Reklama

Jego pies miał zagryźć kota. Drastyczne nagranie trafiło do sieci a sprawa do sądu

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Wracamy do tematu z ubiegłego roku. O filmie, który pojawił się w 7 czerwca, 2019 roku na Facebooku, poinformowali nas internauci. Nagranie wrzucił mieszkaniec Kolbuszowej.

Na filmie widać, jak ktoś trzyma psa na smyczy. Zwierzę z kolei, ma w psyku kota, który prawdopodobnie jest już martwy. Próbuje go rozszarpać. Słychać skomlenie i szczekanie innych psów, które prawdopodobnie przyglądają się całemu zajściu.

- Jak mówi przysłowie jaki właściciel taki jego pies To jest dowód na to że ze mną się nie zadziera o to dowód jak stary kot zadziera z moim psem a mój pokazuje mu gdzie raki zimują 10 sekund go zaj*** w trzy sekundy go roz*** na dwie części - napisał młody mężczyzna jako komentarz do nagrania. (pisownia oryginalna)

Oburzenie

Drastyczny film szybko został usunięty. Pod zdjęciem mieszkańca Kolbuszowej ktoś jednak napisał, że w internecie nic nie ginie. Ten komentarz również został usunięty. O całej sprawie zawiadomiliśmy kolbuszowską policję.

Po opisaniu sytuacji na naszej stronie internetowej nasi Czytelnicy wyrazili swoje opinie w komentarzach. Z informacji, jakie udało nam się uzyskać, Prokuratura Rejonowa w Kolbuszowej otrzymała zawiadomienie z APA (Biuro Obrony Zwierząt). Ich przedstawiciel zawiadamia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.

Wyjaśnienia

11 czerwca, 2019 roku zgłosił się do nas autor nagrania. Nalegał on na przedstawienie sytuacji z jego strony. Jak wyjaśnił, film trafił przez przypadek do sieci. Nasz rozmówca zaznaczył, że teraz każdy nazywa go mordercą, a jak twierdzi, kot żyje. Prosił on także o wytłumaczenie Czytelnikom Korso, dlaczego nagranie postało - chciał on pokazać swoim kolegom, że jego pies jest coś wart. 

Sprawa wraca

W czwartek, 17 kwietnia, 2020 roku Biuro Obrony Zwierząt, które również zajęło się tą sprawą, wrzuciło zdjęcie i informacje na swój profil na Facebooku dotyczącą terminu rozprawy w sądzie.

- Na ten list czekałyśmy ponad rok. I wreszcie jest Arkadiusz Ł. dalej bryluje w sieci. Obiecałyśmy Wam, że odpowie za to, co zrobił i słowa dotrzymamy. Był taki dumny z siebie zabijając kotka, odgrażał się, że guzik mu zrobimy... Zobaczymy, czy w Sądzie również będzie takim hojrakiem - czytamy na Facebookowym profilu organizacji zajmującej się obroną zwierząt.

Rozprawa ma odbyć się 28 maja, 2020 roku w Sądzie Rejonowym w Kolbuszowej. Do tematu wrócimy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE