Kapela z Majdanu Królewskiego już po raz czwarty uczestniczyła w Międzynarodowym Bałkańskim Festiwalu Muzyki Folklorystycznej. W poprzednich latach muzycy występowali dwukrotnie w Bułgarii oraz w Czarnogórze. Tym razem lasowiacka muzyka zabrzmiała w Macedonii Północnej.
Nasza kapela jest bardzo chętnie zapraszana. Tegoroczny występ kapeli z Majdanu Królewskiego spotykał się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem tamtej publiczności. Sami też uważamy, że była to dobra muzyka - relacjonuje Małgorzata Kamińska, kierownik kapeli.
Bogaty skład i pierwszy występ prawnuka Władysława Pogody
Kapela wystąpiła w dziesięcioosobowym składzie. Na scenie zagrali: Paweł Płudowski - skrzypce prym, Małgorzata Kamińska - skrzypce prym, Aneta Budziwojska - skrzypce sekund, Zuzanna Buczek - skrzypce, Barbara Boślak - akordeon, Paweł Rydzy - kontrabas oraz Zosia Buczek, najmłodsza uczestniczka, która grała na skrzypcach i śpiewała.
Szczególny był udział Pawła Rydzego, prawnuka Władysława Pogody, który po raz pierwszy wystąpił z kapelą. Z zespołem zaśpiewali także Maria Miroś, Barbara Skura i Krzysztof Podsiedlik.
Jak podkreśla Małgorzata Kamińska, udział w bałkańskich festiwalach był możliwy także dzięki zachęcie innych zespołów.
Bierzemy udział w tych festiwalach zachęceni przez inne zespoły: Kapelę Kurasie z Lubziny i Zespół Pieśni i Tańca „Rochy” z Sędziszowa Małopolskiego. To z nimi występowaliśmy na jednej scenie. Było cudnie, radość i duma nas rozpierała - dodaje kierownik kapeli.
Lasowiackie melodie na Bałkanach
Podróż do Macedonii była długa i wymagająca. Uczestnicy przemierzali autokarami m.in. Słowację, Węgry, Serbię, Albanię, Czechy, Austrię, Chorwację oraz Bośnię i Hercegowinę. Mimo zmęczenia, jak przyznają muzycy, najważniejsza była możliwość pokazania na Bałkanach kultury lasowiackiej.
To trudna i męcząca wyprawa: kilkanaście godzin spędzone w autokarze daje w kość, ale ogromnie cieszy wspólna zabawa i przede wszystkim możliwość prezentowanie na Bałkanach naszej pięknej kultury lasowiackiej - pisze Małgorzata Kamińska.
Kapela zaprezentowała w Ochrydzie tradycyjne lasowiackie melodie: poleczki, sztajerki, oberki i walczyki. Publiczność nagrodziła muzyków gromkimi brawami.
Macedończycy bardzo cenią naszą muzykę lasowiacką również za żywiołowość, autentyczność, egzotykę i odmienność tradycyjnych melodii z Puszczy Sandomierskiej - podkreśla kierownik kapeli.
Spotkania, podróże i polskie pieśni religijne
Festiwal był nie tylko okazją do występów, ale też do integracji i poznawania Bałkanów. Uczestnicy zwiedzili m.in. Ochrydę, Jezioro Ochrydzkie, Monastyr św. Nauma, Czarny Drin, Zatokę Kości, Mostar ze słynnym Starym Mostem oraz zespół klasztorny Struga Kalishta.
W niedzielę po festiwalu grupa uczestniczyła we mszy świętej w jednym z nielicznych kościołów katolickich. Kapela przygotowała jej muzyczną oprawę.
Pięknie zabrzmiały polskie pieśni religijne - wspomina Małgorzata Kamińska.
Nie zabrakło także spotkań z Polakami i Polonią. Jak relacjonuje kierownik kapeli, na występ w Ochrydzie czekała serdeczna grupa sympatyków.
Publiczność nagrodziła nas gromkimi brawami. Były wspólne fotografie, podziękowania i piękne upominki - dodaje.
Prezent z Majdanu Królewskiego
Muzycy z Majdanu Królewskiego również przygotowali upominek. W oryginalnym opakowaniu z herbem Majdanu Królewskiego przekazali album z historią Lasowiaków, książkę z przepisami kulinarnymi, czekoladki oraz nalewkę owocową.
Bałkański wyjazd był więc nie tylko prezentacją muzyki, ale też promocją gminy, regionu i lasowiackiej tradycji.
Za rok też mamy zamiar pojechać na Bałkany, umówiliśmy się przecież, że przyjedziemy, już tęsknimy. Postaramy się o ciekawy, oryginalny repertuar - zapowiada Małgorzata Kamińska.
Kapela z Majdanu Królewskiego po raz kolejny pokazała, że muzyka z Puszczy Sandomierskiej potrafi porwać publiczność daleko poza granicami Polski. I choć droga na Bałkany była długa, lasowiackie dźwięki szybko znalazły tam swoich słuchaczy.
Komentarze (0)