Wszystko zaczęło się od krótkiego, głośnego sygnału SMS. Służby ratunkowe zdecydowały się na uruchomienie systemu ostrzegania masowego, wysyłając do obywateli jednoznaczne instrukcje:
- Uwaga! Dzis i jutro (20/21.06) prawdopodobne intensywne opady deszczu, silny wiatr i burze. Mozliwe przerwy w dostawie pradu. Unikaj otwartych przestrzeni
- alermuje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Ten lakoniczny komunikat to jednak zaledwie wierzchołek rozgrzanej do czerwoności góry lodowej. Równoregle Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał bowiem zupełnie sprzeczne, na pierwszy rzut oka, ostrzeżenia. Żyjemy w tej chwili w pogodowym dualizmie: z jednej strony grożą nam niszczycielskie nawałnice, z drugiej – afrykański żar.
Afrykańskie kleszcze: Żar, który paraliżuje kraj
Zanim niebo przetną pierwsze błyskawice, Polskę zaleje fala ekstremalnego gorąca. IMGW wydał alerty przed falami upałów dla województwa podkarpackiego oraz większości regionów w kraju. Termometry w cieniu w sobotę i niedzielę mają wskazywać od 31°C do nawet 34°C.
To idealne paliwo dla zjawisk konwekcyjnych. Powietrze jest potężnie nagrzane i pełne wilgoci, co sprawia, że atmosfera staje się skrajnie niestabilna. Służby medyczne apelują o bezwzględne unikanie słońca w godzinach południowych i rygorystyczne nawadnianie organizmu – upał tej skali w połączeniu z duchotą to bezpośrednie zagrożenie udarem słonecznym.
Dwa punkty zapalne na mapie Polski. Głos synoptyka
Gdy rozgrzane masy powietrza zderzą się z chłodniejszym frontem, dojdzie do gwałtownej reakcji. Synoptycy wskazują dwa miejsca na mapie kraju, gdzie uderzenie żywiołu może być najbardziej bezwzględne: południe Podkarpacia oraz północną Polskę (pas nadmorski i Mazury).
Eksperci nie pozostawiają złudzeń co do dynamiki nadchodzących godzin.
– Mamy do czynienia z klasyczną sytuacją frontową, w której potężna energia zgromadzona w rozgrzanym, zwrotnikowym powietrzu zostaje gwałtownie uwolniona. W takich warunkach chmury burzowe rozbudowują się pionowo w zaledwie kilkanaście minut. Największym zagrożeniem na południu kraju będą tzw. burze stacjonarnym lub wolno przemieszczające się układy wielokomórkowe, które niosą ze sobą nawalne opady deszczu i grad
– ostrzega dyżurny synoptyk kraju.
Jak zachować się w trakcie burzy? Dekalog przetrwania
Wychodząc naprzeciw ostrzeżeniom RCB, przypominamy kluczowe zasady bezpieczeństwa. To, gdzie zastanie Cię nawałnica, decyduje o Twoim bezpieczeństwie:
- Gdy jesteś w domu: Zamknij szczelnie wszystkie okna i drzwi. Odsuń się od nich – silny wiatr lub grad mogą wybić szyby. Bezwzględnie odłącz od gniazdek domowy sprzęt RTV i AGD oraz kabel antenowy. Wyłączenie urządzeń pilotem nie chroni ich przed przepięciem po uderzeniu pioruna w sieć.
- Gdy jesteś w samochodzie: Jeśli nawałnica dopadnie Cię w trasie, zjedź na pobliski parking lub stację benzynową. Pamiętaj: nigdy nie parkuj pod drzewami, liniami energetycznymi czy wiaduktami. Samochód działa jak tzw. klatka Faradaya – metalowa karoseria odprowadzi ładunek elektryczny bezpiecznie do ziemi, dlatego w środku jesteś bezpieczny, o ile nie uderzy w Ciebie spadający konar.
- Gdy jesteś na otwartej przestrzeni: Jak najszybciej znajdź bezpieczne schronienie (budynek). Jeśli w pobliżu nic nie ma, nie kryj się pod pojedynczymi, wysokimi drzewami ani w pobliżu metalowych ogrodzeń, masztów czy linii wysokiego napięcia. Znajdź obniżenie terenu, kucnij ze złączonymi blisko siebie stopami (zminimalizujesz tzw. napięcie krokowe) i schowaj głowę między kolana. Nigdy nie kładź się płasko na ziemi!
- Gdy jesteś nad wodą: Natychmiast wyjdź z jeziora, rzeki czy basenu i oddal się od brzegu. Woda jest znakomitym przewodnikiem prądu, a uderzenie pioruna nawet kilkadziesiąt metrów dalej może być śmiertelne.
Możliwe przerwy w dostawie prądu
Ostrzeżenie zawarte w SMS-ie od RCB dotyczące braku zasilania to bardzo realny scenariusz na najbliższe kilkadziesiąt godzin. Wichury mogą łamać gałęzie i masowo zrywać linie energetyczne, pozostawiając całe gminy bez prądu.
Dlatego już teraz naładuj telefony i powerbanki na wypadek długiego blackoutu, przygotuj w łatwo dostępnym miejscu latarki (najlepiej czołowe) oraz zapas baterii. Zabezpiecz balkony i tarasy, usuwając z nich krzesła, doniczki i suszarki na pranie – porwane przez wiatr stają się śmiertelnymi pociskami.
Przed nami niezwykle trudne 48 godzin. Monitorujcie radary burzowe na żywo, nie ignorujcie kolejnych komunikatów i przede wszystkim – spędźcie ten weekend odpowiedzialnie.
Komentarze (0)