czołowo. - Dobrze, że renault nie uderzyło w bok tego samochodu, bo z pewnością poważnie ucierpiałyby dzieci - mówi i dodaje, że z jego obserwacji wynika, że kierowca renault z pewnością nie miał małej prędkości.
Częste zdarzenia w Raniżowie
Mężczyzna zauważył także, że nie raz był świadkiem, jak samochody "wyskakiwały" na drogę wojewódzką z podporządkowanej ulicy. -
- Tam powinni zamontować światła, albo chociaż namalować widoczne znaki na jezdni, które może kierowcy bardziej by zauważali. Sam byłem świadkiem, jak kobieta przecięła wojewódzką, nie zatrzymując się na znaku STOP. Było to w dzień targowy, w czwartek. Wszyscy mieli dużo szczęścia, że kobieta nikogo nie potrąciła, albo co gorsze nie zabiła
- mówi mężczyzna.
Komentarze (0)