Sezon zaczął się w tym roku wyjątkowo wcześnie. Gdzie aktualnie warto wybrać się z koszykiem w województwie podkarpackim i co można znaleźć w ściółce?
Co skrywa podkarpacka ściółka? Kurki i borowiki w natarciu
Z relacji podkarpackich grzybiarzy wynika, że w lasach królują obecnie pieprzniki jadalne, czyli popularne kurki. To one stanowią bazę większości udanych zbiorów. Co ciekawe, wilgotna i rozgrzana ziemia sprawiła, że w wielu miejscach pojawiły się już pierwsze, dorodne borowiki (prawdziwki i usiatki), choć ich wysyp ma na razie charakter bardzo punktowy.
Nawet w obrębie jednego kompleksu leśnego sytuacja potrafi być skrajnie różna: w jednym miejscu wrócimy z pustym koszykiem, a kilometr dalej – trafimy na prawdziwe eldorado. Oprócz kurek i borowików, w podkarpackich lasach można już spotkać:
- Koźlarze (zwłaszcza czerwone i babki pod brzozami),
- Młode maślaki w zagajnikach sosnowych,
- Pierwsze letnie podgrzybki.
Aktualna mapa grzybowa Podkarpacia. Gdzie uderzyć?
Na podstawie meldunków pasjonatów z regionu, obecnie najlepsze wyniki można osiągnąć w dwóch głównych rejonach województwa:
1. Bieszczady i Pogórze (Południe regionu)
Górskie lasy bukowe i jodłowe zaczynają tętnić życiem. Udane zbiory borowików i kurek raportują grzybiarze z okolic Leska, Sanoka oraz Baligrodu. Sprzyja im specyfika terenu – woda spływająca po stokach nawadnia doliny, a zatrzymujące się tam ciepło idealnie stymuluje wzrost grzybni. Sporo dzieje się też w rejonie Pogórza Dynowskiego.
2. Centralna część Podkarpacia i dawna Puszcza Sandomierska
Płaskie, borowe tereny w centrum regionu to tradycyjne królestwo kurek i maślaków. Meldują o nich zbieracze penetrujący lasy w okolicach Głogowa Małopolskiego, Kolbuszowej, Bratkowic oraz Bud Głogowskich. Warto też sprawdzić liściaste i mieszane lasy w trójkącie Rzeszów – Łańcut – Leżajsk.
Leśnicy przypominają, że wczesnym latem największe szanse na sukces mamy w lasach mieszanych (gdzie sosna sąsiaduje z dębem, brzozą czy świerkiem). Brzozowe zagajniki i obrzeża lasów są teraz strzałem w dziesiątkę.
Pogoda pracuje na korzyść grzybiarzy
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) regularnie wydaje dla Podkarpacia ostrzeżenia przed burzami i ulewnymi deszczami, po których następują upalne dni. Dla rolników i logistyków to utrapienie, ale dla grzybni – sytuacja idealna. Duża wilgotność podłoża połączona z temperaturami przekraczającymi w dzień 30°C działa na owocniki jak katalizator. Jeśli ten trend się utrzyma, przełom czerwca i lipca może przynieść potężny wysyp.
Koszyk pełen... rozsądku
Wspólnie ze specjalistami z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej apelujemy o rozwagę. Początek sezonu to czas, kiedy w lasach pojawia się też wiele gatunków trujących, łudząco podobnych do tych jadalnych (np. śmiertelnie trujący muchomor zielonawy/sromotnikowy bywa mylony z gołąbkami).
Zasada jest jedna: zbieramy tylko te okazy, co do których mamy stuprocentową pewność. Jeśli masz wątpliwości, przynieś swoje zbiory do najbliższego sanepidu w Rzeszowie czy miastach powiatowych – pracujący tam klasyfikatorzy bezpłatnie ocenią zawartość Twojego koszyka. Udanych i bezpiecznych łowów!
Komentarze (0)