reklama

Kolejny dąb „na straży” historii. Mieszkańcy Kolbuszowej walczą o pomnik przyrody przy ul. Kolejowej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kolejny dąb „na straży” historii. Mieszkańcy Kolbuszowej walczą o pomnik przyrody przy ul. Kolejowej - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso | Opis: Kolejny dąb „na straży” historii. Mieszkańcy Kolbuszowej walczą o pomnik przyrody przy ul. Kolejowej

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIKolbuszowa staje się miastem, w którym obywatele coraz głośniej mówią „stop” wycinkom i „tak” ochronie dziedzictwa. Do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji trafił właśnie oficjalny wniosek o ustanowienie kolejnego pomnika przyrody. Tym razem chodzi o okazały dąb rosnący przy ul. Kolejowej 2, w sąsiedztwie budynku szpitala.
reklama

Z dokumentów, które wpłynęły do kolbuszowskiego magistratu, wyłania się obraz drzewa, które jest czymś więcej niż tylko elementem zieleni. To żywy pomnik historii, nierozerwalnie związany z powojennymi losami miasta.

Drzewo z rodowodem: Symbol zakorzenienia

Z treści wniosku dowiadujemy się, że przedmiotowy dąb – szacowany na blisko 100 lat – posiada niezwykłą wartość historyczną. Według lokalnych przekazów został on posadzony w 1948 roku przez dr. Stanisława Krzaklewskiego, lekarza niezwykle zasłużonego dla społeczności Kolbuszowej.

Historia samej sadzonki brzmi jak gotowy scenariusz filmowy: młody dąb z Porąb Kupieńskich przywiózł furmanką legendarny mieszkaniec Kolbuszowej Górnej – Herśko, który aktywnie pomagał w jego posadzeniu. Dla ówczesnych mieszkańców drzewo to było symbolem budowania nowej, powojennej wspólnoty.

reklama

Naturalny „klimatyzator” w centrum miasta

Wnioskodawcy podkreślają nie tylko walory historyczne, ale i ekologiczne. Rozłożysta korona dębu pełni funkcję naturalnego ekranu obniżającego temperaturę otoczenia, co w dobie coraz częstszych upałów jest dla mieszkańców centrum nie do przecenienia.

— „Duże drzewa w przestrzeni miejskiej działają jak naturalne klimatyzatory, poprawiają jakość powietrza oraz komfort życia mieszkańców” — czytamy w uzasadnieniu.

Procedura ruszyła: Czego oczekują mieszkańcy?

Wniosek skierowany do Rady Miejskiej zawiera konkretne postulaty:

  • Przeprowadzenie profesjonalnej oceny dendrologicznej przez specjalistów.
  • Wstrzymanie wszelkich działań, które mogłyby doprowadzić do uszkodzenia lub usunięcia drzewa do czasu zakończenia procedury.
  • Podjęcie uchwały ustanawiającej dąb oficjalnym pomnikiem przyrody.
reklama

Druga taka historia w krótkim czasie

Warto przypomnieć, że to już druga w ostatnim czasie tak silna inicjatywa proekologiczna w naszym mieście. Całkiem niedawno ważyły się losy 300-letniego dębu przy ul. Piłsudskiego, który pierwotnie kolidował z planami budowy ścieżki pieszo-rowerowej i miał zostać wycięty.

Tamta historia, dzięki ogromnemu zaangażowaniu społecznemu i poparciu m.in. prof. Łukasza Łuczaja, zakończyła się sukcesem – magistrat skorygował projekt infrastruktury, by oszczędzić wiekowe drzewo, które obecnie również czeka na miano pomnika przyrody (proponowane imię: Franciszek).

Choć dąb przy ul. Kolejowej to inna, odrębna historia, obie pokazują jedno: mieszkańcy Kolbuszowej nie chcą już patrzeć na wycinki najcenniejszych okazów. Czy radni przychylą się do prośby i objętością ochroną drzewo posadzone przez dr. Krzaklewskiego? Będziemy przyglądać się pracom Komisji Skarg, Wniosków i Petycji.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo