Obiekt znajduje się na działce nr 1857 w Górnym Dzikowcu, w sąsiedztwie ul. Rzeszowskiej. Prace będą polegać na rozbiórce istniejącego ogrodzenia, robotach ziemnych, zrobieniu fundamentów oraz wykonaniu konstrukcji stalowej nowego.
Gmina wymaga 36-miesięcznego okresu gwarancji od wykonawcy. Kwota inwestycji nie przekroczy 130 tysięcy złotych. Jedynym kryterium, które będzie brane pod uwagę przy ocenie złożonych wniosków, to cena. Firma, która wygra przetarg, będzie miała 45 dni od dnia podpisania umowy na wykonanie zadania.
Na razie gmina nie podała do publicznej wiadomości, jakie oferty i od kogo zostały złożone oraz kto wygrał postępowanie. Prawdopodobnie nie zostało ono jeszcze rozstrzygnięte.
O wymianę starego ogrodzenia i remont zbiornika apelował wielokrotnie podczas posiedzeń rady gminy radny Jerzy Sito. Samorządowiec w rozmowie z nami przyznał, że ząb czasu mocno nadwyrężył zbiornik, a dotychczasowe ogrodzenie powstało w latach sześćdziesiątych.
Jakiś czas temu pojawiały się głosy wśród radnych i mieszkańców, aby zbiornik zasypać. Temu pomysłowi sprzeciwiła się rada sołecka, która nie zgodziła się na jego likwidację.
Sito uważa, że przywrócenie do użytku jest niezwykle ważne, chociażby ze względu na wysokie temperatury i suszę w lecie. Jak usłyszeliśmy, woda tam ciągle jest. Pozostaje kwestia odkrzaczenia terenu wokół i utrzymanie obiektu w dobrym stanie.
- Myślę, że zbiornik się przyda. W razie klęski żywiołowej to wiadomo, że hydranty nie są aż tak wydolne, żeby zabezpieczyć tak duże ilości wody do zbiorników pożarowych
- dodał.
Komentarze (0)