Reklama

Kartka z kalendarza. Samorządowcy za pieniądze kolbuszowskich podatników polecieli do Zambii [WIDEO]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Kartka z kalendarza. Samorządowcy za pieniądze kolbuszowskich podatników polecieli do Zambii [WIDEO] - Zdjęcie główne

Wizyta kolbuszowskiej delegatury w Zambii.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Dziewięć lat temu kolbuszowska delegacja samorządowców poleciała z wizytą na Czarny Ląd. Organizatorem wyjazdu była Fundacja imienia kardynała Kozłowickiego "Serce bez granic". Za służbową podróż zapłacono pieniędzmi z budżetu urzędów.

Dokładnie 16 października 2013 r. kilkuosobowa delegacja z polski wzięło udział w 10-dniowym wyjeździe do Lusaki. Miejsca, gdzie przez ponad 60 lat żył i pracował kardynał Adam Kozłowiecki misjonarz z Huty Komorowskiej. Jednym z najistotniejszych punktów programu wyjazdu było otwarcie wystawy "Z otwartymi dłońmi" poświęconej kardynałowi Kozłowieckiemu, którą delegacja przywiozła do Afryki. Jej inaugurację nastąpiła 21 października w muzeum narodowym. Uczestniczył w niej między innymi Donald Tusk ówczesny premier Rzeczpospolitej Polskiej.

Na Czarny Ląd 

Z powiatu kolbuszowskiego w tym wyjeździe uczestniczył Jerzy Wilk, wójt gminy Majdan Królewski, Bogusław Godek, ówczesny Przewodniczący Rady Gminy w Majdanie Królewskim oraz Józef Kardyś, Starosta Kolbuszowski. Cała trójka pojechał do Afryki w ramach delegacji służbowych. Poza nimi pojechał także Bogdan Romaniuk i Dariusz Bździkot, ówczesny radny powiatowy i sekretarz zarządu fundacji, on jednak za wyjazd płacił sam. 

O wyjeździe do Afryki pisaliśmy jako pierwsi. Temat wyjazdu odbił się szerokim echem i pisało o nim jeszcze kilka regionalnych gazet. Samorządowcy, którzy odwiedzili czarny ląd nie do końca chcieli podzielić się z nami kosztami podróży. Tłumaczyli, że nie wiedzą, bo czekają na dokładne koszty rozliczenia. Na dokładną odpowiedź Redakcja Korso musiała poczekać ustawowe 14 dni. 

Nie pamiętali ile zapłacili

- Gdy po tym terminie zwróciliśmy się do urzędu o dokładne koszty wyjazdu zaczęły się problemy. Małgorzata Mokrzycka-Kwaśnik, skarbniczka powiatu kolbuszowskiego od razu podała nam kwotę jaka trafiła na wyjazd do Zambii, wynosiła ona 7 645 zł. W urzędzie gminy w Majdanie Królewskim powiedzieć nam nie chcieli. Małgorzata Letniowska, skarbniczka gminy, odmówiła udzielenia odpowiedzi na pytanie ile kosztował wyjazd do Afryki wójta oraz przewodniczącego Godka

- informowaliśmy kilka lat temu naszych Czytelników. Wójt Jerzy Wilk na pytanie o koszty wyjazdu do Afryki mocno się zirytował. - Koszty są jakie są pojechaliśmy do Zambii wróciliśmy i koszty zostały poniesione - odpowiedział w 2013 roku. Wójt nie chciał podać dokładnej kwoty jaka została wydana, rzucił tylko: "Było to ponad 7 000 zł" Gdy prosiliśmy go o podanie dokładnej kwoty odpowiedział, że to jest straszne drążenie tematu i to niczemu nie służy. - Nie wypowiadam się w tym temacie - uciął rozmowę wójt gminy Majdan Królewski.

Ówczesny przewodniczący Bogusław Głodek nie pamiętał dokładnej kwoty jaką dostał z gminnego budżetu na wyjazd do Zambii. Dzień później poinformował naszą Redakcję, że było to 8 119 zł. 

Fotorelacja z wyjazdu

Na stronie Majdan Królewski Nieoficjalnie dodanych zostało 704 zdjęcia z wyjazdu do Zambii. Dzisiaj zostało tylko jedno grupowe. Kiedy można było jeszcze obejrzeć obszerną fotorelację z podróży delegatów do Afryki, w krótkich spodenkach widać było starostę, a w sportowej koszulce wójta Wilka i przewodniczącego Godka.

Ze zdjęć można było wywnioskować, że panowie oprócz ciężkiej pracy i reprezentowania powiatu kolbuszowskiego, mieli też czas na zwiedzanie Czarnego Lądu. Chociaż na jednej z sesji starosta wspomniał, że zwiedzali niewiele.

Starosta nie krył pretensji, że niepotrzebnie w Internecie zamieszczono zdjęcia z podróży. Pan Godek podkreślał wtedy, że podróż służbowa, była dopełnieniem obowiązków wobec kardynała Kozłowieckiego. Delegacja spotkała się z wysokimi urzędnikami z Afryki, przedstawicielami kościoła. Jej członkowie mieli okazję przekonać się jak wielkie są potrzeby mieszkańców Afryki jak inni potrafią docenić potencjał Afrykanów. - Na czarnym lądzie inwestują między innymi Chiny czy Japonia. Generalnie wizyta była owocna i potrzebna, nie przejmujmy się informacjami o finansach - zdawał się pocieszać radny Bździkot starostę. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE