Po zatwierdzonej niedawno podwyżce tzw. podatku śmieciowego samorządowcy dociekają, co konkretnie ma wpływ na wysokość ustalonych stawek. Tematem szczegółowo chcieli się zająć podczas ostatniego spotkania komisji działającej przy radzie.
Muszą do Kozodrzy
Jak wyjaśniał podczas obrad komisji Kazimierz Kret z Urzędu Miejskiego w Kolbuszowej, niezależne od gminy koszty związane z odbieraniem i zagospodarowaniem odpadów wzrastały co roku, a stawki podatku śmieciowego były w gminie Kolbuszowa niezmieniane od stycznia 2015 roku. Przykładem może być kwota, jaką trzeba wydać za tonę odebranych odpadów przez wysypisko w Kozodrzy. Co więcej, gmina odgórnie ma ustalone, gdzie śmieci musi wywozić.
Do 30 kwietnia spółka odbierająca odpady od mieszkańców ma podpisaną umowę na 260 zł za tonę za zagospodarowanie odpadów. Po otrzymaniu kalkulacji na rok 2019 wiadomo, że koszt jednostkowy będzie wynosił 450 zł za tonę.
Instalacja w Kozodrzy zaznaczyła, że nie są to najwyższe stawki, ponieważ w Krośnie i Przemyślu jest to kwota 500 zł i wyższa.
- Nie jest to dla nas żadne pocieszenie - mówił Kazimierz Kret, kierownik referatu ochrony środowiska i gospodarki wodnej.
Będzie zmiana?
- Czy są prowadzone rozmowy z kimś innym niż Kozodrza, aby obniżyć ceny składowania odpadów? - dopytywał podczas styczniowego spotkania radny Józef Fryc, członek komisji rewizyjnej.
W tej chwili gmina wystąpiła z drugim ponagleniem do marszałka, o zmianę wojewódzkiego programu gospodarki odpadami. Nie wszystkie województwa mają taki podział, że gminy przypisywane są do poszczególnych instalacji.
Więcej w aktualnym numerze Korso.