W dniach 19-21 kwietnia 2026 roku grupa 45 uczniów Liceum Ogólnokształcącego w Kolbuszowej, pod opieką nauczycieli: Izabeli Syniec, Anny Serafin oraz Piotra Bujaka, wzięła udział w trzydniowej wyprawie na Węgry. Wyjazd rozpoczął się nocą z 18 na 19 kwietnia.
Celem podróży było nie tylko zwiedzanie, ale przede wszystkim zacieśnienie współpracy ze szkołą partnerską w Mátészalce oraz praktyczna nauka języka angielskiego w codziennych sytuacjach. Uczniowie mieli okazję sprawdzić, że język obcy najlepiej działa wtedy, kiedy trzeba po prostu porozmawiać, zapytać, odpowiedzieć i czasem uratować się uśmiechem.
Pierwszym punktem programu był Budapeszt. Zamiast tradycyjnego zwiedzania młodzież poznawała stolicę Węgier w aktywny sposób. Uczniowie zostali podzieleni na grupy i wzięli udział w grze terenowej, która trwała przez całą niedzielę oraz poniedziałkowe przedpołudnie.
W niedzielę uczestnicy odkrywali Peszt, wykonując zadania i zdobywając punkty. Spacer z przewodnikiem zamienił się w poszukiwanie śladów historii miasta. W poniedziałek przyszedł czas na Budę, czyli historyczną część stolicy położoną na wzgórzach. Finał gry odbył się pod okiem przewodniczki, która ogłosiła zwycięzców i wręczyła nagrody.
Jednym z najbardziej efektownych momentów wyjazdu był wieczorny rejs statkiem po Dunaju. Z pokładu uczniowie mogli zobaczyć oświetlony Budapeszt, w tym gmach Parlamentu oraz Wzgórze Zamkowe.
- Po wizycie w Budapeszt czuję, że to jedno z najbardziej klimatycznych miejsc, jakie widziałam. Podczas rejsu po Dunaju mogłam podziwiać pięknie oświetlone miasto nocą. Szczególnie zachwycił mnie Parlament w Budapeszcie, który wyglądał jak z bajki. Ta podróż dała mi dużo radości, a nasze wspólne spotkanie i zajęcia z uczniami z węgierskiego gimnazjum w Mateschalce pozostaną na długo w mojej pamięci
- wspomina Gabriela Wachowska z klasy 1E.
W poniedziałkowe popołudnie kolbuszowscy licealiści dotarli do Mátészalki. Tam czekało na nich uroczyste powitanie. Delegację przywitali: Ágnes Veszprémi, koordynatorka wymiany i nauczycielka języka niemieckiego, Zoltán Batári, dyrektor szkoły partnerskiej, oraz Péter Hanusi, burmistrz miasta Mátészalka.
Po wspólnej kolacji i zakwaterowaniu w hotelu przyszedł czas na integrację na miejscowej kręgielni. Wspólna gra z węgierskimi uczniami i nauczycielami pozwoliła przełamać pierwsze lody. Rozmowy po angielsku szybko stały się naturalnym elementem spotkania, a nowe znajomości zaczęły się tworzyć bez większych ceremonii. Kręgle zrobiły swoje - czasem jedna kula potrafi zburzyć więcej barier niż cały podręcznik.
Wtorek był dniem poświęconym bezpośredniej wizycie w szkole partnerskiej. Program był bardzo bogaty. Uczniowie odwiedzili szkołę artystyczną, gdzie obejrzeli występy muzyczne oraz węgierskie tańce narodowe w wykonaniu zespołów ludowych, w których występowali także uczniowie miejscowego liceum.
Nie zabrakło również lekcji pokazowych z języka angielskiego oraz geografii. Polsko-węgierskie grupy szukały kodów QR z zadaniami ukrytymi na terenie szkoły. Była więc nauka, współpraca i odrobina rywalizacji, czyli dokładnie taki zestaw, który najlepiej wyciąga uczniów z trybu „tylko patrzę”.
- Bardzo mi się podobała atmosfera i ich kultura. Poznałam przekochanych ludzi w Mateszalce i zjadłam najlepszą pizze w Budapeszcie z wspaniałą obsługą. Widoki nie do zapomnienia i super warsztaty z nauczycielami. Ich narodowy taniec jest czymś co powinien zobaczyć każdy i miło było zatańczyć z nimi i zobaczyć jak to jest
- mówi Klaudia Rusin z klasy 1E.
Jednym z finałowych punktów programu był wspólny taniec, do którego włączyli się uczniowie i nauczyciele. Była to nie tylko prezentacja kultury, ale też praktyczna lekcja integracji. Bez długich przemówień, za to z muzyką, ruchem i śmiechem.
Po wspólnym obiedzie grupa udała się na spacer reprezentacyjną ulicą Mátészalki. Uczniowie odwiedzili także lokalne muzeum pojazdów, poznając przy okazji uroki niewielkiego węgierskiego miasta.
Oficjalne pożegnanie odbyło się w murach szkoły. Kolbuszowską delegację żegnali przedstawiciele dyrekcji: Katalin Richterné Nagy oraz Erzsébet Jáger, a także nauczyciele języka angielskiego i niemieckiego wraz z uczniami. Na drogę goście z Polski otrzymali lokalne przysmaki: suszone jabłka, migdały w czekoladzie oraz znane batoniki twarogowe Túró Rudi.
- To była wyjątkowa lekcja języka, historii i otwartości. Wróciliśmy bogatsi o nowe doświadczenia, zmotywowani do nauki angielskiego i pewni, że takie spotkania budują najtrwalsze mosty między narodami
- mówi Izabela Syniec, wicedyrektor kolbuszowskiego liceum.
Komentarze (0)